moore pisze: ↑24 lis 2025, 12:57
A Mes tournament winner zyskał punkt oparcia na 13% w naszej ankiecie i w 2027 będzie atakował 14%.
Tej siły nie zatrzymacie.
Te 13% nie jest takie przesadzone bo mamy tzw. swinging states:
Nicmadrego pisze: ↑24 lis 2025, 17:29
(…)
Od piątku, kiedy to przejebałem typera, mam zauważalnie mniej sympatii względem tournament winnera i przed zmianą głosu z "obaj przegrywają" na "Tede" powstrzymują mnie chyba tylko jakieś resztki rozumu i godności człowieka.
Przydaloby sie, zeby Arciu i Karciu zalozyli konto na forumoy i pomogli podbujac cyfre.
Ostatnio zmieniony 24 lis 2025, 20:32 przez stachu, łącznie zmieniany 1 raz.
Manipulacje stawów wykonywane przez tego youtubera mogą doprowadzić do realnych uszkodzeń, a w sytuacji Pono to właśnie wykonujący zabieg ponosi odpowiedzialność za powstałe szkody, ponieważ podjął się działań wymagających specjalistycznych kompetencji, których nie posiadał. Zbyt silne, chaotyczne i niekontrolowane techniki, wynikające z braku wiedzy i koncentracji + skupienia bardziej na rozmowach niż na medycznym zabiegu, mogą spowodować przeciążenia stawów, uszkodzenia tkanek, skręcenia, podwichnięcia, a w przypadku manipulacji szyjnych – nawet rozwarstwienie tętnicy, jedno z najgroźniejszych powikłań związanych z nieprofesjonalnym „nastawianiem”. Co więcej, tak intensywny, bolesny lub stresujący zabieg może u osoby z niewykrytą chorobą wieńcową wywołać gwałtowną reakcję organizmu: nagły wzrost ciśnienia, adrenaliny i zapotrzebowania serca na tlen. W takich warunkach możliwe jest, że niestabilna blaszka miażdżycowa pęknie i dojdzie do zawału serca – nie jako bezpośredni skutek samego masażu, ale jako następstwo stresu fizycznego i przeciążenia wywołanego nieumiejętnymi manipulacjami. Jeżeli osoba wykonująca zabieg działała poza swoimi kwalifikacjami, stosowała techniki, których nie rozumiała, i narażała pacjenta na ryzyko, można mówić o rażącym zaniedbaniu, które mogło przyczynić się do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym potencjalnie do wyzwolenia ostrego incydentu sercowego.
forcerfromdesert pisze: ↑24 lis 2025, 20:52
Wiem. To daje do myślenia
Manipulacje stawów wykonywane przez tego youtubera mogą doprowadzić do realnych uszkodzeń, a w sytuacji Pono to właśnie wykonujący zabieg ponosi odpowiedzialność za powstałe szkody, ponieważ podjął się działań wymagających specjalistycznych kompetencji, których nie posiadał. Zbyt silne, chaotyczne i niekontrolowane techniki, wynikające z braku wiedzy i koncentracji + skupienia bardziej na rozmowach niż na medycznym zabiegu, mogą spowodować przeciążenia stawów, uszkodzenia tkanek, skręcenia, podwichnięcia, a w przypadku manipulacji szyjnych – nawet rozwarstwienie tętnicy, jedno z najgroźniejszych powikłań związanych z nieprofesjonalnym „nastawianiem”. Co więcej, tak intensywny, bolesny lub stresujący zabieg może u osoby z niewykrytą chorobą wieńcową wywołać gwałtowną reakcję organizmu: nagły wzrost ciśnienia, adrenaliny i zapotrzebowania serca na tlen. W takich warunkach możliwe jest, że niestabilna blaszka miażdżycowa pęknie i dojdzie do zawału serca – nie jako bezpośredni skutek samego masażu, ale jako następstwo stresu fizycznego i przeciążenia wywołanego nieumiejętnymi manipulacjami. Jeżeli osoba wykonująca zabieg działała poza swoimi kwalifikacjami, stosowała techniki, których nie rozumiała, i narażała pacjenta na ryzyko, można mówić o rażącym zaniedbaniu, które mogło przyczynić się do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym potencjalnie do wyzwolenia ostrego incydentu sercowego.
Masażysta, czy tam kręgarz Mesa zrobił zamach na Piotrka? Czyli zamach na przeciętność?
Sionek pisze: ↑24 lis 2025, 15:59
Zmęczyłem się już tym czekaniem na jego odpowiedź. Dla mnie ten beef jest już zamknięty i Mes się skompromitował oddając ostatnią rundę walkowerem.
pisałem to ze sto stron temu już, pozwolę sobie przypomnieć bo potem będziecie szukać żeby to zacytować. Lekcja temat: cykl życia Mesa
wykoncypować sobie diss żeby ludzie gadali o płycie co to ja robisz - dostać odpowiedź - nagrać odbicie żeby ciśnienie na płytę rosło - dostać 15100900 odpowiedzi - przytrzymać ciśnienie - wydać płytę - pochodzić po wywiadach o płycie ale ludzie kurwa pytają o ten diss ciągle - tutaj jesteśmy - zainteresowanie spada bo mes jakby dostał dychę w dwóch piątkach to jedną by zepsuł a drugą zgubił - pomarudzić trochę na insta że to dlatego że publiczność się nie zna - dalej nic nie nagrać - przeczekać - w sztosie znowu kogoś zaczepić albo jechać walić w domofon
Tu zachodzi pewne zjawisko, które objawia się tym że z wywiadu na wywiad pierdoli coraz bardziej, już ten dla TubyFM był ciężki. Właściwie pięknie się podsumował w nim nasz kochany ateista, podkreślę raz jeszcze, ateista żeby każdy pamiętał, Piotr nie chodzi do kościoła i nie wierzy w zabobony, ale pojechać dokonać apostazji, nie no tyle to nieeee.
Odświeżyłem sobie na spokojnie dziś całe epitafium no i z całej antypatii to Jacka, to on tu wypunchowal Mesa w każdy możliwy sposób i właściwie 88 lajen wystarczyłoby żeby wygrać. Jest zabawnie, jest punchlajnowo, jest jechanie bez ograniczeń, nawet ten diss followup do 68 nie jest zły.
za dużo papierkowego biurokratycznego pierdolenia się z tym
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął