[beef] Eripe - Bedoes
- FruitOffTheWall
- Posty: 9301
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: [beef] Eripe - Bedoes
tadek by powiedział że go dupcy ten diss i że eripe przegrał beef i bosski nie dupcył mu baby
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
- gods bidness
- Posty: 4977
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Kafar Dixon 37 wsparł Bedoesa, a przynajmniej sam beef, jadąc po tym jakie chujowe i żenujące jest "zgłaszać komuś dissa, bo się producent popłakał o sampel" - w jego stories na insta. 
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Beef ok, ale żeby czasem nie urazić kogoś. Na wszelki wypadek napiszmy oświadczenie.
Żeby się w tych przesłodzonych rzygowinach nie potopili wszyscy czasem
Żeby się w tych przesłodzonych rzygowinach nie potopili wszyscy czasem
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Bosski tldr:Połas pisze: ↑12 sie 2025, 15:19 Ciężko aktualnie przebić się z pozytywnym przekazem, ale stawiam na takie wartości a nie konflikty i podziały. Ja sam nie potrzebuję popularności, ale chciałbym by przebijały się same wartości, które propagujemy np za sprawą Drużyny Mistrzów. Jeśli więc nasza muzyka nadal jest dla kogoś inspirująca to polecam nowy album "Uliczny Przekaz Dla Dobrych Ludzi 3", a także nowy singiel Drużyny Mistrzów, który pojawi się w najbliższy piątek."
No jest wszystko w porządku, jest dobrze, dobrze robią. Dobrze wszystko jest w porządku. Jest git. Pozdrawiam cały Kraków, dobrych chłopaków, niech się to trzyma. Dobry przekaz leci.
- FruitOffTheWall
- Posty: 9301
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: [beef] Eripe - Bedoes
kafar spojrzał obiektywnie props
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Znalazłem rozkminke na FB ciekawa, nie ze wszystkim się zgadzam ale podrzucam inną perspektywę
Spoiler
Dlaczego Bedoes nie wygrywa beefu z Eripe i nawet nie jest blisko? Analiza.
Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle ciężko mówić o tym, że Bedoes wygrywa ten beef. Otóż, sam w swoich dissach gubi się w zeznaniach i wychodzi na hipokrytę.
Bedi w swoim dissie nawinął:
,,I nie kłamią tak jak Ty"
,,a Ty znów dajesz farmazon"
Po czym nawija też:
,,Zamknij pysk — tam nie było partyzanta"
I wers, w którym sam sobie zaprzecza:
,,Miałem Cię ostrzec? "Ej, uważaj, leci bomba""
Czyli był partyzant. Bedi chyba sam nie wie jaką ma wersję wydarzeń. I dziwne, że wielu ludzi nie potrafi wychwycić takiego fikołka.
W drugim dissie nawija znowu:
,,Mam wyjebane w Twoje kłamstwa, wyjebane, w co tam nagrasz
Choćbyś się przedstawił, to i tak nie będzie prawda"
Czyli otwarcie nazywa kogoś kłamcą a sam na niego wychodzi. Absurd.
W beefie, gdzie chodzi o argumenty, ciężko wierzyć stronie, która kłamie i sama sobie zaprzecza. Dobrze jest najpierw ustalić jedną wersją ze sobą, a dopiero później wyrzucać wszystko w eter i nazywać kogoś kłamcą.
Później otrzymujemy standardowe manipulacje. Bedi nawija, że był gnębiony, że nie jest gangsterem.
To jak nazwać rapowanie gdzie groziło się całym składem, że połamią każdemu ręce itp.?
Znam kilku ludzi z Bydgoszczy i kilku do mnie kiedyś pisało, jeśli im wierzyć, to Bedoes z ekipą siedzieli w mieszkaniach i w piwnicach, bo na ulicy na ich dzielnicy każdy chciał zweryfikować tę ich gangsterkę. Przecież kto nawijał między innymi ,,Masz problem do squadu? To podbij do squadu
Ze squadem upewnij się, że masz przewagę
Weź kierowcę, nie mam hajsu na koncie - nie zadzwonię po karetkę jak coś Ci się stanie" czy ,,bronie się dłońmi nie kurwa plecami" albo ,,Jak nas widzisz typie, no to nisko, nisko".
,,Mam White'a, Kuqiego, Cocaine'a i Echo i wiem, że zgarniemy ten chleb!
Filipa, Matiego, Macieja, Kubę i Łowicza, Mikiego, Kalwaja - dotknij to zabijam!
To SB Maffija, zostawia czaszki na palach i zęby na kijach!"
,,Mój squad? Uważaj co gadasz i w którym mieście, mam ludzi wszędzie"
Jak już możemy się umówić, że Bedoes kreował sam siebie i swoją grupę na gangsterów to spójrzmy teraz dlaczego uważa, że był gnębiony.
Musieliśmy trochę cofnąć się w czasie by zrozumieć dlaczego Eripe rzuca pancze typu ,,Słuchaj no mnie, kurwa, panie pół Tony Montana" kiedy sam Bedi nazywał siebie między innymi Bedi Soprano. Jak dla mnie to są pancze, które wykorzystują wersy Bediego. Plus łączy wyśmiewanie mitomani z wagą, jak dla mnie super, ale trzeba zrozumieć sens tych panczy a nie upraszczać je do ,,śmiania się bo jest gruby".
Manipulacje typu:
,,Było mi przykro, jak Rychu wrzucił diss na mnie na story razem z Decksem
Bo mam was za idoli i dziesięcioletniemu Borysowi pękłoby serce".
Tak, wiemy, już nie raz i nie dwa był wykorzystywany taki zabieg by było komuś przykro bo mały Borys miał kogoś za idola a ten ktoś go nie lubi. Słuchaczom pewnie smutno wtedy się robi.
Do tego dochodzi słaby research. Nawijanie, że Eripe pisze posty na FB, gdzie posty pisze Delekta, nawijanie, że Quebo stworzył Eripe, kiedy to Eripe był o wiele popularniejszy przy Płycie Roku.
Zarzucanie komuś kłamstwa, manipulacji i zaprzeczanie sobie samemu kolejnymi wersami nie może dać prowadzenia komuś, to jest absurd.
,,Chciałeś Hollywoodzką akcję, ale wyszedł niemy film
Zacząłeś jak Benny Blanco, a skończysz jak Benny Hill"
Takich panczy Bedoes nie rzucił i nie jest w stanie rzucić. Nie są to przepotężne rozkminy jak na Ripa, ale i tak o wiele lepsze niż jego oponent.
,,Ty kochasz konie, ale dla mnie to podłe
Bo zapominasz o tym zawsze, kiedy siadasz w siodle"
I ok, jest to pancz to bycia grubym, ale przy okazji bardzo celnym, śmiesznym i tworzy paradoks.
Aspekt psychologiczny:
Każdy spodziewał się po Eripe czegoś więcej, a po Bedim, że nie odpowie. Eripe nawinął gorzej niż ludzie się spodziewali, a Bedi odpowiedział. Wytworzył się dyskomfort i ludzie jednemu mocno odjęli przez wyższe wymagania, a drugiemu dodali przez brak wymagań.
Głównie teksty Borysa są strasznie nijakie, trochę pierdolenie dla pierdolenia. W przypadku ripa, mamy praktycznie non stop pancze, gry słowne i patrząc po tym jak Bedoes sam sobie zaprzecza - większe prawdopodobieństwo tego, że to Rip mówi prawdę.
Jakbym miał porównać ten beef to widzę w tym trochę mecz piłkarski, między Realem Madryt a Legią. Wszyscy oczekują, że Real wygra 5:0, a kiedy będzie tylko 1:0 po meczu gdzie Legia się tylko broni to i tak kibice zaczną mówić, że Legia zasłużyła na więcej i powinna chociaż zremisować.
Naprawdę, nie ma żadnej przesłanki za tym by mówić, że Rip przegrywa w tym beefie. Pora chyba lepiej rozumieć wersy, a nie dawać się manipulacji i popadać w euforię bo ktoś na agresywnym bicie sobie zmodulował głos.
Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle ciężko mówić o tym, że Bedoes wygrywa ten beef. Otóż, sam w swoich dissach gubi się w zeznaniach i wychodzi na hipokrytę.
Bedi w swoim dissie nawinął:
,,I nie kłamią tak jak Ty"
,,a Ty znów dajesz farmazon"
Po czym nawija też:
,,Zamknij pysk — tam nie było partyzanta"
I wers, w którym sam sobie zaprzecza:
,,Miałem Cię ostrzec? "Ej, uważaj, leci bomba""
Czyli był partyzant. Bedi chyba sam nie wie jaką ma wersję wydarzeń. I dziwne, że wielu ludzi nie potrafi wychwycić takiego fikołka.
W drugim dissie nawija znowu:
,,Mam wyjebane w Twoje kłamstwa, wyjebane, w co tam nagrasz
Choćbyś się przedstawił, to i tak nie będzie prawda"
Czyli otwarcie nazywa kogoś kłamcą a sam na niego wychodzi. Absurd.
W beefie, gdzie chodzi o argumenty, ciężko wierzyć stronie, która kłamie i sama sobie zaprzecza. Dobrze jest najpierw ustalić jedną wersją ze sobą, a dopiero później wyrzucać wszystko w eter i nazywać kogoś kłamcą.
Później otrzymujemy standardowe manipulacje. Bedi nawija, że był gnębiony, że nie jest gangsterem.
To jak nazwać rapowanie gdzie groziło się całym składem, że połamią każdemu ręce itp.?
Znam kilku ludzi z Bydgoszczy i kilku do mnie kiedyś pisało, jeśli im wierzyć, to Bedoes z ekipą siedzieli w mieszkaniach i w piwnicach, bo na ulicy na ich dzielnicy każdy chciał zweryfikować tę ich gangsterkę. Przecież kto nawijał między innymi ,,Masz problem do squadu? To podbij do squadu
Ze squadem upewnij się, że masz przewagę
Weź kierowcę, nie mam hajsu na koncie - nie zadzwonię po karetkę jak coś Ci się stanie" czy ,,bronie się dłońmi nie kurwa plecami" albo ,,Jak nas widzisz typie, no to nisko, nisko".
,,Mam White'a, Kuqiego, Cocaine'a i Echo i wiem, że zgarniemy ten chleb!
Filipa, Matiego, Macieja, Kubę i Łowicza, Mikiego, Kalwaja - dotknij to zabijam!
To SB Maffija, zostawia czaszki na palach i zęby na kijach!"
,,Mój squad? Uważaj co gadasz i w którym mieście, mam ludzi wszędzie"
Jak już możemy się umówić, że Bedoes kreował sam siebie i swoją grupę na gangsterów to spójrzmy teraz dlaczego uważa, że był gnębiony.
Musieliśmy trochę cofnąć się w czasie by zrozumieć dlaczego Eripe rzuca pancze typu ,,Słuchaj no mnie, kurwa, panie pół Tony Montana" kiedy sam Bedi nazywał siebie między innymi Bedi Soprano. Jak dla mnie to są pancze, które wykorzystują wersy Bediego. Plus łączy wyśmiewanie mitomani z wagą, jak dla mnie super, ale trzeba zrozumieć sens tych panczy a nie upraszczać je do ,,śmiania się bo jest gruby".
Manipulacje typu:
,,Było mi przykro, jak Rychu wrzucił diss na mnie na story razem z Decksem
Bo mam was za idoli i dziesięcioletniemu Borysowi pękłoby serce".
Tak, wiemy, już nie raz i nie dwa był wykorzystywany taki zabieg by było komuś przykro bo mały Borys miał kogoś za idola a ten ktoś go nie lubi. Słuchaczom pewnie smutno wtedy się robi.
Do tego dochodzi słaby research. Nawijanie, że Eripe pisze posty na FB, gdzie posty pisze Delekta, nawijanie, że Quebo stworzył Eripe, kiedy to Eripe był o wiele popularniejszy przy Płycie Roku.
Zarzucanie komuś kłamstwa, manipulacji i zaprzeczanie sobie samemu kolejnymi wersami nie może dać prowadzenia komuś, to jest absurd.
,,Chciałeś Hollywoodzką akcję, ale wyszedł niemy film
Zacząłeś jak Benny Blanco, a skończysz jak Benny Hill"
Takich panczy Bedoes nie rzucił i nie jest w stanie rzucić. Nie są to przepotężne rozkminy jak na Ripa, ale i tak o wiele lepsze niż jego oponent.
,,Ty kochasz konie, ale dla mnie to podłe
Bo zapominasz o tym zawsze, kiedy siadasz w siodle"
I ok, jest to pancz to bycia grubym, ale przy okazji bardzo celnym, śmiesznym i tworzy paradoks.
Aspekt psychologiczny:
Każdy spodziewał się po Eripe czegoś więcej, a po Bedim, że nie odpowie. Eripe nawinął gorzej niż ludzie się spodziewali, a Bedi odpowiedział. Wytworzył się dyskomfort i ludzie jednemu mocno odjęli przez wyższe wymagania, a drugiemu dodali przez brak wymagań.
Głównie teksty Borysa są strasznie nijakie, trochę pierdolenie dla pierdolenia. W przypadku ripa, mamy praktycznie non stop pancze, gry słowne i patrząc po tym jak Bedoes sam sobie zaprzecza - większe prawdopodobieństwo tego, że to Rip mówi prawdę.
Jakbym miał porównać ten beef to widzę w tym trochę mecz piłkarski, między Realem Madryt a Legią. Wszyscy oczekują, że Real wygra 5:0, a kiedy będzie tylko 1:0 po meczu gdzie Legia się tylko broni to i tak kibice zaczną mówić, że Legia zasłużyła na więcej i powinna chociaż zremisować.
Naprawdę, nie ma żadnej przesłanki za tym by mówić, że Rip przegrywa w tym beefie. Pora chyba lepiej rozumieć wersy, a nie dawać się manipulacji i popadać w euforię bo ktoś na agresywnym bicie sobie zmodulował głos.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
A co sądzicie o tym że Bedoes odzywa się do każdego fanpage rapowego który śmieli się go skrytykować? Przeklejam z fanpage Trapstar na FB.
Ale on się nie bawi w oświadczenia!!!! Za to pisze do każdego prja który go krytykuje i odpowiada w wielu komentarzach xd (serio Bedi mi się przewinął z 10 razy w losowych komentarzach na fb gdzie się tłumaczy już)
Ale on się nie bawi w oświadczenia!!!! Za to pisze do każdego prja który go krytykuje i odpowiada w wielu komentarzach xd (serio Bedi mi się przewinął z 10 razy w losowych komentarzach na fb gdzie się tłumaczy już)
Siema ekipa. Jest jedna rzecz do wyjaśnienia o której muszę napisać, bo pewnie będzie się za mną ciągnęła dłuższy czas. Wczoraj dodałem post o Bedoesie, który przyjął się bardzo dobrze, tak dobrze, że go zrzuciłem.
Po tym wszystkim moje dm na FB i ig zapłonęły. Dostałem mnóstwo zapytań od obserwatorów, rapowych fanpejdzy (i stron też), nawet kilku raperów się odezwało. Pojebana akcja, nie mogę udawać, że tego nie widzę xD.
Wyjaśnienie jest stosunkowo proste. Odezwał się do mnie prywatnie Bedoes, przegadaliśmy jakieś 40 minut i wyjaśnił mi swoje zachowanie i pokazał perspektywę. Czy to mnie przekonało? Nie do końca, ale uznałem, że ten post mimo wszystko jest nacechowany zbyt negatywnie i agresywnie. Nie, dalej nie popieram tego oświadczenia wygłoszonego na PGE narodowym, ale znając jego pobudki, jestem w stanie poniekąd to zrozumieć. Co do prawdziwego trapu, bo nie wiem czy tam mi chłopaki odpisali czy nie, to tak dalej uważam, że w chuj za mocno spropsowali ruchy Borysa, dyskredytując przy tym Eripe, ale nie czepiam się ich reszty kontentu, mimo że Damian (admin pt) coś tam wbijał szpilkę w mój. Jakoś nie bardzo mi zależy na przepychankach tym bardziej, że miałem z nimi kontakt swego czasu, ale jak coś mi się nie podoba to jasno to komunikuje.
Co do Bedoesa to od razu naprostuje. Nie groził mi w żaden sposób ani prawny, ani wpierdolem, nie kazał usuwać posta, przepraszać nic z tych rzeczy, także luz myślę, że geng mnie nie odjebie.
Ostatnia sprawa o której chciałem napisać to mimo to, że usunąłem ten post, bo uznałem go, że był trochę za mocny, to dalej będą leciały strzały jak sytuacja będzie tego wymagać. Będzie chujowy numer, albo chujowa akcja to oczywiście będę o tym pisał, bez żadnych kalkulacji jak to u mnie bywa.
Mam nadzieję, że nie przyjdzie mi więcej pisać takich gównianych oświadczeń, z których sam się śmiałem ostatnio, ale skala odbioru tego posta i co się z tym zadziało, lekko mnie przerosła i uważam, że powinniście wiedzieć jak to wyglądało.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
@Sivestro no ty eripe mógłbyś to samo robić, my tutaj wszyscy oceniamy beef przez pryzmat wpisów pojawiających się na popularnych fanpage rapowych. mógłbyś sobie odpuścić kilka taterek i zapłacić jednemu czy drugiemu fanpagowi aby zrobił ci dobry PR i na lepiej by to wyszło niż samemu się tutaj na forum rozpisywał jak to wygrałeś beef, tylko tracisz czas jak nie jesteś marcinem flintem cz fanpagem hype lub sajko, to ich zdanie jest dla nas ważne
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Ja tylko podrzucam fakty niezbiezne z waszym hive mindem i obserwuje jak je próbujecie przełknąć. Na razie głównie obrywam prywatnie albo jestem ponawiany, ale cóż, pewne fakty muszą wybrzmieć i i tak będę je wrzucał
Jeśli Bedi wypisuje do losowych pejow, płaci donejty kanałom reaction go propsujacym, tłumaczy się wszędzie w komentarzach to ja będę na to zwracał uwagę i tyle.
Jeśli Bedi wypisuje do losowych pejow, płaci donejty kanałom reaction go propsujacym, tłumaczy się wszędzie w komentarzach to ja będę na to zwracał uwagę i tyle.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Elegancko potwierdziło się to co pisałem od początku a jakieś placki z bojówki silni razem z korkiem w dupie na smyczy koleżanki w koszulce united we stand będą myślały że coś wiedzą o patologii. Ema.Połas pisze: ↑12 sie 2025, 15:19 Bosski skomentował sytuację z bitem dla Popkillera.
"Cieszę się, że mogę skomentować dla Was tę sytuację, bo od rana mam zasypaną skrzynkę. Przede wszystkim - Firma nic nie zablokowała, nie wykonywaliśmy żadnych ruchów w tym kierunku.
Jeśli chodzi o moje wrażenie to można patrzeć na tę sytuację z dwóch stron - rozumiem argument, że jest to hołd dla Firmy i miło mi z tego względu, ale rozumiem też argumenty Zicha. Zich jako producent "Mam wyjebane" zablokował ten diss sam z siebie - nie jest fanem Bedoesa, ale przede wszystkim nie podobało mu się użycie tego motywu bez zapytania, bez informacji i w numerze, który atakuje innego artystę. Zich podjął taką decyzję, więc oczywiście muszę ją wesprzeć, ale nie wykonywałem żadnego ruchu i prosiłbym media o to, by nie manipulowały i nie pisały o tym, że Firma coś blokuje.
Bedoes jest dla mnie osobą neutralną - nie znam go, nic do niego nie mam, nie czuję się wrogiem i rozumiem intencję, ale Patokalipsę znam i nie chcę mieszać się w atak na innych artystów z Krakowa. Argument Zicha by nie wykorzystywać naszej twórczości do ataku na kogokolwiek jest ciężki do odparcia mimo wszystkich dobrych intencji z drugiej strony. Absolutnie nie mam problemu z follow-upami, ale co innego gdy stają się one elementem beefu. Nie biorę udziału w konflikcie, nie jestem jego stroną. Sam brałem kiedyś udział w beefach, ale obecnie nie kręci mnie ta forma - swoje stare dissy usunąłem, bo nie chciałbym zostawiać takiej wizytówki.
Ciężko aktualnie przebić się z pozytywnym przekazem, ale stawiam na takie wartości a nie konflikty i podziały. Ja sam nie potrzebuję popularności, ale chciałbym by przebijały się same wartości, które propagujemy np za sprawą Drużyny Mistrzów. Jeśli więc nasza muzyka nadal jest dla kogoś inspirująca to polecam nowy album "Uliczny Przekaz Dla Dobrych Ludzi 3", a także nowy singiel Drużyny Mistrzów, który pojawi się w najbliższy piątek."
-
jerzy_klemens_werner
- Posty: 56
- Rejestracja: 07 sie 2025, 18:50
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Co rozumiem miałoby pokazać jak to dojrzał od czasu kiedy chcieli mu wpierdolić za jeden szpanerski tekst. Niech on i ta cała "uliczna scena" zamkną już pizdę i idą do więzienia jak tak bardzo chcą być gitami. Robią tylko krzywdę młodym ludziom tym swoim dukaniem, jak ktoś słucha Eripe i Bedoesa to najwyżej wyrośnie na debila xD ale nie przestępcęgods bidness pisze: ↑12 sie 2025, 15:32 Kafar Dixon 37 wsparł Bedoesa, a przynajmniej sam beef, jadąc po tym jakie chujowe i żenujące jest "zgłaszać komuś dissa, bo się producent popłakał o sampel" - w jego stories na insta.![]()
Swoją drogą on jest nadal poszukiwany, że nosi tę maskę? Przez policję, czy panią z urzędu pracy?
Ostatnio zmieniony 12 sie 2025, 20:36 przez jerzy_klemens_werner, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
wiadomo sebastian, ja jestem za tobą, tylko tłumaczę jak działa to forum, ludzie tu nie przychodzą dla dyskusji, wymiany poglądów itd, tylko aby się polansować głoszeniem poglądów dominujących wśród autorów popularnych fanpage i marcina flinta, to są poglądy zapożyczone, autorzy tutejszych postów chcą się po prostu poczuć fajni wygłaszając zdania będące parafrazą artykułu marcina flinta itd. więc większe zamieszanie zrobisz jak uda ci się przekonać hype, sajko lub marcina flinta, aby napisał tobie pochlebny tekst i wtedy slizgawkowicze zwariują na punkcie patokalipsySivestro pisze: ↑12 sie 2025, 20:26 Ja tylko podrzucam fakty niezbiezne z waszym hive mindem i obserwuje jak je próbujecie przełknąć. Na razie głównie obrywam prywatnie albo jestem ponawiany, ale cóż, pewne fakty muszą wybrzmieć i i tak będę je wrzucał
Jeśli Bedi wypisuje do losowych pejow, płaci donejty kanałom reaction go propsujacym, tłumaczy się wszędzie w komentarzach to ja będę na to zwracał uwagę i tyle.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Wiem, że temat był wałkowany, ale to czym jest w końcu ten partyzant? Już abstrahując od tego jak było w tej sytuacji, zawsze rozumiałem "uderzyć z partyzanta" jako tzw. sucker punch, czyli tak aby dostający nie widział, nie spodziewał się, najlepiej zza pleców. Idąc za tą definicją, jeśli stoję naprzeciw kogoś, rozmawiamy i może jeszcze się przepychamy, on unosi ręce i próbuje mnie uderzyć, nie traktuję tego jako "partyzanta". Jako partyzanta bym to potraktował jakbym rozmawiał z kimś innym, uderzający ustawiałby się tak żebym nie widział jednej jego ręki (w filmikach z bójek w USA często coś takiego widać, ale nie będę podrzucał przykładów), czy uderzał w ogóle zza pleców, z boku, czy skądś tam.
Jasne, w tej sytuacji to się wszystko sprowadza do tego jak to rzeczywiście było, ale nie rozumiem dlaczego brak ostrzeżenia "uwaga leci bomba" od razu jest równoznaczny z "uderzeniem z partyzanta". Tzn. rozmawiamy tutaj o biciu ludzi w klubie, czy na ulicy, czy gdzie to tam było, także czy to honorowe, czy nie, to sobie darujmy.
Bez nagrania pewnie nie stwierdzimy, ale wydaje mi się, że obrońcy Eripe w tym przypadku za mocno się adnotacji na geniusie naczytali, bo moim zdaniem fragment o "uwaga leci bomba" w dissie Bedoesa wcale nie sugeruje jednoznacznie, że sam sobie zaprzecza.
Nie czepiam się przy tym tego, że Eripe tak nawinął, o to chodzi w dissach z tego co rozumiem, plus siłą rzeczy był na miejscu zdarzenia i może wiedzieć więcej niż my.
Jasne, w tej sytuacji to się wszystko sprowadza do tego jak to rzeczywiście było, ale nie rozumiem dlaczego brak ostrzeżenia "uwaga leci bomba" od razu jest równoznaczny z "uderzeniem z partyzanta". Tzn. rozmawiamy tutaj o biciu ludzi w klubie, czy na ulicy, czy gdzie to tam było, także czy to honorowe, czy nie, to sobie darujmy.
Bez nagrania pewnie nie stwierdzimy, ale wydaje mi się, że obrońcy Eripe w tym przypadku za mocno się adnotacji na geniusie naczytali, bo moim zdaniem fragment o "uwaga leci bomba" w dissie Bedoesa wcale nie sugeruje jednoznacznie, że sam sobie zaprzecza.
Nie czepiam się przy tym tego, że Eripe tak nawinął, o to chodzi w dissach z tego co rozumiem, plus siłą rzeczy był na miejscu zdarzenia i może wiedzieć więcej niż my.
- Bryx Fenrir
- Posty: 3932
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: [beef] Eripe - Bedoes
@CCORD Generalnie jak już kogoś popchniesz świadomie i dostajesz cios to nie ma mowy o partyzancie, natomiast jeśli kogoś odpychasz (tzn Twoje ręce nie tracą kontaktu z jego osobą, nie jest to popchnięcie, tylko po prostu odepchnięcie) ze słowami 'Spokojnie, odejdźmy na bok, pogadajmy' (bardzo częsta sytuacja), a ktoś Ci sprzeda gonga to jest partyzant. O takich rzeczach jak jebnięcie od tyłu, czy bez słowa to już nawet nie mówię.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No to podtrzymuję, że same wspomniane wersy Bedoesa nie znaczą od razu, że jest kłamliwą świnią i argument sprowadza się do tego jak było i komu wierzymy. Ja nie znam żadnego na tyle, aby stwierdzić, który jest bardziej wiarygodny, ale ktoś tu już kłamstwa Bedoesa wyliczał wcześniej.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
ja szanuje foruming Sivestro bo przez niego tutaj jest najebana prawie 70 strona tematu a jak ktoś by zestawił analityke to pewnie przez te beefy zostało więcej postów napisanych w 2 tygodnie niż przez wcześniejsze pół roku.
Natomiast duża część argumentów odbija się tam trochę o to, że w beefie wszystko wolno i to jaką kreujesz postać ma znaczenie i Bedoes jest w tym dużo lepszy i jakbym nie znał tej postaci to bym kupił to pierdolenie Bedoesowskie bo to klimat Bedoesowski i hejters gonna hejt (kurwa gość w swoim magnus opum wrzucił cytaty z Yurkoskiego).
Przecież tam można się też czepiać tego jak nawija że szanuje pieniądze lecąc prywatnym helikopterem.
Albo tekst o tym że Quebo ma kariere po Eripe a Bedoes nie ma po nim dziewczyny?
Ja bym chciał być team Eripe w tym beefie ale obiektywnie się nie da. Wracając do analogi piłkarskiej ja czuje że za kazdym razem jak Eripe wypuszcza track to goni wynik a nie robi rzut za 3 punkty.
Natomiast duża część argumentów odbija się tam trochę o to, że w beefie wszystko wolno i to jaką kreujesz postać ma znaczenie i Bedoes jest w tym dużo lepszy i jakbym nie znał tej postaci to bym kupił to pierdolenie Bedoesowskie bo to klimat Bedoesowski i hejters gonna hejt (kurwa gość w swoim magnus opum wrzucił cytaty z Yurkoskiego).
Przecież tam można się też czepiać tego jak nawija że szanuje pieniądze lecąc prywatnym helikopterem.
Albo tekst o tym że Quebo ma kariere po Eripe a Bedoes nie ma po nim dziewczyny?
Ja bym chciał być team Eripe w tym beefie ale obiektywnie się nie da. Wracając do analogi piłkarskiej ja czuje że za kazdym razem jak Eripe wypuszcza track to goni wynik a nie robi rzut za 3 punkty.
kark to nie debil, mówił mi tak laik
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Tak, ten tekst o lasce po Quebo też mi przeszedł przez głowę, ale chyba nie ma sensu ruszać lasek.
W każdym razie wziąć typiare która była 11 lat z quebo i z bomby mianować ja szefem 2115 to powiedzmy... Odważna decyzja
W każdym razie wziąć typiare która była 11 lat z quebo i z bomby mianować ja szefem 2115 to powiedzmy... Odważna decyzja
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Dobra rozkminka Seba, zmieniłem zdanie, jak przetłumaczyłem wypowiedź tego obeznanego w rapie facebookowego influencera.Sivestro pisze: ↑12 sie 2025, 20:07 Znalazłem rozkminke na FB ciekawa, nie ze wszystkim się zgadzam ale podrzucam inną perspektywę
Spoiler
Dlaczego Bedoes nie wygrywa beefu z Eripe i nawet nie jest blisko? Analiza.
Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle ciężko mówić o tym, że Bedoes wygrywa ten beef. Otóż, sam w swoich dissach gubi się w zeznaniach i wychodzi na hipokrytę.
Bedi w swoim dissie nawinął:
,,I nie kłamią tak jak Ty"
,,a Ty znów dajesz farmazon"
Po czym nawija też:
,,Zamknij pysk — tam nie było partyzanta"
I wers, w którym sam sobie zaprzecza:
,,Miałem Cię ostrzec? "Ej, uważaj, leci bomba""
Czyli był partyzant. Bedi chyba sam nie wie jaką ma wersję wydarzeń. I dziwne, że wielu ludzi nie potrafi wychwycić takiego fikołka.
W drugim dissie nawija znowu:
,,Mam wyjebane w Twoje kłamstwa, wyjebane, w co tam nagrasz
Choćbyś się przedstawił, to i tak nie będzie prawda"
Czyli otwarcie nazywa kogoś kłamcą a sam na niego wychodzi. Absurd.
W beefie, gdzie chodzi o argumenty, ciężko wierzyć stronie, która kłamie i sama sobie zaprzecza. Dobrze jest najpierw ustalić jedną wersją ze sobą, a dopiero później wyrzucać wszystko w eter i nazywać kogoś kłamcą.
Później otrzymujemy standardowe manipulacje. Bedi nawija, że był gnębiony, że nie jest gangsterem.
To jak nazwać rapowanie gdzie groziło się całym składem, że połamią każdemu ręce itp.?
Znam kilku ludzi z Bydgoszczy i kilku do mnie kiedyś pisało, jeśli im wierzyć, to Bedoes z ekipą siedzieli w mieszkaniach i w piwnicach, bo na ulicy na ich dzielnicy każdy chciał zweryfikować tę ich gangsterkę. Przecież kto nawijał między innymi ,,Masz problem do squadu? To podbij do squadu
Ze squadem upewnij się, że masz przewagę
Weź kierowcę, nie mam hajsu na koncie - nie zadzwonię po karetkę jak coś Ci się stanie" czy ,,bronie się dłońmi nie kurwa plecami" albo ,,Jak nas widzisz typie, no to nisko, nisko".
,,Mam White'a, Kuqiego, Cocaine'a i Echo i wiem, że zgarniemy ten chleb!
Filipa, Matiego, Macieja, Kubę i Łowicza, Mikiego, Kalwaja - dotknij to zabijam!
To SB Maffija, zostawia czaszki na palach i zęby na kijach!"
,,Mój squad? Uważaj co gadasz i w którym mieście, mam ludzi wszędzie"
Jak już możemy się umówić, że Bedoes kreował sam siebie i swoją grupę na gangsterów to spójrzmy teraz dlaczego uważa, że był gnębiony.
Musieliśmy trochę cofnąć się w czasie by zrozumieć dlaczego Eripe rzuca pancze typu ,,Słuchaj no mnie, kurwa, panie pół Tony Montana" kiedy sam Bedi nazywał siebie między innymi Bedi Soprano. Jak dla mnie to są pancze, które wykorzystują wersy Bediego. Plus łączy wyśmiewanie mitomani z wagą, jak dla mnie super, ale trzeba zrozumieć sens tych panczy a nie upraszczać je do ,,śmiania się bo jest gruby".
Manipulacje typu:
,,Było mi przykro, jak Rychu wrzucił diss na mnie na story razem z Decksem
Bo mam was za idoli i dziesięcioletniemu Borysowi pękłoby serce".
Tak, wiemy, już nie raz i nie dwa był wykorzystywany taki zabieg by było komuś przykro bo mały Borys miał kogoś za idola a ten ktoś go nie lubi. Słuchaczom pewnie smutno wtedy się robi.
Do tego dochodzi słaby research. Nawijanie, że Eripe pisze posty na FB, gdzie posty pisze Delekta, nawijanie, że Quebo stworzył Eripe, kiedy to Eripe był o wiele popularniejszy przy Płycie Roku.
Zarzucanie komuś kłamstwa, manipulacji i zaprzeczanie sobie samemu kolejnymi wersami nie może dać prowadzenia komuś, to jest absurd.
,,Chciałeś Hollywoodzką akcję, ale wyszedł niemy film
Zacząłeś jak Benny Blanco, a skończysz jak Benny Hill"
Takich panczy Bedoes nie rzucił i nie jest w stanie rzucić. Nie są to przepotężne rozkminy jak na Ripa, ale i tak o wiele lepsze niż jego oponent.
,,Ty kochasz konie, ale dla mnie to podłe
Bo zapominasz o tym zawsze, kiedy siadasz w siodle"
I ok, jest to pancz to bycia grubym, ale przy okazji bardzo celnym, śmiesznym i tworzy paradoks.
Aspekt psychologiczny:
Każdy spodziewał się po Eripe czegoś więcej, a po Bedim, że nie odpowie. Eripe nawinął gorzej niż ludzie się spodziewali, a Bedi odpowiedział. Wytworzył się dyskomfort i ludzie jednemu mocno odjęli przez wyższe wymagania, a drugiemu dodali przez brak wymagań.
Głównie teksty Borysa są strasznie nijakie, trochę pierdolenie dla pierdolenia. W przypadku ripa, mamy praktycznie non stop pancze, gry słowne i patrząc po tym jak Bedoes sam sobie zaprzecza - większe prawdopodobieństwo tego, że to Rip mówi prawdę.
Jakbym miał porównać ten beef to widzę w tym trochę mecz piłkarski, między Realem Madryt a Legią. Wszyscy oczekują, że Real wygra 5:0, a kiedy będzie tylko 1:0 po meczu gdzie Legia się tylko broni to i tak kibice zaczną mówić, że Legia zasłużyła na więcej i powinna chociaż zremisować.
Naprawdę, nie ma żadnej przesłanki za tym by mówić, że Rip przegrywa w tym beefie. Pora chyba lepiej rozumieć wersy, a nie dawać się manipulacji i popadać w euforię bo ktoś na agresywnym bicie sobie zmodulował głos.
Aż mu napisałem komentarz:
Spoiler

Spoiler

Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Nie rozumiem, ja już po 8 taterce sorry chłopaki









