Dzięki za info [mention]Połas[/mention], ogarnąłem.
Moje czyste domysły niejako pokrywają się z postem SWN. Jakuza był filarem WJ przez 15 lat. Nic nie mówi wprost, ale czuć, że dobrze mu tam się pracowało, nie siedział tam na siłę (przynajmniej do pewnego momentu, musiało się coś zbierać od pewnego czasu) i wolałby się nie rozglądać za nową pracą, ale taką podjął decyzję, bo...? Patrz wyżej. Ja byłem bardzo długo fanem Tedego, ale już nie jestem, OK Skrrrt było jeszcze fajne przez ten spowolniony klimat całości, ale z tym wyjątkiem, to od Keptn robi rzeczy, których nie mogę kurwa słuchać, bo mi wstyd za ludzkość a moje uszy chcą się oderwać od głowy i iść do piwnicy, jakby powiedział Sokół, kiedyś "to był rap, nie jebana maskarada", ale poza wszystkim, to jest po prostu płaskie i słabe, jak np. napisać cały numer o tym, że ludzie "pytają kiedy keptn".

No i kiedyś jeszcze mnie bawiły te pozy, te Bezele, te Chore Pastory, ale jakoś po 40-tce to mu się coś przestawiło na serio w baniaku i smutno się na to patrzy.