Strona 68 z 71

Re: [beef] Tede vs Peja

: 30 wrz 2026, 22:06
autor: Droger
jebać peje chuja złamanego

Re: [beef] Tede vs Peja

: 30 wrz 2026, 22:09
autor: Megidox
Pomidor to będzie ale na feacie.

Driver Ty się z wieprzem na flaki zamieniłes?

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 0:15
autor: Sionek
Znając Tedego skorzysta z okazji, że pewnie będzie mnóstwo ludzi na tym koncercie i znowu wywrze presję na Peji żeby jednak tę rękę podał

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 0:36
autor: aze
Droger pisze: ↑30 wrz 2026, 22:06 jebać peje chuja złamanego
pierwszy post i tak brzydko o ryśku ;((

ale nie no, troche chujowo ze tak sie wydurnia, mogl po prostu omijac ten temat i zdartą plyte napierdalac ze "zakopalismy topor" czy cos i chuj - minelo 17 lat to sobie mogl sie na to w koncu zdecydowac i niewiele osob by to jakos kwestionowalo [przeciez i tak nie muszą byc kolegami]
ale ten woli jednak sie wygadac jak to wszystko z jego perspektywy wygladalo i w ogole, no troche beka
Sionek pisze: ↑01 paź 2026, 0:15 Znając Tedego skorzysta z okazji, że pewnie będzie mnóstwo ludzi na tym koncercie i znowu wywrze presję na Peji żeby jednak tę rękę podał
no pewnie tak będzie xD

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 1:30
autor: Tdimz_S
Chłopy po 50 lat i dalej naburmuszeni o jakieś wpisy na fejsbuku 20 lat temu :lol:

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 8:36
autor: marmolad_k2
aze pisze: ↑01 paź 2026, 0:36 pierwszy post i tak brzydko o ryśku ;((
To pewnie Tede jest.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 8:37
autor: JANPALONY
Sionek pisze: ↑01 paź 2026, 0:15 Znając Tedego skorzysta z okazji, że pewnie będzie mnóstwo ludzi na tym koncercie i znowu wywrze presję na Peji żeby jednak tę rękę podał
Tak samo jak się zapisał do Chillwagonu na 25-leciu SPORTu XD :bag: :rotfl:

możemy przyjmować zakłady, że będzie coś w stylu "Ryyychu, mordo, dasz na zgodę?"

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 8:41
autor: Haczapurjan
Będzie jeszcze bardziej cringe’owo.

Zarapuje: „SLU! SLU! Jeszcze raz ziom, jeszcze raz jol”



To wszystko mój rap, moja rzeczywistość
Jedna rzecz dla której warto żyć
Słuchaj tego, nie kwicz, nie kwicz

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 8:51
autor: the_rozpylacz
IMO Rychu traktuje całą sprawę z beefem, TDFem i pogodzeniem jako tzw. wyzwalacz, osoby które znają temat terapii alkoholowych wiedzą co jest grane. Na terapii wbija się taki schemat w głowę, że osobom predestynowanym do uzależnień duże, skrajne emocje nie służą, bo mogą doprowadzić do remisji. Dlatego Rychu musi trochę ochłodzić klimat i się zdystansować. Nie będzie miśków jak na koncercie PTP w Toruniu, a jeżeli zbicie piony będzie to pewnie delikatnie i po cichu. A w międzyczasie pewnie i tak TDF znowu wyjebie z jakimś koślawym tekstem o Rychu i będzie pozamiatane.

Czarny Wrzesień to było apogeum uzależnienia Rycha, więc sama kwestia zgody była jak mi się wydaje, próbą zadbania o własne samopoczucie i odcięcia się od tych emocji, niż odzyskaniem sympatii do Tedego.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 8:55
autor: Oportunistycznyebaka
Przypomnę tylko, że to Tede pierwszy poruszył temat oponenta w wywiadzie dla polsatu zaraz po rzekomej zgodzie. Jasne Peja mógł nic nie mówić i okazać dojrzalszą postawę, ale znowu wyszłoby na Jacka że to on ostatni coś powiedział i przeszedł śliską stopą.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 9:23
autor: gods bidness
aze pisze: ↑01 paź 2026, 0:36 ale nie no, troche chujowo ze tak sie wydurnia, mogl po prostu omijac ten temat
A z jakiej racji ma omijać temat? Jakoś Tede nie omijał i wszędzie podniecony opowiadał, jak to zakopał topór i w jakich okolicznościach. Peja przy całej tej akcji został rozegrany, postawiony pod ścianą i potraktowany instrumentalnie. Ręki podawać NIE POWINIEN, bo nigdy to nie będzię hip hoooopeeem.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 9:34
autor: Burak
Ciekawsze fragmenty na temat Tedego z rozmowy z Peją u Rymanowskiego według AI:
Spoiler
  • 1:44:58 – Peja mówi, że beef Tede vs. Ten Typ Mes sprawdził tylko pobieżnie, bo od dawna nie śledzi beefów tak jak kiedyś.
  • 1:45:20 – pytany o wspólny numer z Tede mówi, że nagrywanie z nim i normalne przebywanie razem jest dla niego na razie sytuacją abstrakcyjną. Stwierdza, że po 17 latach powinni przede wszystkim „od siebie odpocząć”.
  • 1:45:43 – Peja otwarcie przyznaje, że ich niedawne „pogodzenie” było wymuszone kontekstem zbiórki. Miał do wyboru nie odebrać telefonu, posłać Tede „na drzewo” albo zgodzić się ze względu na cel akcji. Sam określa to jako postawienie go trochę pod ścianą.
  • 1:46:09 – dodatkowym problemem było to, że jeszcze krótko przed całą akcją Tede miał mówić publicznie, że nienawidzi Pei i uważa go za złego człowieka. Peja komentuje krótko: „takie rzeczy się pamięta”.
  • 1:46:35 – Peja porównuje skalę trudności tej sytuacji do hipotetycznego pogodzenia Roberta Lewandowskiego z Cezarym Kucharskim na żywo przed milionami ludzi. Podkreśla, że właśnie w taki sposób odczuwał wagę swojego konfliktu z Tede.
  • 1:47:23 – nazywa całą sytuację sprawdzianem swojego trzeźwienia i charakteru: musiał zaakceptować wyciągniętą rękę człowieka, którego – jak mówi wprost – naprawdę nie lubi. Dodaje jednocześnie, że nie czuje już do niego nienawiści i emocjonalnie jest wobec niego „wyzerowany”.
  • 1:47:50 – twierdzi, że przez lata ignorował kolejne wypowiedzi Tede na swój temat, pojawiające się przy premierach, singlach czy w Kanale Zero. Mówi, że nauczył się nie uzależniać własnego samopoczucia od tego, co mówi o nim Jacek Graniecki.
  • 1:48:16 – według Pei z jego perspektywy właściwy beef został zamknięty na Czarnym Wrześniu, z kilkoma późniejszymi akcentami mniej więcej do 2015 roku. Później świadomie nie odpowiadał już na zaczepki.
  • 1:48:54 – mówi o Tede z nazwiska jako o Jacku Granieckim, który „lubował się w szczypaniu i skubaniu”. Traktował późniejsze zaczepki właśnie jako trening tego, żeby przestać przejmować się cudzą opinią.
  • 1:49:09 – chyba najważniejsza deklaracja całego fragmentu: „Nie ma pogodzenia. Jest zawieszenie broni”. Według Pei to Tede wystąpił z propozycją zawieszenia broni, on ją przyjął i traktuje sytuację jako pakt o nieagresji, a nie początek przyjaźni.
  • 1:49:28 – Peja uważa, że ludzie po prostu zobaczyli to, co chcieli zobaczyć, czyli „pogodzenie”. Dodaje półżartem, że być może sam Tede dopiero z tej rozmowy dowie się, jak Peja dokładnie postrzega ich obecną relację.
  • 1:49:40 – podkreśla, że Tede sam mówił, iż nie muszą się przyjaźnić. Peja określa swoją obecną relację z nim słowami: „nadal jest mi do niego dalej niż bliżej”.
  • 1:49:48 – mówi, że udział w akcji odbył się jego kosztem, ale „wziął to na klatę”. Nie stawiał Tede żadnych warunków w rodzaju przeprosin, nagrania utworu czy wpłacenia określonej kwoty na zbiórkę.
  • 1:50:17 – po całej sytuacji zobaczył wzruszenie i dumę swojej żony. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę, że wieloletni konflikt i jego publiczne wypowiedzi dotykały emocjonalnie nie tylko jego samego, lecz także najbliższych.
  • 1:51:03 – Peja mówi, że ze swojej strony „broń zawiesił” już dużo wcześniej. Tede od dawna normalnie grał koncerty w Poznaniu, nikt go nie ganiał, a Peja nie odpowiadał na jego „przytyki, rozkminy, ataki, szczypajki”.
  • 1:51:39 – opisuje kulisy samego telefonu podczas zbiórki. Twierdzi, że miał około trzech minut na podjęcie decyzji. Córka powiedziała mu: „Tato, on dzwoni”, więc nie było czasu na ułożenie żadnej taktyki czy przygotowanie rozmowy.
  • 1:52:31 – przyznaje, że przez około 10 dni trwania akcji ludzie bez przerwy oznaczali go i namawiali do kontaktu z Tede. W końcu wyłączył oznaczenia, bo cały czas dostawał komunikaty w rodzaju „odbierz”, „wejdź”, „zarapuj”, „przytul się”. Początkowo w ogóle nie chciał brać w tym udziału.
  • 1:52:58 – mówi, że widocznie Tede także potrzebował takiego symbolicznego zakończenia sprawy, bo później mówił, że się cieszy, a po jego zachowaniu było widać, że „coś z niego zeszło”.
  • 1:53:09 – Peja deklaruje, że jeśli spotkają się gdzieś przy okazji koncertu, nie będzie na Tede krzywo patrzył ani go opluwał. Na bezpośrednie pytanie, czy podadzą sobie rękę, odpowiada jednak tylko: „pomidor” i zostawia temat otwarty.
  • 1:53:24 – wracają do początku beefu w 2009 roku i koncertu Pei w Zielonej Górze. Peja przypomina, że Tede skomentował wtedy na Facebooku, że zrobił „wiochę”; wypowiedź podchwycił TVN i sprawa zaczęła żyć własnym życiem.
  • 1:53:44 – Peja mówi, że potraktował wtedy Tede trochę jak „oskarżyciela posiłkowego”. Następnie w skrócie rekonstruuje wymianę dissów: według niego Tede nagrał trzy numery, on odpowiedział trzema, później nastąpiła kolejna odpowiedź, około półtora miesiąca ciszy, po czym w Wigilię Tede zaatakował całą płytą, a Peja odpowiedział całą płytą na Wielkanoc.
  • 1:54:04 – Peja przedstawia własną ocenę następstw beefu: uważa, że od tamtego okresu Tede miał problem ze swoją pozycją na scenie, wspomina jego mówienie o „infamii” i późniejszy powrót.
  • 1:54:22 – tłumaczy też, co było jego głównym zarzutem do Tede w 2009 roku. Twierdzi, że gdy widzi człowieka w poważnym kryzysie, to do niego dzwoni i pyta, czy można mu pomóc, zamiast pisać o nim publicznie na Facebooku. Tego właśnie oczekiwał wtedy od Tede.
  • 1:55:29 – Peja uważa, że w czasie beefu bardzo dużo zawdzięczał fanom, którzy stanęli za nim murem. Zwraca też uwagę, że spora część środowiska rapowego wówczas milczała, choć później niektórzy mieli twierdzić, że myśleli podobnie jak on.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:00
autor: Megidox
Dzięki Burakson 🤝

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:06
autor: Popi
Prawda jest taka, że obydwaj odjebali krzywulca mogliby to zrozumieć po tylu latach

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:17
autor: Cz4rny1337
jedynie troglodyta peja odjebal i potem nie udzwignal krytyki bycia troglodyta jebanym

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:20
autor: 2rzyn
Jednak w wywiadach ten troglodyta jest tak z 10 razy bardziej opanowany od tedego i uzywa w tym samym czasie slowa "kurwa" o 378 mniej.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:41
autor: DoubleB
bo tede ma ups przepalony mózg, peja od lat nastu systematycznie odświeża swe zwoje

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:48
autor: Burak
Cz4rny1337 pisze: ↑01 paź 2026, 10:17 jedynie troglodyta peja odjebal i potem nie udzwignal krytyki bycia troglodyta jebanym
Tede na tej aferze promował swój koncert hasłem "Wszystko na mój koszt" i to się nie spodobało Peji, nie chodziło o samą krytykę jego zachowania.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:51
autor: Cz4rny1337
a slynny freestyle tvn tvn tvnie turbo nie byl wczesniej?

Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
2rzyn pisze: ↑01 paź 2026, 10:20 Jednak w wywiadach ten troglodyta jest tak z 10 razy bardziej opanowany od tedego i uzywa w tym samym czasie slowa "kurwa" o 378 mniej.
zwierze pozostaje zwierzeciem nawet jak nauczysz je mądrze szczekać czy recytowac oswiadczenie pisane przez papuge siedzac w koszuli

Re: [beef] Tede vs Peja

: 01 paź 2026, 10:54
autor: Sionek
Popi pisze: ↑01 paź 2026, 10:06 Prawda jest taka, że obydwaj odjebali krzywulca mogliby to zrozumieć po tylu latach
Nie no, nie uprawiajmy symetryzmu. Peja publicznie nawoływał do samosądu,w dodatku tłum pobił nie tego chłopaka co trzeba. To było skandaliczne i niebezpieczne. Jakby kilka osób więcej postanowiło chłopakowi wypłacić bombę na dziąsło, trafił się jakiś wielki kaban bez wyczucia siły albo by niefortunnie upadł i uderzył się w głowę nie tam gdzie trzeba to mógłby tam nawet zginąć. To by dopiero afera była. Na początku to Tede stał po stronie sił dobra. Mógł może napisać łagodniej, że to co zrobił Peja jest skandaliczne i on protestuje przeciw temu. Jedyną winą Tedego było w pierwszej fazie to, że nie schował głowy w piasek jak cała reszta środowiska i nazwał na glos patologię.

Potem już beef zszedł na tematy personalne, bo Tede zrobił trasę pod hasłem wszystko na nasz koszt, Peja się odgryzł freestylem i poszło. Po N2E nikt już nie pamiętał o pobitym chłopaku i tym co odwalił Peja i zaczęli wyrzygiwać wszystkie swoje napięcia personalne.