Strona 7 z 15

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 03 wrz 2022, 21:00
autor: jajca
po wiecej info nt. sposobu na zarobek BiLona i Wilka zapraszam do tematu Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 03 wrz 2022, 22:14
autor: Hyperborea
nescafeklasyg pisze: 02 wrz 2022, 19:30Nie no bez jajec, Fisz ulicznik :lol: ich wczesne rapsy to bardziej był taki gówniarsko-osiedlowy lot, no chyba każdy za gnoja pił browary pod blokiem, cośtam podpalał i się za bardzo nie lubił z policją.RHX zwykłe rapsy o życiu gnojków na dzielni, ja tam nie widzę jakiejś prawilnej napinki, antykonfidenctwa, pozowania na biedaków czy, najważniejsze moralizatorstwa.
Pisząc "uliczny" miałem na myśli bardziej podwórkowo-osiedlowy niż, powiedzmy, więzienno-gangsterski. Nie ma jednej definicji ulicznego rapu, ale fakt, mogłem to inaczej napisać, żeby nie było nieporozumień.

Generalnie się zgadzam, nie było na RHX jakiegoś bezpośredniego pozowania na biedaków czy prawilnej napinki, ale elementy tego już się znajdowały na płycie i to było opowiedziane w taki mniej bezpośredni sposób. Chociażby były historie o nudnych szarych dniach, o tym, że nie ma co robić, tylko siedzieć pod blokami (w domyśle - nie było ich stać na lepsze rozrywki), o tym, że osiedlowa ekipa się wykrusza, bo jeden ziomek z drugim wjebali się w twarde. To może nie było moralizatorstwo, kodeks ulicznych zasad, jebanie konfidentów, społeczniaków itd., ale tak naprawdę takich typowo prawilnych tekstów nie było już wtedy na większości "ulicznych" płyt w tamtych latach. To była bardziej domena składów typu Firma albo WSP. Nie było tego na trzeciej i czwartej Moleście, w sumie też na drugiej nie licząc kawałka "Kto jest kto". Nie było tego za bardzo nawet już na ZIP Składzie, nie było na pierwszym i zwłaszcza drugim WWO, nie było na Mor W.A., można by wymieniać. Warszawska uliczna scena już wtedy od tego odbijała, nie licząc ekip jak wspomniane WSP.

Oczywiście pochodzenie Fisza i Emade było sprytnie przemilczane, choć musiało mieć wpływ na to, jak dorastali - myślę, że dużo więcej prawdy o ich wczesnych latach mówiły teksty z późniejszego "Heavi metalu".

Myślę też, że ta bardziej podwórkowo-osiedlowa tematyka wychodziła głównie od Inespe, a nie od Emade czy Fisza, zresztą ten ostatni szybko się od tego odciął.
dsc pisze: 03 wrz 2022, 19:36 Wlodiego matka była kierowniczka w Megasamie na Ursynowie a ojciec mieszkał/mieszka w Zalesiu Górnym, fajna wioska tak na marginesie. Widać było po nim i po jego bracie, ze hajsu im nie brakowało a skąd był ten hajs to chuj wie, bo na bank nie z pensji kierowniczki. Bilon i Wilku mieli swego czasu dosyć ciekawy sposób na zarabianie kwitu ( napisze tylko, ze jak biliona zatrzymały psy to nie był wstanie wyjaśnić skąd ma hajs na Audi A3) . Rufin MC tez banan raczej z tych grubszych, ojciec kupił mu jakis japoński samochód ( nie pamietam marki) do rozwożenia pizzy a była to końcówka lat90.
Totalnie zaskoczyłeś mnie z Włodim, nie spodziewałbym się tego - ale bardzo ciekawe! O sposobie zarabiania Wilka i Bilona też chętnie bym się dowiedział więcej, ale nie udało mi się jeszcze namierzyć postów w temacie podanym wyżej przez użytkownika @jajca.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 03 wrz 2022, 23:28
autor: dsc
Jak namierzysz to daj znac, bo sam jestem ciekawy czy chodzi o to samo co mi.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 03 wrz 2022, 23:47
autor: Raptowny
:neutral:

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 04 wrz 2022, 17:17
autor: wuiru
lygrys pisze: 03 wrz 2022, 13:33 Ktoś kojarzy inne piosenki o bananowcach?

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 04 wrz 2022, 21:33
autor: Ema
Co do sokoła aka pra prawnuka Wyspiańskiego, u którego w domu w latach 80 były takie sprzęty jak zmywarka do naczyń, kamera vhs, komputer zx spectrum czy wieża Sony, to był on 100% bananem. Tylko, ze sokół twierdzi iż w pewnym okresie mial na to wyjebane i zaczął łazić swoimi ścieżkami, włócząc się nocą po Warszawie, bywając w nieciekawych miejscach, przez co rodzina postawiła na nim krzyżyk. Typowe zachowanie zbuntowanego banana - chce pokazać jaki jest twardziel i zerwać z łatką dzieciaka z bogatego domu. Dzięki Bogu, ze Wojtek na swojej drodze spotkał tylko syna Alka Pono i jedkera, gorzej by było jakby napotkał chłopaków z Pruszkowa, to teraz zamiast ogladac go na salonach, brylowałby w filmikach od mafia.pl

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 04 wrz 2022, 23:10
autor: nescafeklasyg
no niech się ten wojtek zdecyduje czy maczał te kromki w vifonie bo miał taką fanaberie, czy naprawdę nie miał innego wyjścia.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 9:16
autor: jajca
To i to, zalezy kto pyta

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 10:23
autor: many-s
Ostatnio słuchałem Rulety od 1988 i tam jest kawałek FUBU, w którym nawijają, że na ulicy byli z nudów. I tak też było w przypadku wielu wspomnianych raperów, nawijali o ulicy bo byli tam z nudów. Polska 1990 - 2005 to nie Polska 2022.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 12:05
autor: edenmar
Hyperborea pisze: 03 wrz 2022, 22:14 Chociażby były historie o nudnych szarych dniach, o tym, że nie ma co robić, tylko siedzieć pod blokami (w domyśle - nie było ich stać na lepsze rozrywki), o tym, że osiedlowa ekipa się wykrusza, bo jeden ziomek z drugim wjebali się w twarde.
Tylko czy to czasem nie był po prostu opis rzeczywistości, która dotyczyła przytłaczającej większości ówczesnej miejskiej młodzieży, zarówno tej z working class, jak i middle class. Plus to, co ktoś tam wcześniej chyba już zauważył, że w latach 90-tych nie było jakiejś gigantycznej finansowej przepaści między tymi rzekomymi "bananami" a resztą, rozwarstwienie zaczęło się później. Nie wiem, ile w tamtych czasach mógł zarabiać taki Waglewski, biedy zapewne nie klepał, ale rynek mainstreamowej popkultury, umożliwiający artystom łatwą monetyzację własnej osoby i twórczości, dopiero zaczynał się tworzyć, raczkowały pierwsze prywatne telewizje i stacje radiowe, więc nawet czołówka wtedy to była raczej middle class, niż dzisiejsze gwiazdy zgarniające milionowe gaże.

No i wydaje mi się, że w tym temacie mieszają się ze sobą dwa rodzaje przykładów i zarzutów wobec raperów. Bo czym innym była przynależność do "bananów", czy nawet tej ówczesnej middle class, i kreowanie się przy tym na dzieciaki z ulicy, margines społeczny bez perspektyw, sucess story w stylu started from the bottom - to rzeczywiście wygląda słabo z perspektywy czasu - a trochę czymś innym jednak to, że dzieciaki z middle class, z jakimś tam zapleczem kulturowym, opisywały po prostu szarą rzeczywistość blokowisk, która była także ich udziałem. Gdzieś tam wcześniej w dyskusji ktoś podawał przykład, że czyjaś matka była nauczycielką - i o ile może być to przesłanka pozwalająca domniemywać jakieś zaplecze kulturowe, to trudno brać to na poważnie jako argument na bycie "bananem", bo pensje nauczycieli to chyba do dzisiaj w większości są jakimś żartem. I takie przykłady można mnożyć

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 12:12
autor: ART
Pamiętam jak Bonus RPK, a raczej Oliwier był jeszcze moim serdecznym kolegą. Wy myślicie, że te kawałki o bastionie patologii i ciężkim życiu na woli to prawda? Ten gość wychowywał się na strzeżonym osiedlu na Żoliborzu. Wszystko wyjebane w marmury i złote klamki. Pamiętam jak zaprosił mnie do siebie w 2001 żeby pograć w Tony’ego Hawka, bo wtedy miał zajawkę na deskę. Jako jedyny z ekipy miał komputer. Z czasem poznał grupkę zwyrodnialców i zaczął strugać dzieciaka ulicy z biednego domu. Pamiętam jak do niego zadzwoniłem:
- Oliwier mogę wpaść pograć w komputer? Dostałem od kolegi Wormsy. Fajna gierka, chodzisz robakami…
I wtedy stało sie cos strasznego... Nie sądziłem, że tak mi odpowie:
- Wypierdalaj, człowieku i nie mów do mnie Oliwier bo to pedalskie imię. Teraz jestem Bonus RPK i mam innych kolegów.
Generalnie to mu odjebało bo pogłoski chodziły że wącha klej, że zaangażował się w życie przestępcze i że grubasy go ścigały i musiał knagę opierdalać na Bielanach żeby mu dali spokój. W ogóle wciągnęli go do ekipy bo był z bogatego domu i chłopakom piwo i jointy kupował. Sponsor RPK.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 12:33
autor: aleksy
pamiętajcie, że bananowcy to przebiegłe zwierzęta, które używają różnych sztuczek, by nie dać się zdemaskować, na przykład sprytnie przemilczają wpływ wychowania się w inteligenckiej rodzinie i udają, że nie daje to żadnych możliwości i lepszych perspektyw, matka ostrego była wykładowcą na uniwersytecie i ktoś tam mówi, że nauczyciele akademiccy dużo nie zarabiają, może z perspektywy uprzywilejowanego ślizgera z wielkiego miasta to prawda, ale patrząc oczami biedakami ni chuja nie wierzę, że zarabiają mało i ich dzieci "mają jedną parę spodni" i "nie mają co jeść", ale nawet jak pominiemy kwestię pieniędzy to trzeba zwrócić uwagę, że to jest ogromna różnica jeżeli twoja matka jest doskonale wykształconym wykładowcą akademickim i obraca się w towarzystwie wpływowych wysoko postawionych osób niż jakby np. była sprzątaczką, harowała 12 godzin dziennie, jej znajomymi byłaby klasa robotnicza, a po robocie byłaby ciągle zmęczona i wciąż narzekałaby na życie, tak że pamiętajmy też o tym, że bananowiec to nie tylko pieniądze, pozdro

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 15:19
autor: nescafeklasyg
ART pisze: 05 wrz 2022, 12:12 Pamiętam jak Bonus RPK, a raczej Oliwier był jeszcze moim serdecznym kolegą. Wy myślicie, że te kawałki o bastionie patologii i ciężkim życiu na woli to prawda? Ten gość wychowywał się na strzeżonym osiedlu na Żoliborzu. Wszystko wyjebane w marmury i złote klamki. Pamiętam jak zaprosił mnie do siebie w 2001 żeby pograć w Tony’ego Hawka, bo wtedy miał zajawkę na deskę. Jako jedyny z ekipy miał komputer. Z czasem poznał grupkę zwyrodnialców i zaczął strugać dzieciaka ulicy z biednego domu. Pamiętam jak do niego zadzwoniłem:
- Oliwier mogę wpaść pograć w komputer? Dostałem od kolegi Wormsy. Fajna gierka, chodzisz robakami…
I wtedy stało sie cos strasznego... Nie sądziłem, że tak mi odpowie:
- Wypierdalaj, człowieku i nie mów do mnie Oliwier bo to pedalskie imię. Teraz jestem Bonus RPK i mam innych kolegów.
Generalnie to mu odjebało bo pogłoski chodziły że wącha klej, że zaangażował się w życie przestępcze i że grubasy go ścigały i musiał knagę opierdalać na Bielanach żeby mu dali spokój. W ogóle wciągnęli go do ekipy bo był z bogatego domu i chłopakom piwo i jointy kupował. Sponsor RPK.
no musze przyznać, że okuratny i ultymatywny jest ten post, jak to nie jest jakaś kopypasta to :bowdown:

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 16:42
autor: kuchy
nescafeklasyg pisze: 05 wrz 2022, 15:19 no musze przyznać, że okuratny i ultymatywny jest ten post, jak to nie jest jakaś kopypasta to
Poziom większości użytkowników forum to lekka żenada :roll:

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 17:12
autor: jajca
Zadna kopypasta, Art nieraz opisywal swoja znajomość z Bonusem

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 17:25
autor: DoubleB
realtalk, byłem tym kolegą od wormsów 2

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 17:32
autor: Snus
Praktycznie nie udzielam się na tym forum, ale muszę potwierdzić że to autentyk - ziomek z klasy przez chwilę kumplowal się z bonusem i na prawdę nie wierzyłem w te historię póki sam kiedyś nie zobaczyłem na własne oczy - myślę że bonus lekko utrzymuje się w bogatszych 20-30% społeczeństwa. Luksus to mało powiedziane.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 17:36
autor: ART
myslicie ze kalkulator bialas ta akcje z plyta murem za bonusem zrobil charytatywnie czy z dobroci serca? :wall:

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 18:14
autor: fromage
Wiadomix ze chwyt markentigowy tak samo jego cala postac/osoba ze to ulicznik/gangus a on z bogatej rodziny

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 05 wrz 2022, 18:53
autor: Zwikk
Hip hopowcy to nie są jacyś alternatywni ludzie, mądrzejsi i mniej zakłamani niż inni na całym świecie, to był farmazon od samego początku