Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 12 sie 2025, 15:31
tadek by powiedział że go dupcy ten diss i że eripe przegrał beef i bosski nie dupcył mu baby
Bosski tldr:Połas pisze: ↑12 sie 2025, 15:19 Ciężko aktualnie przebić się z pozytywnym przekazem, ale stawiam na takie wartości a nie konflikty i podziały. Ja sam nie potrzebuję popularności, ale chciałbym by przebijały się same wartości, które propagujemy np za sprawą Drużyny Mistrzów. Jeśli więc nasza muzyka nadal jest dla kogoś inspirująca to polecam nowy album "Uliczny Przekaz Dla Dobrych Ludzi 3", a także nowy singiel Drużyny Mistrzów, który pojawi się w najbliższy piątek."
Siema ekipa. Jest jedna rzecz do wyjaśnienia o której muszę napisać, bo pewnie będzie się za mną ciągnęła dłuższy czas. Wczoraj dodałem post o Bedoesie, który przyjął się bardzo dobrze, tak dobrze, że go zrzuciłem.
Po tym wszystkim moje dm na FB i ig zapłonęły. Dostałem mnóstwo zapytań od obserwatorów, rapowych fanpejdzy (i stron też), nawet kilku raperów się odezwało. Pojebana akcja, nie mogę udawać, że tego nie widzę xD.
Wyjaśnienie jest stosunkowo proste. Odezwał się do mnie prywatnie Bedoes, przegadaliśmy jakieś 40 minut i wyjaśnił mi swoje zachowanie i pokazał perspektywę. Czy to mnie przekonało? Nie do końca, ale uznałem, że ten post mimo wszystko jest nacechowany zbyt negatywnie i agresywnie. Nie, dalej nie popieram tego oświadczenia wygłoszonego na PGE narodowym, ale znając jego pobudki, jestem w stanie poniekąd to zrozumieć. Co do prawdziwego trapu, bo nie wiem czy tam mi chłopaki odpisali czy nie, to tak dalej uważam, że w chuj za mocno spropsowali ruchy Borysa, dyskredytując przy tym Eripe, ale nie czepiam się ich reszty kontentu, mimo że Damian (admin pt) coś tam wbijał szpilkę w mój. Jakoś nie bardzo mi zależy na przepychankach tym bardziej, że miałem z nimi kontakt swego czasu, ale jak coś mi się nie podoba to jasno to komunikuje.
Co do Bedoesa to od razu naprostuje. Nie groził mi w żaden sposób ani prawny, ani wpierdolem, nie kazał usuwać posta, przepraszać nic z tych rzeczy, także luz myślę, że geng mnie nie odjebie.
Ostatnia sprawa o której chciałem napisać to mimo to, że usunąłem ten post, bo uznałem go, że był trochę za mocny, to dalej będą leciały strzały jak sytuacja będzie tego wymagać. Będzie chujowy numer, albo chujowa akcja to oczywiście będę o tym pisał, bez żadnych kalkulacji jak to u mnie bywa.
Mam nadzieję, że nie przyjdzie mi więcej pisać takich gównianych oświadczeń, z których sam się śmiałem ostatnio, ale skala odbioru tego posta i co się z tym zadziało, lekko mnie przerosła i uważam, że powinniście wiedzieć jak to wyglądało.
Elegancko potwierdziło się to co pisałem od początku a jakieś placki z bojówki silni razem z korkiem w dupie na smyczy koleżanki w koszulce united we stand będą myślały że coś wiedzą o patologii. Ema.Połas pisze: ↑12 sie 2025, 15:19 Bosski skomentował sytuację z bitem dla Popkillera.
"Cieszę się, że mogę skomentować dla Was tę sytuację, bo od rana mam zasypaną skrzynkę. Przede wszystkim - Firma nic nie zablokowała, nie wykonywaliśmy żadnych ruchów w tym kierunku.
Jeśli chodzi o moje wrażenie to można patrzeć na tę sytuację z dwóch stron - rozumiem argument, że jest to hołd dla Firmy i miło mi z tego względu, ale rozumiem też argumenty Zicha. Zich jako producent "Mam wyjebane" zablokował ten diss sam z siebie - nie jest fanem Bedoesa, ale przede wszystkim nie podobało mu się użycie tego motywu bez zapytania, bez informacji i w numerze, który atakuje innego artystę. Zich podjął taką decyzję, więc oczywiście muszę ją wesprzeć, ale nie wykonywałem żadnego ruchu i prosiłbym media o to, by nie manipulowały i nie pisały o tym, że Firma coś blokuje.
Bedoes jest dla mnie osobą neutralną - nie znam go, nic do niego nie mam, nie czuję się wrogiem i rozumiem intencję, ale Patokalipsę znam i nie chcę mieszać się w atak na innych artystów z Krakowa. Argument Zicha by nie wykorzystywać naszej twórczości do ataku na kogokolwiek jest ciężki do odparcia mimo wszystkich dobrych intencji z drugiej strony. Absolutnie nie mam problemu z follow-upami, ale co innego gdy stają się one elementem beefu. Nie biorę udziału w konflikcie, nie jestem jego stroną. Sam brałem kiedyś udział w beefach, ale obecnie nie kręci mnie ta forma - swoje stare dissy usunąłem, bo nie chciałbym zostawiać takiej wizytówki.
Ciężko aktualnie przebić się z pozytywnym przekazem, ale stawiam na takie wartości a nie konflikty i podziały. Ja sam nie potrzebuję popularności, ale chciałbym by przebijały się same wartości, które propagujemy np za sprawą Drużyny Mistrzów. Jeśli więc nasza muzyka nadal jest dla kogoś inspirująca to polecam nowy album "Uliczny Przekaz Dla Dobrych Ludzi 3", a także nowy singiel Drużyny Mistrzów, który pojawi się w najbliższy piątek."
Co rozumiem miałoby pokazać jak to dojrzał od czasu kiedy chcieli mu wpierdolić za jeden szpanerski tekst. Niech on i ta cała "uliczna scena" zamkną już pizdę i idą do więzienia jak tak bardzo chcą być gitami. Robią tylko krzywdę młodym ludziom tym swoim dukaniem, jak ktoś słucha Eripe i Bedoesa to najwyżej wyrośnie na debila xD ale nie przestępcęgods bidness pisze: ↑12 sie 2025, 15:32 Kafar Dixon 37 wsparł Bedoesa, a przynajmniej sam beef, jadąc po tym jakie chujowe i żenujące jest "zgłaszać komuś dissa, bo się producent popłakał o sampel" - w jego stories na insta.![]()
wiadomo sebastian, ja jestem za tobą, tylko tłumaczę jak działa to forum, ludzie tu nie przychodzą dla dyskusji, wymiany poglądów itd, tylko aby się polansować głoszeniem poglądów dominujących wśród autorów popularnych fanpage i marcina flinta, to są poglądy zapożyczone, autorzy tutejszych postów chcą się po prostu poczuć fajni wygłaszając zdania będące parafrazą artykułu marcina flinta itd. więc większe zamieszanie zrobisz jak uda ci się przekonać hype, sajko lub marcina flinta, aby napisał tobie pochlebny tekst i wtedy slizgawkowicze zwariują na punkcie patokalipsySivestro pisze: ↑12 sie 2025, 20:26 Ja tylko podrzucam fakty niezbiezne z waszym hive mindem i obserwuje jak je próbujecie przełknąć. Na razie głównie obrywam prywatnie albo jestem ponawiany, ale cóż, pewne fakty muszą wybrzmieć i i tak będę je wrzucał
Jeśli Bedi wypisuje do losowych pejow, płaci donejty kanałom reaction go propsujacym, tłumaczy się wszędzie w komentarzach to ja będę na to zwracał uwagę i tyle.
Dobra rozkminka Seba, zmieniłem zdanie, jak przetłumaczyłem wypowiedź tego obeznanego w rapie facebookowego influencera.Sivestro pisze: ↑12 sie 2025, 20:07 Znalazłem rozkminke na FB ciekawa, nie ze wszystkim się zgadzam ale podrzucam inną perspektywę
Spoiler
Dlaczego Bedoes nie wygrywa beefu z Eripe i nawet nie jest blisko? Analiza.
Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle ciężko mówić o tym, że Bedoes wygrywa ten beef. Otóż, sam w swoich dissach gubi się w zeznaniach i wychodzi na hipokrytę.
Bedi w swoim dissie nawinął:
,,I nie kłamią tak jak Ty"
,,a Ty znów dajesz farmazon"
Po czym nawija też:
,,Zamknij pysk — tam nie było partyzanta"
I wers, w którym sam sobie zaprzecza:
,,Miałem Cię ostrzec? "Ej, uważaj, leci bomba""
Czyli był partyzant. Bedi chyba sam nie wie jaką ma wersję wydarzeń. I dziwne, że wielu ludzi nie potrafi wychwycić takiego fikołka.
W drugim dissie nawija znowu:
,,Mam wyjebane w Twoje kłamstwa, wyjebane, w co tam nagrasz
Choćbyś się przedstawił, to i tak nie będzie prawda"
Czyli otwarcie nazywa kogoś kłamcą a sam na niego wychodzi. Absurd.
W beefie, gdzie chodzi o argumenty, ciężko wierzyć stronie, która kłamie i sama sobie zaprzecza. Dobrze jest najpierw ustalić jedną wersją ze sobą, a dopiero później wyrzucać wszystko w eter i nazywać kogoś kłamcą.
Później otrzymujemy standardowe manipulacje. Bedi nawija, że był gnębiony, że nie jest gangsterem.
To jak nazwać rapowanie gdzie groziło się całym składem, że połamią każdemu ręce itp.?
Znam kilku ludzi z Bydgoszczy i kilku do mnie kiedyś pisało, jeśli im wierzyć, to Bedoes z ekipą siedzieli w mieszkaniach i w piwnicach, bo na ulicy na ich dzielnicy każdy chciał zweryfikować tę ich gangsterkę. Przecież kto nawijał między innymi ,,Masz problem do squadu? To podbij do squadu
Ze squadem upewnij się, że masz przewagę
Weź kierowcę, nie mam hajsu na koncie - nie zadzwonię po karetkę jak coś Ci się stanie" czy ,,bronie się dłońmi nie kurwa plecami" albo ,,Jak nas widzisz typie, no to nisko, nisko".
,,Mam White'a, Kuqiego, Cocaine'a i Echo i wiem, że zgarniemy ten chleb!
Filipa, Matiego, Macieja, Kubę i Łowicza, Mikiego, Kalwaja - dotknij to zabijam!
To SB Maffija, zostawia czaszki na palach i zęby na kijach!"
,,Mój squad? Uważaj co gadasz i w którym mieście, mam ludzi wszędzie"
Jak już możemy się umówić, że Bedoes kreował sam siebie i swoją grupę na gangsterów to spójrzmy teraz dlaczego uważa, że był gnębiony.
Musieliśmy trochę cofnąć się w czasie by zrozumieć dlaczego Eripe rzuca pancze typu ,,Słuchaj no mnie, kurwa, panie pół Tony Montana" kiedy sam Bedi nazywał siebie między innymi Bedi Soprano. Jak dla mnie to są pancze, które wykorzystują wersy Bediego. Plus łączy wyśmiewanie mitomani z wagą, jak dla mnie super, ale trzeba zrozumieć sens tych panczy a nie upraszczać je do ,,śmiania się bo jest gruby".
Manipulacje typu:
,,Było mi przykro, jak Rychu wrzucił diss na mnie na story razem z Decksem
Bo mam was za idoli i dziesięcioletniemu Borysowi pękłoby serce".
Tak, wiemy, już nie raz i nie dwa był wykorzystywany taki zabieg by było komuś przykro bo mały Borys miał kogoś za idola a ten ktoś go nie lubi. Słuchaczom pewnie smutno wtedy się robi.
Do tego dochodzi słaby research. Nawijanie, że Eripe pisze posty na FB, gdzie posty pisze Delekta, nawijanie, że Quebo stworzył Eripe, kiedy to Eripe był o wiele popularniejszy przy Płycie Roku.
Zarzucanie komuś kłamstwa, manipulacji i zaprzeczanie sobie samemu kolejnymi wersami nie może dać prowadzenia komuś, to jest absurd.
,,Chciałeś Hollywoodzką akcję, ale wyszedł niemy film
Zacząłeś jak Benny Blanco, a skończysz jak Benny Hill"
Takich panczy Bedoes nie rzucił i nie jest w stanie rzucić. Nie są to przepotężne rozkminy jak na Ripa, ale i tak o wiele lepsze niż jego oponent.
,,Ty kochasz konie, ale dla mnie to podłe
Bo zapominasz o tym zawsze, kiedy siadasz w siodle"
I ok, jest to pancz to bycia grubym, ale przy okazji bardzo celnym, śmiesznym i tworzy paradoks.
Aspekt psychologiczny:
Każdy spodziewał się po Eripe czegoś więcej, a po Bedim, że nie odpowie. Eripe nawinął gorzej niż ludzie się spodziewali, a Bedi odpowiedział. Wytworzył się dyskomfort i ludzie jednemu mocno odjęli przez wyższe wymagania, a drugiemu dodali przez brak wymagań.
Głównie teksty Borysa są strasznie nijakie, trochę pierdolenie dla pierdolenia. W przypadku ripa, mamy praktycznie non stop pancze, gry słowne i patrząc po tym jak Bedoes sam sobie zaprzecza - większe prawdopodobieństwo tego, że to Rip mówi prawdę.
Jakbym miał porównać ten beef to widzę w tym trochę mecz piłkarski, między Realem Madryt a Legią. Wszyscy oczekują, że Real wygra 5:0, a kiedy będzie tylko 1:0 po meczu gdzie Legia się tylko broni to i tak kibice zaczną mówić, że Legia zasłużyła na więcej i powinna chociaż zremisować.
Naprawdę, nie ma żadnej przesłanki za tym by mówić, że Rip przegrywa w tym beefie. Pora chyba lepiej rozumieć wersy, a nie dawać się manipulacji i popadać w euforię bo ktoś na agresywnym bicie sobie zmodulował głos.

