Strona 67 z 68

Re: VNM

: 16 lip 2026, 9:51
autor: 2rzyn
Vnm na koksie tez byl przechujowy i zgejowacialy (spiew)

Re: VNM

: 16 lip 2026, 13:01
autor: Megidox
Trt prawem nie towarem

Re: VNM

: 16 lip 2026, 13:53
autor: Jasion94
Ten gif z teledysku, w którym pada najebany powinien być jakoś podwieszony do tego tematu, żeby wyswietlal sie na każdej stronie

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:08
autor: Burr
Czytaliście Harry'ego Pottera?
W książce (bo w filmie chyba nie) jest postać, która ma dużo wspólnego z VNMem, Mesem i Suka THS
Ciekawe czy zgadniecie

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:13
autor: Snus
Uwaga, daje odpowiedz: Peter pettgriew: mały, przestraszony, kiedyś w najmocniejszej ekipie, pół życia się kitral udając szczura i wchodząc w dupe rudzielcowi

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:44
autor: 2rzyn
Myslalem ze voldemort bo tez mial cos z mordą

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:47
autor: Burr
Żaden z powyższych.
Odpowiedz to:
Profesor Binns
Był on profesorem-duchem, który nawet nie zauważył że umarł
Oni też nie zauważyli, że już od dawna umarli rapowo

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:54
autor: aleksy
Giordano Skuno pisze: 15 lip 2026, 23:11 Mam wrażenie, że VNM cierpi, ale nie potrafi tego w żaden sposób przekuć na dobre traczki. To jest smutne, bo w jego przypadku może to być realne, egzystencjalne piekło, a nie tylko dwie sznyty dla estetyki jak u border kici.
Tak to przeważnie jest. Depresja nie jest ładna i trudno zrobić z niej piosenkę, którą pokochają nastolatki i studentki. Dlatego często największy hajs zgarniają fejki jak Quebonafide, gdzie depresja jest tylko słodką posypką, która zawiera w sobie jedynie śladowe ilości wyrobów depresjopodobnych.

Re: VNM

: 16 lip 2026, 15:58
autor: Piters
to Bonson jest smutny, VNM jest chujowy

Re: VNM

: 16 lip 2026, 16:38
autor: Giordano Skuno
aleksy pisze: 16 lip 2026, 15:54 Tak to przeważnie jest. Depresja nie jest ładna i trudno zrobić z niej piosenkę, którą pokochają nastolatki i studentki. Dlatego często największy hajs zgarniają fejki jak Quebonafide, gdzie depresja jest tylko słodką posypką, która zawiera w sobie jedynie śladowe ilości wyrobów depresjopodobnych.
Otóż to, tu poruszasz bardzo ciekawą kwestię i zresztą bardzo widoczną tendencję, że ci którzy są w tym tru nie mogą po prostu tworzyć sobie spokojnie muzyki, bo najzwyczajniej w świecie się nie da i wtedy wjeżdżają fejury pokoju Quebonafide (swoją drogą największy overhype jaki zaistniał kiedykolwiek) i zagospodarowują dochodową niszę. Gość z biografią Taco Hemingwaya, nawijający o depresji i leżeniu w wannie, ma taką moc rażenia jak Marysia Peszek, która zmagała się z ciężką depresją w Tajlandii, w przerwie między jednym fellatio, a drugim.

Oczywiście, nie możemy odebrać prawa do depresji również tym pięknym i bogatym, bo jednak ta jest egalitarna w swoich wyborach, ale o ile bardziej dojmująca musi być rozpacz, kiedy naszym punktem odniesienia jest żywot bohaterów utworów takich Sleaford Mods, czy chociażby naszego rodzimego Młodego Zgreda.

Re: VNM

: 16 lip 2026, 17:54
autor: aleksy
Oczywiście, że bogaci również cierpią na depresję, ale dam sobie chuja uciąć, że częściej przytrafia się ona biednym, choćby z powodu trudniejszego dzieciństwa będącego wynikiem niskiej pozycji socjoekonomicznej rodziców. W książce Roberta Sapolskiego wyczytałem, że już jako płód (zlepek komórek - przypis dla lewicy) czujesz stres z powodu tego, że twoja stara jest nic niewartym biedakiem i normalnie siada ci to na mózg.

Co do tego, że głównie słyszymy o depresji bananowców, to jest szerszy problem związany z tym, że to głównie oni mają możliwość mówienia do publiczności. Dlatego w debacie publicznej ciągle słyszymy obronę interesów klasy średniej i wyższej. A jak jest coś o problemach biedaków, to przychodzi siwy profesor i mówi, że według praw ekonomii biedni powinni zdechnąć i chuj.

Re: VNM

: 16 lip 2026, 18:26
autor: TooMuchSmoke
Wystarczy przestać być biednym, to tylko kwestia mentalności i afirmowania odpowiednich rzeczy. A wersji VNM to leci tak:

Mordo ta bieda jest straszna, jeśli kiedykolwiek jej zaznasz, to pamiętaj, że mi pomogła afirmacja, afiliacja oraz nagminna masturbacja.
Wystarczy little bit of em di em ej i świat nabiera kolorytu jak twarz kierowcy kurwa po centralnym zderzeniu z drzewem.
Pisząc te wersy przypomniało mi się pewne wydarzenie, datowane na drugą polowe kwietnia 2007. Nie mogę nawinąć wprost o tym gad demet, bo kłopoty miałby przez to mój człowiek, który okazał się cwelem.
Teraz zapytasz pewnie Fau whats a point here? Chodzi mi o to, ze nawet kulawy i ślepy może skakać przez płotki!

Re: VNM

: 16 lip 2026, 18:41
autor: Hellrazor
Te pisanki w stylu neoVNM są kurwa tak legitne i lepszy niż oryginał.
:bowdown:

Re: VNM

: 16 lip 2026, 19:00
autor: 2rzyn
Bez kitu kolega wyzej jest chyba ghostwriterem vnma

Re: VNM

: 16 lip 2026, 21:14
autor: marmolad_k2
Nawet rymy typowo fałenemowskie, co jest :lol:

Re: VNM

: 16 lip 2026, 21:24
autor: v3sp347ine
nie no, jeśli ten nowy album okaże się gównem to jest definitywny koniec jakiejkolwiek kariery i możliwości powrotu do normalnych liczb

Re: VNM

: 16 lip 2026, 21:30
autor: marmolad_k2
Poprawiłem
nie no, jeśli ten nowy album okaże się gównem to jest definitywny koniec jakiejkolwiek kariery i możliwości powrotu do normalnych liczb

Re: VNM

: 16 lip 2026, 21:39
autor: Mizter
śmiechy chichy ale dzisiaj wleciał całkiem poprawny feat choć chuj wie z kiedy zwrota


Re: VNM

: 16 lip 2026, 21:53
autor: v3sp347ine
No ta zwrota jest akurat bardzo dobra, chyba z niedawna ona jest, niech się jeszcze tak postara na swoich numerach to będzie git

Re: VNM

: 17 lip 2026, 7:10
autor: TooMuchSmoke
Hahaaaa much love for all ya guys! Nie bez powodu słuchają tego 2 stadiony narodowe!