Jaka ilość serii na FBW była dla was najlepsza dla budowania masy?
Od roku próbuję się wziąć za siłkę na poważnie (wcześniej miałem przez parę lat takie zrywy po 3 miesiące, potem wracałem do biegania albo niczego).
Lockdowny to utrudniają, bo wyjdzie mi po roku, że przećwiczone było 7 miesięcy. Jednak na początku progres był z treningu na trening, a jak wprowadzali lockdown, zamykali siłkę jak byłem w okolicy swoich maksów. Teraz po jakiejś przerwie wracam w ciągu 2 tyg. na swoje maksy i stoję, więc zastanawiam się co mogę poprawić.
Plan bardzo prosty:
klata,
wiosłowanie
wyciskanie nad głowę
przysiad/martwy
bic
tric
(wariant A i B)
Ćwiczone 3, czasami 3,5 raza w tygodniu.
Długi czas robiłem serię rozgrzewki i 4 właściwe. Jak się zatrzymałem zmniejszyłem właściwe do 3 i siła ruszyła trochę do przodu. Teraz czytam, że na masę to lepiej 6 właściwych (
https://outlift.com/hypertrophy-training-volume), więc zacząłem robić chociaż 5 (1 rozgrzewkowa).
Zacząłem googlać i znalazłem program 5x5, który zawsze myślałem, że oznacza 5 właściwych serii, a czytam, że oznacza 1. serie na 60%, drugą na 80% a potem 3 na 100%.
Stąd pytanie czy walić 6 czy 3 czy jak?
(Nie sądziłem, że to pytanie będzie tak długie)
2 cześć, jaka progresja ciężaru z serii na serie? Jakiś czas temu zacząłem robić coś jak odwróconą piramidę. 1 seria rozgrzewki, 2 najtrudniejsza, a potem schodzę z ciężarem jeśli nie jestem w stanie zrobić 8. Wydaje mi się logiczne, że lepiej zrobić duży ciężar gdy mięśnie są najmniej zmęczone, ale może to schodzenie potem to za duże dobijanie? (staram się trzymać zapas 1 rep do upadku, ale czasem przesadzę).
Np. klata dzisiaj 50*15,82*7,80*7,75*9,70*8,8
Nie wiem czy to za dużo, czy za mało, czy może robić jak w 5x5?
Sorki za długie pytanie