Strona 7 z 113

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 paź 2019, 11:37
autor: Cz4rny1337
Spiderman ten animowany i superancki, polecam kazdemu, bardzo dobrze sie bawilem i jest potencjal na kolejne czesci, wierze ze beda

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 13:58
autor: Luxair
Oberzałem wreszcie Parasite'a. Bardzo przyjemny film, zwłaszcza lżejsza pierwsza połowa, ale raczej nie powiem że to najlepszy obraz jaki widziałem w tym roku.

Aha, pytanko. Kto był tytułowym pasożytem?
Spoiler
- biedna rodzinka?
- bogata rodzinka?
- facet z lochu?
- ojciec kończący w lochu?

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 14:16
autor: zemsta1kadluba
"Boże Ciało"
mocno przehypowane

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 15:06
autor: recklezz
[mention]Luxair[/mention] https://m.filmweb.pl/film/Parasite-2019 ... ji,3113156, tu masz bardzo fajna interpretacja z którą się zgadzam.

Co lepszego w tym roku widziałeś?

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 15:51
autor: Luxair
recklezz pisze: 29 paź 2019, 15:06 Co lepszego w tym roku widziałeś?
Jeśli mowa o filmach stricte z tego roku to Under the Silver Lake i Once upon a time in Hollywood.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 17:01
autor: KillerCroc
Zombieland 2 bardzo przyjemny film, dużo lepszy niż jedynka, jeśli ktoś gustuje w takich głupkawych klimatach to sądzę że będzie zadowolony

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 17:12
autor: mql
Luxair pisze: 29 paź 2019, 15:51 Jeśli mowa o filmach stricte z tego roku to Under the Silver Lake i Once upon a time in Hollywood.
Under the Silver Lake miało przeciez nawet w Polsce premierę w 2018.

Z Once Upon a Time in Hollywood >= Parasite faktycznie bym sie zastanowił, porównywalnie dobrze mi się oba filmy oglądało.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 17:16
autor: mlodyperkez
o to fajnie ze taka opinia bo mialem zamiar sie wybrac wlasnie, jedynka sztosik

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 18:32
autor: tanio
recklezz pisze: 29 paź 2019, 15:06 [mention]Luxair[/mention] https://m.filmweb.pl/film/Parasite-2019 ... ji,3113156, tu masz bardzo fajna interpretacja
faktycznie bardzo fajna ta interpretacja, taka prawicowa
Pasożyt jak wiadomo nie może istnieć bez żywiciela (rodziny, a konkretniej głowy rodziny - prezesa). Innymi słowy ktoś musi zarabiać, żeby mieć co (pieniądze) oddawać pasożytom (kierowcy, gosposi, korepetytorom)
Z dorobku reżysera można się dowiedzieć, że jest przesiąknięty Hollywood i amerykanizmem (Snowpiercer, Okja), co widać choćby w tym, że chłopak jest korepetytorem angielskiego czy w pochodzeniu namiotu
heh
Kolega przekazuje chłopakowi kamień, co można traktować jako symbol bycia pasożytem, owadem, bo kiedy odsłonimy jakiś duży kamień zauważamy jakieś skupisko owadów, karaluchów, pasożytów
to chyba jakis egzegeta filmow i jednoczesnie entomolog

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 18:44
autor: Luxair
Stefan Niesiołowski może

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 paź 2019, 19:08
autor: tanio
stefan osiol jebany bardziej

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 30 paź 2019, 10:06
autor: mql
Bad Times at El Royale, trochę tarantinowskiego sznytu, trochę zwrotów akcji, trochę zabawy muzyką, trochę ładnych obrazków, props

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 30 paź 2019, 18:00
autor: manio
najlepsze w parasite było to że biedna rodzina nawet poruszała się jak karaluchy. nie wiem czy to był zamierzony efekt

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 paź 2019, 0:00
autor: encrenoire
tanio pisze: 29 paź 2019, 19:08 stefan osiol jebany bardziej
<3

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 03 lis 2019, 9:16
autor: Luxair
Boże Ciało - mam mieszane uczucia - są momenty kiedy film zachwyca, są i takie kiedy chowam się pod fotel z żenady. Na pewno fantastycznie obsadzona główna rola - sobowtór Eisa z podkrążonymi, błękitnymi oczami faktycznie wygląda jakby jedną nogą siedział w patologii ale jednocześnie nie jest byle oprychem jak otaczający go naturszczycy. Z drugiej strony, papierowo napisane dialogi "polskiego wiejskiego motłochu" - zwłaszcza denerwowała mnie matka głównej bohaterki (swoją drogą, mdłej jak nie wiem). Finał - dyskusyjny.

Ogólnie film słabszy od Cichej nocy, Dzikich róż i Fugi, lepszy od Twarzy.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 03 lis 2019, 9:53
autor: zemsta1kadluba
Dla mnie wszyscy poza głównym bohaterem zagrali tragicznie a i on miał momenty w których chciałem pójśc na spacer z żenady. W tychże momentach widać że reżyser był odpowiedzialny za Salę Samobójców, na szczęście tutaj cringe nie jest aż tak częsty. Gorszy jednak od tego jest tylko scenariusz który jest do bólu przewidywalny i prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, generalnie to taki zbiór negatywnych stereotypów o Polsce b, co w sumie nie dziwi skoro autor scenariusza to syn naczelnego oko.press. Dialogi są w tym są najgorsze, szczególnie próby odwzorowania tego jak rozmawia między sobą młodzież, a próby jakiegoś symbolizmu dają ciary żenady, słynna scena jak bohater chce wytłumaczyć dlaczego robi to co robi koleżce z poprawczaka więc zaczyna rapować (a raczej płaczo-krzyczeć) utwór Białasa którego akurat słuchają.
Największym plusem są na pewno zdjęcia Sobocińskiego który zna się na swojej robiecie i robił zdjęcia chociażby w "Trzy kolory: Czerwony" Kieślowskiego (swoją drogą polecam całą trylogię). Piękne kadry i praca kamery tworzy super klimat.
Czy film jest według mnie zły i nie warto iść? Nie, można jak najbardziej
Czy film to jakieś objawienie i wielka szansa na oskara tak jak go reklamują? Nie, absolutnie.
Generalnie współczesnemu polskiemu kinu ciężko się zbliżyć do poziomu chociażby kina z lat 90. a do poziomu kina z czasów PRL-u ma odleglość liczoną w latach świetlnych i nie zapowiada się żeby to się zmieniło.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 09 lis 2019, 8:58
autor: badi
w czwartek wybrałem się do dyskusyjnego klubu filmowego, ale nie brałem udziału w dyskusji, bo jestem nieśmiały i zaraz po filmie sobie poszedłem (to być może był błąd, bo mogłem tam poznać przyszłą żonę, ale z drugiej strony - która by zwróciła uwagę na typka, który nie lubi się odzywać wśród większej grupy obcych osób). w każdym razie film, który oglądaliśmy na wielkim ekranie to Wszyscy wiedzą (2018) Todos lo saben reżysera Asghar Farhadi. akcja dzieje się w hiszpanii, gdzie odbywa się wesele siostry głównej bohaterki. idealnie oddany klimat, szybka akcja, dobra gra aktorska i lekki niedosyt na koniec filmu.

polecam ewri badi pomarańcze ja nie tańczę kurwy tańczą

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 lis 2019, 9:39
autor: mql
zemsta1kadluba pisze: 03 lis 2019, 9:53 Dla mnie wszyscy poza głównym bohaterem zagrali tragicznie a i on miał momenty w których chciałem pójśc na spacer z żenady. W tychże momentach widać że reżyser był odpowiedzialny za Salę Samobójców, na szczęście tutaj cringe nie jest aż tak częsty. Gorszy jednak od tego jest tylko scenariusz który jest do bólu przewidywalny i prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, generalnie to taki zbiór negatywnych stereotypów o Polsce b, co w sumie nie dziwi skoro autor scenariusza to syn naczelnego oko.press. Dialogi są w tym są najgorsze, szczególnie próby odwzorowania tego jak rozmawia między sobą młodzież, a próby jakiegoś symbolizmu dają ciary żenady, słynna scena jak bohater chce wytłumaczyć dlaczego robi to co robi koleżce z poprawczaka więc zaczyna rapować (a raczej płaczo-krzyczeć) utwór Białasa którego akurat słuchają.
Ty, no ja zupełnie tego nie odczułem - powiem więcej, dawno nie słyszałem w polskim filmie dialogów w miarę młodych ludzi brzmiących w miar jak dialogi rozmowy młodych ludzi. Wiadomo, że to wciąż nie brzmi bardzo dobrze, ale przynajmniej nie odbiega jakoś radykalnie od rzeczywistosci. Warto wziąć poprawkę na to, że zapewne oglądałeś film trzeźwy/trzeźwawy, a rozmowy w scenie, o której pewnie obaj myślimy były podlane hehe piffkiem, więc no wiesz

A samo Boże Ciało naprawdę udane, pierwsza polska rzecz po Wieży. Jasny Dzień (ale oczywiście bez podjazdu, Szelc pozamiatała). o której mogę to z pełnym przekonaniem powiedzieć. Komasa właśnie zaskakująco łagodnie obchodzi się z tak wykpiwanym przecież wszędzie klimatem podkarpackiej wsi. Wskazane wady ludzi maja w czymś swoje korzenie, postacie nie są jakieś wybitnie nijakie. Wiadomo, że film jest obudowany banałami, zwłaszcza płynącymi z ust rewelacyjnego Bieleni, ale w tej konwencji to wszystko ma sens, nic mnie jakos wybitnie nie kłuło w oczy. Swoją drogą doceniam filmy, w których nie widzę tych twarzy co zawsze, tu poza Simlatem/Lichota/Rycembel Komasa dał sie wykazać dużo mniej przeze mnie kojarzonym ludziom i wyszło to spoko. A trio Simlat/Lichota/Rycembel to też przecież w polskim świecie aktorskim wciąż ekipa drugiego szeregu - mimo potencjału. ostatnich sukcesów i mimo umiejętności.
A tak poza tym - po prostu satysfakcjonujący seans, mogę polecić.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 lis 2019, 19:19
autor: maciek
Nie chciało mi się odpisywać na tamten post ale chciałem napisać właśnie mniej wiecej to samo co mql, podbijam wszystko, no może poza tym że to pierwszy po Wieży udany polski film. Aha i pominąłeś ze znanych twarzy Konieczną ale ona też właśnie raczej ten drugi szereg

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 17 lis 2019, 20:13
autor: Luxair
Creep 2 - niezły indie horror found footage, lepszy od jedynki. Zamiast nagrywać film według tego samego schematu, autorzy zmienili dynamikę relacji między głównymi bohaterami: zamiast małomównego nerda stulejarza, partnerką (ofiarą?) tytułowego creepa jest tym razem nie bojąca się ryzyka youtuberka. Nawet nieliczne jump scare'y użyte są w sposób ironiczny. Grający główną postać Mark Duplass daje z siebie wszystko - nieprzenikniony, creepiness level max. Nie podobała mi się tylko pierwsza scena (oderwany od reszty fabuły prolog), potem było już naprawdę dobrze.
Spoiler
La fameuse invasion des ours en Sicile - bardzo ładna europejska animacja na kanwie włoskiej bajki o inwazji niedźwiedzi na Sycylię. Fabuła to nic specjalnego, ale wizualia super: trochę schematycznego 2D a'la jakieś Machinarium, trochę Trio z Bellville, trochę japońszczyzna; postacie w dobrze zamaskowanym cell shadingu. No i bajka w bajce jak u Gilliama.
Spoiler