Wejdź do losowej szkoły i powiesz jakiemuś nastolatkowi żeby stanął na rynku w Krakowie i na całą mordę recytował jakiś wierszyk. Większość ludzi jak miała recytowanie w klasie to miała problemy i się denerwowała. To chodzi o pewne otwieranie się przed ludźmi. Tak jak wielu ludzi ma problem do zagadania do kogoś na ulicy. Taki rap tik toki i inne bzdury to pewien sposób ekshibicjonizmu. Jednemu napiszesz/powiesz, że ma paskudną mordę i niech stuli już ryj i gość się więcej już nie odezwie bo będzie myślał, że się koledzy będą z niego śmiać. Jednak coś trzeba w sobie mieć i tego bardzo chcieć. Pokonywać samego siebie Indie nie poddawać.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:02
autor: gods bidness
Milahovic pisze: ↑13 sie 2025, 9:32
Sam chciałbym wyjebać kiedyś z magazynu, ale nie mam na to siły.
No i to jest właśnie clou przeważającej części społeczeństwa i pewnie samego Eripe. Siła to jedno, ale też trzeba mieć wystarczający talent, charyzmę, żeby przyciągać tłum, drive żeby się pokazywać wszędzie, jak Canibus zjadać każdy majk, który się spotkało, ale też łazić po wywiadach i mówić tam coś co przyciąga uwagę, kontrowersyjne treści, za którymi się stanie w razie czego.
Zresztą dotyczy to nawet takich branż jak np. pisarze - zakładam (a jestem wręcz pewny), że na każdego Twardocha, Żulczyka, Mroza przypada co najmniej 10 tak samo albo bardziej utalentowanych pisarzy. Ale tu też trzeba mieć siłę przebicia, "pojawiać się", odwiedzić Kubę Wojewódzkiego, gdzie trzeba opowiadać pseudośmieszne żarty i przy tym nie wyjść na głupka, bubka, snobka i się nie spocić.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:07
autor: Luxair
Dziękuję pan Bedoes i pan Mes za rozruszanie umierającej Ślizgawki, dawno nie było tu takiego ruchu i (ciekawych) ścian tekstu z analizami portretów psychologicznych. Props!
kapper1 pisze: ↑13 sie 2025, 1:44
Do dzisiaj jest tylu rondlarzy, że spokojnie zarabiałby w porządku siano jak jakieś dwa sławy
Dziwne porównanie, Sławy raczej starają się być jako tako na czasie a nie wykonują muzyki stricte rondlarskiej. No i rondlarze vs. morderczy punchlinerzy to jednak nie do końca to samo środowisko
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:08
autor: gods bidness
A propos samego Eripe, to w każdym w korpo pełno jest takich (im niższy szczebel, tym bardziej), co to wszystko wiedzą, co to by lepiej zrobili niż jakiś tam head of department, którego widzą raz w roku na jakimś korpo-spędzie (choć on ich nie widzi). Kwestionują i krytykują jego decyzję, mówią co i jak trzeba zrobić, żeby było lepiej, ale jak ktoś im szyderczo powie, że to oni powinni być tym head of deparment i ceo, to "eee mi się nie chce". Może naciągane porównanie do krytyki Eripe w stronę Bedoesa, ale jednak tak mi się skojarzyło.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:14
autor: Sivestro
Dobre rozkminki panowie lecą, propsy
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:19
autor: dr zjeb
Słabo widzę zarabianie przez Eripa obecnie na jakiejś fali rondlarskiego sentymentu, co prawda będzie to z obserwacji czyli z niczego sensownego, ale u mnie na dzielni chłopaki, które latały w bluzach "Chuja Wiesz o Rapie" były gimbami i jednocześnie słuchały Gangu Albanii, jak się zapewne domyślacie już nie słuchają.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:41
autor: jajca
przeciez normalnie istnieja ludzie, ktorzy wybierajac droge zyciowa rezygnuja z bycia kurwą na uslugach korporacji/partii politycznej etc xD fantazja o rzekomym wielkim bólu dupy eripe o brak sukcesu finansowego chyba na ten moment więcej mówi o stawiającym taką tezę i jego hierarchii wartości
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:45
autor: gods bidness
Ja w sumie nawet nie wiem, co ten Eripe mówił przez te wszystkie lata na tego Bedoesa. Może ktoś podsumować wszystkie te zaczepki?
Co do Eripe to ja tylko uważam, że on się nie nadaje na wielki sukces, obojętnie czy będąc kurwą czy nie.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:47
autor: jajca
a to swoja droga, bardziej chodzilo mi o niedowierzanie, ze ktos moze nie chciec sie kurwic bo przeciez dzieki temu moglby lezec chujem do gory jak bedoes
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:51
autor: gods bidness
W sumie granica żenady też niewątpliwie gra tu rolę oprócz tych wszystkich drajwów, charyzmów i innych. Ja też bym jednak się nie przełamał, żeby nagrywać tik toki pod dzieci, czy coś tam dukać przed tłumem nastolatek, ani nawet starych rondlarzy.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:56
autor: dr zjeb
Inna sprawa, że to mityczne kurwienie się będąc na usługach wielkich korpo istnieje głównie w opowieściach tych, którzy tych korpów w życiu iznęli tyle, że coś tam o nich może czytali albo widzieli w tiwi. Albo przechodzili obok siedziby akurat.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 10:58
autor: kapper1
Luxair pisze: ↑13 sie 2025, 10:07
Dziwne porównanie, Sławy raczej starają się być jako tako na czasie a nie wykonują muzyki stricte rondlarskiej. No i rondlarze vs. morderczy punchlinerzy to jednak nie do końca to samo środowisko
chodzi mi o zasób słuchaczy. Sławy teraz stając na chuju z jakimś fajnopolackim gównem mieli podobne/gorsze wyniki liczbowo niż poprzednie płyty.
Kto miał ich słuchać i polubić to już ich słuchają i starcza to sławom na kupienie kilka metrów mieszkania.
Moim zdaniem podobnie jest z Eripe. Stablilny fanbase starych pryków, którzy kupią płytę i zrobią trochę wyświetleń
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:02
autor: oldschool
jajca pisze: ↑13 sie 2025, 10:41
przeciez normalnie istnieja ludzie, ktorzy wybierajac droge zyciowa rezygnuja z bycia kurwą na uslugach korporacji/partii politycznej etc xD fantazja o rzekomym wielkim bólu dupy eripe o brak sukcesu finansowego chyba na ten moment więcej mówi o stawiającym taką tezę i jego hierarchii wartości
Przecież ty i ból dupy w temacie mieszkaniowym to idealny przykład, że dupa boli jak sobie uświadomisz, że ktoś ma to czego ty nie masz, a myślisz w duchu, że tobie się też należy.
Zresztą taki Penx dokładnie się do tego przyznał. Myśli, że ma skillsy, które powinny gwarantować lepszy hajs z rapu, nie wiem czemu miałbym uważać, że Eripe jest takim człowiekiem, który ma w 100% wyjebane na to, że jego kolega Quebo zarabia w tydzień więcej niż on przez rok.
Czy mógłby być w roli Quebonafide? No nie, bo się do tego nie nadaje. Ale czy w duchu może myśleć, że w sumie lipa, że ludzie go nazywają królem rapu, tymczasem podczas gdy w rapie są takie pieniądze on nic z tego nie ma? Jak najbardziej.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:08
autor: gods bidness
I tu należy wrzucić smutny kawałek Peji.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:17
autor: Milahovic
Po prostu musi się pojawić ktoś z top charyzmą, dobrym flow, prawdziwy lider który weźmie zwykłych białych polaków pracujących za minimum i razem pogoni rządzących i elity. Robespierowi się udało, Leninowi się udało, wierzę że kiedyś pojawi się taki hip-hopowy rewolucjonista. Rychu z Na legalu? był bardzo blisko i kto wie jakby się to skończyło, gdyby Polska nie dołączyła do UE i nie wydała na siebie wyroku.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:29
autor: Cz4rny1337
jajca pisze: ↑13 sie 2025, 10:41
przeciez normalnie istnieja ludzie, ktorzy wybierajac droge zyciowa rezygnuja z bycia kurwą na uslugach korporacji/partii politycznej etc xD fantazja o rzekomym wielkim bólu dupy eripe o brak sukcesu finansowego chyba na ten moment więcej mówi o stawiającym taką tezę i jego hierarchii wartości
nikt tu nie pisał, że Eripe chciałby być kurwą na usługach korporacji i że musiałby się kurwić, aby ten sukces uzyskać - chyba więcej to mówi o postującym takie wniosku i jego umiejetności czytania ze zrozumieniem
przecież teza jest taka, że chciałby na tych swoich zasadach za swoje skille dobrze zarabiać z jego zdaniem wykurwiście dobrego rapu, a nie że chciałby grać na sopot hit festival z Roxie na feacie
poza tym no nie wiem czy chęć bycia w swoim poczuciu uczciwie wynagradzanym za swoje umiejętności, a jednocześnie bycie wynagradzanym za coś co jest pasją jest jakoś kurwa haniebnie nisko w hierarchii wartości niż to słynne NIESPRZEDANIE SIĘ i WOLNOŚĆ OD KORPORACJI
byłem tera w tym berlinie jebanym i na dzielni jeden bezdomny i akurat polak sie wylosował, no szkoda chłopa, coś by mu człowiek kupił, zagadał, ale chwila gadki a on pierdoli, że ON NA NIKOGO ROBIŁ NIE BĘDZIE i w życiu do pracy się nie wybierze
no ale przynajmniej landlordowi czynszojadowi i do banku raty nie placi - to wspaniala hierarchia wartości
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:30
autor: bialyjelen
Milahovic pisze: ↑13 sie 2025, 11:17
Po prostu musi się pojawić ktoś z top charyzmą, dobrym flow, prawdziwy lider który weźmie zwykłych białych polaków pracujących za minimum i razem pogoni rządzących i elity. Robespierowi się udało, Leninowi się udało, wierzę że kiedyś pojawi się taki hip-hopowy rewolucjonista. Rychu z Na legalu? był bardzo blisko i kto wie jakby się to skończyło, gdyby Polska nie dołączyła do UE i nie wydała na siebie wyroku.
za pare lat polak ukrainskiego pochodzenia to zrobi
jajca pisze: ↑13 sie 2025, 10:41
przeciez normalnie istnieja ludzie, ktorzy wybierajac droge zyciowa rezygnuja z bycia kurwą na uslugach korporacji/partii politycznej etc xD fantazja o rzekomym wielkim bólu dupy eripe o brak sukcesu finansowego chyba na ten moment więcej mówi o stawiającym taką tezę i jego hierarchii wartości
Przecież ty i ból dupy w temacie mieszkaniowym to idealny przykład, że dupa boli jak sobie uświadomisz, że ktoś ma to czego ty nie masz, a myślisz w duchu, że tobie się też należy.
Zresztą taki Penx dokładnie się do tego przyznał. Myśli, że ma skillsy, które powinny gwarantować lepszy hajs z rapu, nie wiem czemu miałbym uważać, że Eripe jest takim człowiekiem, który ma w 100% wyjebane na to, że jego kolega Quebo zarabia w tydzień więcej niż on przez rok.
Czy mógłby być w roli Quebonafide? No nie, bo się do tego nie nadaje. Ale czy w duchu może myśleć, że w sumie lipa, że ludzie go nazywają królem rapu, tymczasem podczas gdy w rapie są takie pieniądze on nic z tego nie ma? Jak najbardziej.
To jest ten same case co ludzie zarzucali Tombowi że odszedł z sbm akurat jak wystrzelili i mógłby zostać milionerem, wielokrotnie odpowiadał na takie zarzuty jakaś dość przemyślaną argumentacją, ale wypadło mi z głowy. W każdym razie nie widać było bólu dupy u niego w tej kwestii
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:33
autor: d3luge1
w korpo to też trzeba budować swoją narracje (jak Bedoes w tym beefie) i przedstawiać jakieś swoje durne rozwiązania i bujać się z ludźmi którzy są wyżej stanowiskiem ciebie i to nie jest coś co każdy lubi, rzadko zdarza się że ktoś dostaje za same umiejętności.
Kumpel mi niedawno opowiadał jak u niego firmie gość został zatrudniony do wdrażania czy tam szukania jakiś nowych rozwiązań związanych z AI w firmie. Ponawijał makaron na uszy a dopiero jak zatrudnili nowych ludzi to zaczęło coś iść do przodu. Albo też sytuacja sprzed paru miesięcy w USA gdzie jakiś Hindus był w IT chyba na ponad 100+ etatach i wszędzie ciągnął hajs a ludzie się zastanawiają czy drugi remote etat to nie za dużo.
Jak ktoś mówi że mu się "nie chce" to mi się przypomina ten dzieciak z ławki który nie podniesie ręki przy pytaniu nauczycielki chociaż zna odpowiedź.
Wychodzenie ze swojej strefy komfortu jest ważne ale nie można ciągle siedzieć poza bo cie pewnie kortyzol zabije.
Jestem pewny że Eripe czasem fantazjuje co by było gdyby ale jest jakiś konkretny powód + szczęście (bądź jego brak) że jest jak jest i w tej kwestii jest mi bliżej do tego co pisał chuj.
Btw Eripe mógłby się odnaleźć pewnie w takiej konwencji jak przewinął tą zwrotkę u Faziego albo na Hajduszoboszlo.
i props w sumie za foruming chuj i gods bidness
Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 13 sie 2025, 11:34
autor: lll
Ale o jakich korpo mówimy. Czy chodzi o pracę na etacie dla korpo jako biurwa, ewentualnie techniczna biurwa czy bycie raperem z kontraktem z majorsem, który musi tańczyć jak mu grają i musi kalkulować. To są dwa różne światy przecież