Re: Ciumcioki w polskim rapie
: 09 sty 2023, 16:21
RIVALDO111 pisze: ↑09 sty 2023, 0:38 Rusina i Vkie na feacie to już nawet pokazują jak trzymają 10-20 k w rękach.
RIVALDO111 pisze: ↑09 sty 2023, 0:38 Rusina i Vkie na feacie to już nawet pokazują jak trzymają 10-20 k w rękach.
Wiadomo, że kasa była w chuj mniejsza, ale przy takiej pozycji jaką Bisz miał wtedy można było się zakręcić na miliony sposobów. Z tamtych czasów Te-Tris zaczął pracować w Warnerze, ogarniał młode talenty. Dzięki temu mógł pozwolić sobie na robienie muzy kiedy mu sie to podobało, a hajs miał i tak z rzeczy, które lubił robić. Ras zaczął prace w newonce, sony, a w międzyczasie został hypemanem Sokoła. Mielzki też się przebranżowił i był grafikiem chyba.moody pisze: ↑06 sty 2023, 18:02ale co niby mial zrobic? te 10-15 lat temu gatunek po prostu duuuzo mnie popularny medialnie, instagram raczkowal, przekladalo sie to na wszystko - liczbe i stawki koncertow, wspolprace marketingowe dawaly pewnie 10x mniejsze stawki niz obecnie. teraz tyle co wtedy na sprzedazy plyty i kilkunastu koncertach zarabia sie na dwoch reklamowych postach na insta. najlepsi/najbardziej hypowani wtedy raperzy jak bisz czy chocby zeus dostawali jakies ochlapy w porownaniu z obecnym byle ciucmokiem ktory poleci viralem na tiktoku, a brutto od netto nie odroznia. bisz to i tak ponoc za "wilka" chociaz mieszkanie kupil. jakby takiego kukona czy sobla z ich ogarnieciem przeszczepic w tamte czasy, w ktorych 5 minut slawy dawalo 100 tysiecy a nie milion zlotych, to po latach hossy dorobiliby sie pewnie paru bluz supreme, reszte przemelanzowali i skonczyli na kasie w zabcePietrek_Kogucik pisze: ↑05 sty 2023, 21:49Nie czyni. Ciumciokiem czyni go to, że chłop miał przejebany album, b. dużą jak na tamte czasy popularność, niezwykłe możliwości, a mimo nie potrafił ogarnąć życia.
Dzięki morda. Czytam ten biznes. Dlatego właśnie założyłem tu konto by Wam rzucać takie zdaniamany-s pisze: ↑09 sty 2023, 14:00Dużo prawdy, mimo wszystko, takie życie. Z tematu o rusinie.RIVALDO111 pisze: ↑29 gru 2022, 19:42 Tak szczerze to ślizgawka tu mało zmieni. Zasiegi robią dziś nastki i dzieci. 12 letnia Ola nie będzie żyć Peją czy Kalim. Tylko 19-25 Rusiną czy Okim. Takie prawo życia i ja nawet nie mam do tego pretensji. Tylko, że to już dawno nie jest ,,rap"
W wolnym tłumaczeniu - skończyła mi się kasa z płyt, co mi je Wini powiedział jak nagrać i zarapować, więc poszedłbym do pracy, ale nic nie umiem, więc nie idę. Ale najważniejsza jest rodzina i miłość, gdyż nie mam na ćpanie i weselsze uciechy.Na kanale Kopalnia sukcesu pojawił się szczery wywiad z Sobotą, który nie szczędzi sobie gorzkich słów. – Niestety byłem skończoną idiotą i jak gadamy o sukcesie. Zrobienie sukcesu to jest jedno, ale utrzymanie go albo zainwestowanie z niego w coś, co jest intratne, co zarabia pieniądze w trakcie kiedy sukces się kończy. Tak naprawdę to jest talent i to jest sukces. Ja zdobyłem sukces, którego nie umiałem utrzymać, ani nie umiałem z niego odłożyć – mówi w rozmowie z Wojciechem Goduńskim.
– Odcinam kupony od tego co mi się wcześniej udało ugrać. Nie żyję na takim poziomie jak trzy lata temu, cztery lata temu czy pięć lat temu. Są inne rzeczy, które mają dla mnie większą wartość, niż pieniądze. Z tymi pieniędzmi się okazało, że budujesz nimi relację i życie. Jak kończą się pieniądze i sukces, kończą się wszystkie relacje i więzi… Jednak miłość, rodzina to jest największe bogactwo. Kiedyś ktoś chyba powiedział, że największym szczęściem i bogactwem jest rodzina i miłość – tłumaczy.
piekny post, nie wiem na ile prawdziwy, ale przy tym przyglupie zasmialem mocnoLWD pisze: ↑08 sty 2023, 23:44(...)
obecnie pezetowi się po prostu poszczęściło, że akurat ta jedna płyta się świetnie przyjęła (gdzie na jej sprzedaży świetnie zarobił, tak jak ostr, gural czy inni dużo sprzedający płyt, zarabiali świetne pieniądze te 10 lat temu), co wraz z pozycją jaką sobie zbudował te 10 lat temu, pozwoliło zorganizować trasę składającą się z kilku dużych koncertów w dużych halach zamiast kilkudziesięciu w mniejszych klubach, z których to dochody mogły być sumarycznie porównywalne ze sobą, no ale że dochody z tych obecnych koncertów nie były rozłożone w czasie, tylko w skali miesiąca mógł wszytsko zgarnąć, to ten przygłup tego nie zdążył przpierdolić i zebrała się fajna sumka, którą następnie przpierdolił na samochodziki
(...)
Numer Raz właściwie w najnowszym wywiadzie wprost potwierdza, że jest ciumciokiem, bo określa się mianem lamusa. Ponadto przyznaje, że nie jest dzisiaj zamożnym człowiekiem i wyznaje, że reaktywacja Warszafskiego Deszczu z jego strony była dla hajsu. Do tego dodaje, że wydając płytę PraWFDepowiedziafszy (Tede nie ma do niej praw, za jej wydanie odpwiadał Numer), aby zapłacić Jackowi należne wynagrodzenie oraz opłacić wszelkie podatki musiał wziąć kredyt. I najciekawsze; na jednym z koncertów Tede robił podśmiechujki z żony Numera, skandując KTO CHCE, ŻEBY NUMER SIE ROZWIÓDŁ? Sam zainteresowany to zlał jako heheszek, ale jakiś czas później sprawy w swoje ręce wzięła żona Numera, która na jednej z imprez wyjebała panu Granieckiemu bombę na ryj.
XddddPołas pisze: ↑01 lut 2023, 15:24 I najciekawsze; na jednym z koncertów Tede robił podśmiechujki z żony Numera, skandując KTO CHCE, ŻEBY NUMER SIE ROZWIÓDŁ? Sam zainteresowany to zlał jako heheszek, ale jakiś czas później sprawy w swoje ręce wzięła żona Numera, która na jednej z imprez wyjebała panu Granieckiemu bombę na ryj.
Poprzewijałem trochę i jeśli dobrze wychwyciłem to ta sama kobieta, z którą zresztą się rozwiódł kilka lat później po tym koncercie nie puściła go na bitwę w Płocku, od 51:00 jakby ktoś chciał posłuchać o sytuacji z koncertu ale temat Tedego przewija się przez cały wywiadPołas pisze: ↑01 lut 2023, 15:24 I najciekawsze; na jednym z koncertów Tede robił podśmiechujki z żony Numera, skandując KTO CHCE, ŻEBY NUMER SIE ROZWIÓDŁ? Sam zainteresowany to zlał jako heheszek, ale jakiś czas później sprawy w swoje ręce wzięła żona Numera, która na jednej z imprez wyjebała panu Granieckiemu bombę na ryj.