Strona 67 z 126

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 12 sie 2025, 23:47
autor: Cz4rny1337
Co to za kurwa analiza gimnazjalisty nad którą się spuszczasz

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:12
autor: Połas
Helikopter w ogniu znowu online na kanale 2115. Na razie jako film niepubliczny.


Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:23
autor: Cz4rny1337
Tej fanie-który nie jest fanem eripe zrozum w końcu, że sama geneza tego „konfliktu” i „beefu” jest w kurwę żałosna i beznadziejnie wygląda dla całej tej jebanej patokalipsy

Od lat maja nawyk atakowania popularnych w branży i „wyjaśniania ich” - i to nie jest żadna troska O CZYSTY RAP, tylko zwyczajna małostkowa, obrzydliwa zazdrość - poczucie, że jak ja taki eripe z takim skillem muszę robić coś innego niż muzyka, a są inni którzy są jebanymi milionerami. Tak było z mioushem, tak było z bedoesem i jego ekipa i tak było z każdym kogo zaczepiali.

Eripe niczym Bonson ma poczucie krzywdy bo on tak kozacko składa linie, ale nie sypią się propozycje koncertowe

I tak jak Bonson lata temu zajebal huczuhuczowi bo śmiał mieć też smutne piosenki - tak z eripe się wylewa ta zazdrość, poczucie przegranej i bycia jebanym marginesem rap gry która tak pięknie w jego mniemaniu reprezentuje

Gdzie był obrońca prawdziwego rapu jak Bedoes nagrywał z Miami Hit Music? Dissowal Blejka? B1gge? Sponsa? Wtedy miał swoje parę minut i jakoś na pizdzie siedział mu nie przeszkadzały gangi, przewozki i autotune

Mały zawistny człowiek jak ta cała jego ekipa z pseudo udawana szydera podszyta nieudacznictwem w branży której poświęcili tak dużo

Bonson przynajmniej jest w tym szczery i co chwilę straszy że rzuci

A kariera tamtych typów na czele z eripe kieruje chyba Otylia - bo mając plecy u quebo który tak urósł i to zjebsc to trzeba być jebanym polglowkiem alkusem - i z tą myślą pewnie zasypią się i budzi eripe - mógł leżeć chujem do góry jak kolega z Ciechanowa a musi oglądać losowych typów co tak tera żyją i mu dupsko pęka

Geneza nie jest zajebanie na łeb, a jest przegrana kariera całej patokalipsy i to że ktoś w końcu chciał uciszyć szczekające kundle

Swoją drogą to zemsta za zniszczenie czapki fana przez narysowanie kutasa, mógł mu bedi na tym chodniku narysować na czole zanim wydzwonił karetkę

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:29
autor: chuj
nie no, eripe w dupie miał sukces komercyjny i jest to ewidentne jak sie spojrzy na jego poczynania. ta twoja roskminka kompletnie chybiona

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:35
autor: gods bidness
Dodano po 1 minucie 6 sekundach:
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 0:23 kariera tamtych typów na czele z eripe kieruje chyba Otylia - bo mając plecy u quebo który tak urósł i to zjebsc to trzeba być jebanym polglowkiem alkusem - i z tą myślą pewnie zasypią się i budzi eripe - mógł leżeć chujem do góry jak kolega z Ciechanowa a musi oglądać losowych typów co tak tera żyją i mu dupsko pęka
To nie jest tak, że mógł być tam gdzie Quebo, bo Quebo od etapu nagrywania super hip hopowych fristajlowych panczy, wyrwał z buta, zaczął robić harce i piruety sceniczno-artystyczne, płyty konceptualne i został polskim rapowym Freddie Mercurym, podczas gdy tamten jest tym samym średniakiem rondlarzem w koszulce zza dużym napisem, jakby był 2008.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:37
autor: Cz4rny1337
chuj pisze: 13 sie 2025, 0:29 nie no, eripe w dupie miał sukces komercyjny i jest to ewidentne jak sie spojrzy na jego poczynania. ta twoja roskminka kompletnie chybiona
Tak, tak, wiadomo, każdy lubi być biedny i nikt nie chciałby ze swojej pasji i talentu uczynić źródła utrzymania

Dlatego sola w oku stał mu się Bedoes z sukcesami i hitami, a nie Bedoes z kolegami na autotune śpiewający mu snapback zdejm

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:44
autor: chuj
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 0:37 Tak, tak, wiadomo, każdy lubi być biedny i nikt nie chciałby ze swojej pasji i talentu uczynić źródła utrzymania
xd widać że nie siedziałeś w temacie jak eripe był gorącą gwiazdą podziemia. gość odrzucał kontrakty, niechętnie udzielał wywiadów, w ogóle cały jego pomysł na siebie to było właśnie radykalne podziemie. palił jakieś tam mosty za sobą i nie szczypał się w język. musiałby być debilem żeby robić takie ruchy przy jednoczesnym pożądaniu sukcesu. a debilem nie był. rozumiem awersje do ripa, ale bądź uczciwy chociaż w tym swoim dumaniu.
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 0:37 Dlatego sola w oku stał mu się Bedoes z sukcesami i hitami
przede wszystkim bedoes był twarza młodego pokolenia. symbolem.
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 0:37 a nie Bedoes z kolegami na autotune śpiewający mu snapback zdejm
nie no błagam, może jeszcze powinien go dissować jak wrzucał swoje fristajle na soundclouda w 2010. bedoes w czasach mhm i alcomindz sie niczym nie wyróżniał na tle tych wszystkich swag on my dick i reszty. poza tym, eripe też się otarł o to środowisko bo jego nuta śmigała na pierwszej składance trapowej pt swag jak skurwysyn. trap w czasach raczkowania nie był traktowany poważnie, był jakimś pastiszem, pajacerką, zabawą. nie miało to nic wspólnego z tym co potem bedoes robił z 2115.

poza tym te snapback zdejm to nie było kierowane do ziomkow pokroju peerzeta i łakokalipsy tylko właśnie takiego huczu hucz i diox type of shit, czyli rapie o smutkach życia codziennego i prawieniu morałów. to było celem ataku raczkującego "niuskulu" w polsce, i tych samych łaków za cel w tamtych czasach obierała łakokalipsa. oni chcieli się odróżnić od truskaw co cisnęły w mejnstrimie na lipnych rymach, bez przyłożenia do techniki. i to często były te same osoby / style co ciśnięte przez ww niuskulowców. a co do niuskulowców to oni jak na tamte czasy "eksperymentowali" z techniką, w sensie jak nagrywałeś na bitach lex lugera w 2014 to musiałeś mieć te podwójne rymy, przyspieszenia i inne gowno, wiec wbrew pozorom filozofia patokalipsy i tych środowisk MHM się zazębiała do pewnego stopnia na tamten moment. pozdr

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:47
autor: kapper1
@chuj tu ma akurat rację. Zarzucanie eripe, że próbował kiedykolwiek gdzieś wypłynąć to chyba tylko bedoesiara takie wnioski może dać :lol:

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:52
autor: oldschool
chuj pisze: 13 sie 2025, 0:29 nie no, eripe w dupie miał sukces komercyjny i jest to ewidentne jak sie spojrzy na jego poczynania. ta twoja roskminka kompletnie chybiona
Ty no nie wiem. W Stanach te wszystkie Vinnie Pazy i Rugged Many, czyli można powiedzieć idole Eripe na pewno dorobili się całkiem nieźle w porównaniu do Polski i zdecydowanie nie musieli pracować w monopolowym czy w sklepie z własnymi płytami.

Na pewno nie chodziło mu o granie na festiwalach i komercjalizowanie muzyki najmocniej jak się da, ale nie wierzę, że nigdy nie poczuł bólu dupy wiedząc jak w górę wyjebały stawki z polskim rapie i że jego to wszystko ominęło.

Przypominam, że taki Janusz Walczuk dorobił się kariery i kurwa własnego modelu zegarka czy tam butów, co w 2014 wydawałoby się czystą abstrakcją.

Gdyby numery Eripe robiły miliony na Spotify, to by sobie z tego rapu bardzo dobrze żył nawet grając ze 2 koncerty w roku.

A przecież Rip zniknął jakiś czas po peaku swojej kariery. W pewnym momencie zauważył, że nie można w nieskończoność nagrywać tego samego na tych samych bitach i starał się odświeżyć lekko swoją muzykę czy to na Serial Killers zapraszając gościa do każdego numeru czy w Nienawiść w rytmie disco nagrywając na znanych samplach.

Spotkało się to jednak raczej ze słabym przyjęciem i nasz wyjaśniacz zniknął pewnie dlatego, że nie miał pomysłu co robić ze swoją karierą dalej podczas gdy słuchacze w tamtych czasach zaczynali się interesować zupełnie innym typem nagrywek.

Taki Penx miał regularny ból dupy, że się z rapu nie utrzymuje, tylko on miał więcej odwagi pójść wbrew oczekiwaniom słuchaczy i spróbować wejść do mainstreamu przez Step Records (jak skończył, to wiemy).
Spoiler
Obrazek
Świadomość, że w ich opinii te wacki, których zawsze wyzywali i nimi gardzili robią na rapie miliony, a oni zapierdalają za najniższą lub wypierdalają na Saksy musiała być wkurwiająca.

Jakiś Delekta czy sepleniący Zygson to wiedzieli, że choćby na chuju stanęli to 100k pod numerem na YT na plecach zdolniejszego mimo wszystko kolegi to jest ich max, więc szybciej tam byłbym skłonny uwierzyć, że nigdy fakt niedorobienia się fortuny na rapie nie ukłuł.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:54
autor: Cz4rny1337
Nie no ja doskonale pamiętam te czasy i wiem, że był na swag jak skurwysyn i wiem jak traktowany był wtedy trap (chociaż imo te dzieciaki to robiły serio i mamy skutki)

Dokładnie kariery nie śledziłem i nie wiem co on tam odrzucał i co mógł odrzucać - ale pamiętaj perspektywa się zmienia bo wtedy ten hajs w rapie mieli nieliczni i nie był taki plus był szczylem to też wiele zmienia - trzy imo stał się niewolnikiem swojego wizerunku

No i ja nie pisałem, że chciałby być jak Quebonafide czy Bedoes tylko że ma poczucie że jego styl, jego wersy i jego skill powinien przynieść mu hajs - a nie wpierdol od lamusów

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 0:54
autor: oldschool
chuj pisze: 13 sie 2025, 0:44 xd widać że nie siedziałeś w temacie jak eripe był gorącą gwiazdą podziemia. gość odrzucał kontrakty, niechętnie udzielał wywiadów, w ogóle cały jego pomysł na siebie to było właśnie radykalne podziemie. palił jakieś tam mosty za sobą i nie szczypał się w język. musiałby być debilem żeby robić takie ruchy przy jednoczesnym pożądaniu sukcesu. a debilem nie był. rozumiem awersje do ripa, ale bądź uczciwy chociaż w tym swoim dumaniu.
Wtedy były takie stawki za bycie w mainstreamie, że mógł myśleć, że pójściem na przekór wszystkim finalnie też się wystarczająco dorobi na mocy silnego fanbase. W 2025 jest to jak najbardziej możliwe, w 2013-2015 i tak do +/- 2020 nie było. A w międzyczasie jak mówię kariera zaczęła iść coraz gorzej mimo prób kombinowania z muzyką.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:01
autor: chuj
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 0:54 No i ja nie pisałem, że chciałby być jak Quebonafide czy Bedoes tylko że ma poczucie że jego styl, jego wersy i jego skill powinien przynieść mu hajs - a nie wpierdol od lamusów
żadne jego wersy na to nie wskazują. podziemni raperzy przeważnie to manifestują w tekstach.

jego działania też na to nie wskazują, a wręcz sugerują odwrotność tego. mówimy o gościu który literalnie w dupe kopnął słonia, gdy ten mu zaoferował kontrakt. a ten jego label to był najbardziej w stylu eripe jaki był wtedy na rynku. gdyby wykazał taką chęć to mógłby spokojnie wydawać w que quality, ale nigdy się na to nie zdecydował. oprocz tego sam sokół jak jeszcze zajmował sie wydawaniem muyzyki gadał że widziałby go w szeregach prosto. rip jakoś wybitnie nie świecił mordą, i nie udzielał wywiadów w dobie gdzie na polskim yt serio mieliśmy pierdyliony kanałów jakichś młodzików robiących wywiady z każdym.

jedyna linia argumentacji która można dać jest:
oldschool pisze: 13 sie 2025, 0:54 Wtedy były takie stawki za bycie w mainstreamie, że mógł myśleć, że pójściem na przekór wszystkim finalnie też się wystarczająco dorobi na mocy silnego fanbase
ale i tak mnie to nie przekonuje. eripe to idealista i pożądał statusu legendy podziemia (o czym czesto nawija, że odejdzie niepokonany jak eis) a nie sukcesu komercyjnego. był nastawiony na bycie bożkiem dla małego grona, coś jak laik.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:05
autor: Cz4rny1337
Dlatego wrócił jak pojawił się hajs w rapie i była szansa wbić na row babicze będący na fali???

Wszystkie te odrzucone kontrakty czy szansę to jest to o czym pisałem z kierowaniem kariery przez Otylię - to nadal nie wyklucza tego, że szczypie go jak ktoś zarabia za w jego mniemaniu gorszy rap niż jego

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:12
autor: Sivestro
https://glamrap.pl/wiemy-dlaczego-eripe ... p-records/

Tu też jest napisane że Eripe nawet nie chciał poznać stawki tylko z bomby odrzucił

Można nienawidzic Eripe ale panowie, trochę obiektywizmu. @chuj dobrze prawi

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:17
autor: chuj
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 1:05 Dlatego wrócił jak pojawił się hajs w rapie i była szansa wbić na row babicze będący na fali???
wrócił dłuuuuugi czas po tym jak pojawił się hajs w rapie. a wbitki w raperow to jest nieodłączna część tej zaczepnej stylistyki którą on uprawia. taka wizja rapu.
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 1:05 Wszystkie te odrzucone kontrakty czy szansę to jest to o czym pisałem z kierowaniem kariery przez Otylię
jeśli serio w to wierzysz no to mało bystry jesteś i tyle.
Cz4rny1337 pisze: 13 sie 2025, 1:05 to nadal nie wyklucza tego, że szczypie go jak ktoś zarabia za w jego mniemaniu gorszy rap niż jego
to była jego w pełni świadoma i konsekwentna droga. eripe nie jest debilem więc był świadom konsekwencji swoich poczynań, a mimo to obrał drogę taką a nie inną. a czy czasami tego żałuje? nie wiem.

generalnie to jesteś na etapie średniowiecznego inkwizytora który bez jakichkolwiek dowodów przesłanek projektuje se na kimś co ten może pomyśleć bo - uwaga - takie masz przypuszczenia xD

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:20
autor: oldschool
A @chuj bierzesz pod uwagę, że przez lata to samo działanie mogło być spowodowane różną motywację?

W nie wiem kiedy to tam było 2016 zaczepiać Bedoesa bo się wierzy w prawdziwy rap, a w 2025, bo w międzyczasie się pojawił ból dupska, że kurwa ja też mam skille, a on parkuje Porsche przy ranczu, a ja zapierdalam o 6:30 tramwajem do roboty za marny hajs?

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:21
autor: chuj
oldschool pisze: 13 sie 2025, 1:20 A @chuj bierzesz pod uwagę, że przez lata to samo działanie mogło być spowodowane różną motywację?
no se mogło, ale to wy jesteście w sferze gdybań a nie ja. dajcie więc jakieś dowody. swoją narrację budujecie na domysłach. generalnie dziecinada.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:23
autor: oldschool
Przecież zazdrość ludzka rzecz, szczególnie jak się czuje, że to mogłeś być ty.

Myślę, że 99% piłkarzy z tych co się chuja na piłce dorobili, a którzy zapowiadali się lepiej od Lewandowskiego i mieli okazję z nim zagrać zanim jego kariera wystrzeliła miała momentami ból dupy, że on doszedł tam gdzie doszedł, a oni zmarnowali szansę.

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:24
autor: Cz4rny1337
Znaczy ja przy okazji zakładam, że eripe jest jednak debilem - a przynajmniej był za młodu - i na tym oparta jest też moja ocena

Dwa no ma znaczenie to co rzucal oldschool ze w 2012-2013 juz robiło duże wrażenie i było sukcesem pogonienie płyt w tysiącach własnym sumptem wypalanych i można było się jarać oddana fan baza i propsami na forum - no ale okazało się że jest w tym dużo dużo więcej, a ten obrany pomysł na karierę się wyczerpie bo fanbase nie jest wieczny

/edit
No mordo dziwnym trafem te jego wbitki pojawiają się razem z dużym sukcesem :dunno:

Jak obaj latali wokół SBM, czy byli hostowani na materiałach Swag Jak Skurwysyn, ale eripe był tym większym, lepiej zapowiadającym się i budującym co raz większy fanbejs to siedział morda cicho i mu grubas nie przeszkadzał

I co się zmieniło 🤔🤔

Re: [beef] Eripe - Bedoes

: 13 sie 2025, 1:26
autor: Sivestro
Właśnie u Eripe wygląda na to że fanbase jest wieczny - na yt 150k subow, na fb też w chuj obserwujących, czekających na każdy ich ruch, przecież przy premierze Level Down był ogromny hype na ich powrót.