Strona 7 z 10

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 19:40
autor: fifi
słuchanie tych samych smutnych pierdów od dwudziestu lat, spuszczanie się pod jakieś rapujące chujozy i wypisywanie do nich, mimo że w sumie mają wyjebane na rap - taki obraz twój

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 19:42
autor: 2rzyn
W tym roku 20 lecie :oops:

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 19:44
autor: eddy_wata
W sumie noon zeby troche uwolnic sie od tej plyty robi to na „nowo” na „brudno” z zytem, i sie z pizdeta podsmiechuja wiec pewnie on sam ma podobna optyke na to wiekopomne dzielo

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 19:44
autor: Krew
Heh do pewnego czasu też uważałem tą płytę za czołową w historii zaraz obok HHH Tedego, w jesien pieknie wchodziła melancholia Pezeta, ale od lat omijam bo, pogoda przyjebana po co dodatkowo dobijać się smetami Pawła. Choć produkcja top i to niepodważalny, NOON to akurat nie zawiodl

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 20:18
autor: 2rzyn
eddy_wata pisze: 02 lut 2024, 19:44 W sumie noon zeby troche uwolnic sie od tej plyty robi to na „nowo” na „brudno” z zytem, i sie z pizdeta podsmiechuja wiec pewnie on sam ma podobna optyke na to wiekopomne dzielo
:rotfl:

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 20:20
autor: eddy_wata
handluj z tym, ale skity, w ktorych zyto sie smieje z rapu dla kurwa dziewczyn po rozstaniach nie są przypadkowe :razz:

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 20:33
autor: 2rzyn
Handluj żytem na targu lepiej a nie przypominasz mi jak na morzach pierdolonych zjebał te srednie bity noona swoimi chujowymi rymowankami

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 21:39
autor: Blendzior
@2rzyn widzę, że kolegę boli, że można robić muzykę gdzie forma > treść. Idąc twoim tokiem rozumowania jakis odklejeniec typu vnm jest lepszy od rogala bo leci na potrójnych a rogal duka :wall: muzyka rapowa i tak jest zajebiscie wtórna to będzie gamoń kompulsywne obrażał jeden z najlepszych i najswiezszych duetow tej dekady. Na Dylana w 65 gwizdali ma Milesa gwizdali jak robił rzeczy elektryczne takie co ich nikt nie robił, zawsze były i będą kwadratowe łby. Przypominam, że przez kilka lat wyszło hau, morza południowe i długo nic, taka popelina jest rapowo w Polsce.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 21:52
autor: Finesta
Przecież Żyto wyśmiewa emocjonalną i całą falę rapu tego typu, a nie poważną

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:01
autor: 2rzyn
Blendzior tak tak juz slyszalem tych broniacych zyta ze mialo byc tak chujowo, on tak specjalnie.

On nie umie inaczej.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:02
autor: ART
to se obczaj projekt czarny kon

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:04
autor: Blendzior
2rzyn pisze: 02 lut 2024, 22:01 Blendzior tak tak juz slyszalem tych broniacych zyta ze mialo byc tak chujowo, on tak specjalnie.

On nie umie inaczej.
Joy division też chujowe bo grać nie potrafili i 5 letni azjata potrafi na gitarze arpeggiosy napierdalać.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:06
autor: 2rzyn
Specjalnie nie trafiali w nuty?

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:08
autor: Blendzior
Grali prosto bo miało mieć swój sznyt a nie być patetyczną popeliną jakich wiele. Żyto jest "jakiś" i wzbudza emocje i tego odmówić mu nie można. Kolejne smarki czy inne dinale (co się tyczy nie tylko truskuli) to jeden wielki :sleep: ale co ja ci będę tłumaczyl jak w życiu pewnie peje Eminema i smarka słuchałeś i nie wychyliłes nosa poza inna muzyka. Z człowiekiem kultury masz niewiele wspólnego

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:13
autor: 2rzyn
Grać prosto =/= nawijać prosto
Fałszować = nawijać jak żyto


Nie obronisz spierdolenstwa jego rymow (nie wszystko ma chujowo nawiniete). On ma momenty gorsze niz na Skandalu jesli chodzi o topornosc i prostactwo slowne.

Wiec z chuja twoja analogia, bo mialaby ona sens gdyby te joy division napierdalalo falsze na tych gitarkach i walilo w bebny na oslep czy chuj wie na czym oni graja


Ty jestes dobrze popierdolony z tym eminemem j peja w tym momencie. Jeden podniosl technike do tego stopnia ze chce sie rzygac, do tego mial chujowe bity i glos. A peja sorry, ale to jest wlasnie proste nawijanie a nie zyto. Aczkolwiek z peji jedynie na legalu i noja. Reszte to niech se sluchaja ludzie z chujem w uszach

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:20
autor: jajca
No napierdalali falsze, posluchaj basu w Disorder chociazby jak pod koniec riffu Hook wjezdza na dźwięk E, ponoc nie slyszal tego przy nagrywaniu ale zostawili

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:22
autor: Blendzior
Ja potrafię słuchać muzyki ciężkostrawnej, casualowo słucham sobie "Anty" rogala czy freejazowych kakofonii także nie będę z tobą polemizował bo i tak nie dojdziemy do konsensusu. Z jakiegoś względu jest szerokie grono odbiorców do grafomanii zyta na butach noona i twoje wycie tego nie zmieni. A co do Joy division to wystarczy odpalić bootlegi. Grali chujowo często popelniajac błędy przy graniu podstawowych powerchordow co w żaden sposób nie wpływa na odbiór tej muzyki.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:22
autor: 2rzyn
Czyli nie umieli grac skoro nie slyszeli a wiec jednak dobre porownanie do zyta xD

Ale to ostatnie zdanie twoje moge odwrocic w twoja strone ziomus. Z tym ze Powazna uznana jest dozywotnio za turbo klasyk a morza poludniowe? Juz malo kto pamieta

Fałsze i rymy typu 95 jako muzyka ciezkostrawna, delikatnie powiedziane xD

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:27
autor: Blendzior
Ładnie się wyświetliłes ignorancie. Chyba, że to subtelny troll to szanuje. Morza południowe to obok HAU belmondziaka najlepiej odebrany album tutaj także kolejne kapiszony walisz. Żreszta potwierdzasz tylko, że poza truskulowym to ty w życiu nic nie słyszałes.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)

: 02 lut 2024, 22:29
autor: 2rzyn
Ty jestes jebniety? Hau mam na polce i jest to swietny album. Zyto to gowno. Co to w ogole za porownanie z pizdy tych dwoch plyt gdzie na jednej sie wszystko zgadza a na drugiej noon probuje ratowac swoj chujowy pomysl