Chyba na tym, że musi zacząć od nowa eh. Z nową ksywą.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:30
autor: RIVALDO111
Tak z ciekawości jesteś strasznym fanem Schaftera, że tak przeżywasz że się skończył?
Ja szczerze tak nie uważam, bo to trochę jakbym pisał że 20 letni piłkarz Arsenalu jest skończony. Poczekaj sobie na jego nową płytę i oceniasz. Moim zdaniem ten chłop to dopiero może się zacząć. Tym bardziej że jego płyta będzie latać w labelu 2020 które ma obecnie duży hype.
Tak w ogóle to Schafi ma tylko 2 legale co nie. 20 lat , 2 legale i już go skreslasz?
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:32
autor: F88G
Jedyne co przeżywam, to Twoje posty. Uspokój się. Zasugerowałem, że to właśnie wjebanie w mainstream go wyruchało lekką hiperbolą, przy udziale tamtejszych watażków, czytaj kurwa.
Dodano po 1 minucie 21 sekundach:
Nikogo nie skreślam, skreślam Taco Hemingweya xD
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:34
autor: RIVALDO111
I wiesz to już po jego tak małym dorobku muzycznym?
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:36
autor: F88G
Pewnie się obroni, to wiem, po prostu zasugerowałem smutny proceder gdzie wjebanie się na pierwszą płytę tyle osób z mainstreamu przyniosło mu kał raczej niż sztos do którego był zdolny. Dlatego to tragiczna postać, kończąc mój wywód.
Dodano po 31 sekundach:
RIVALDO111 pisze: ↑02 lut 2023, 0:34
I wiesz to już po jego tak małym dorobku muzycznym?
no tak, tym bardziej, że ten dorobek nie jest wcale mały nie wiem skąd Ci się to wzięło.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:37
autor: RIVALDO111
Okej. Schafter tragiczną postacią meja. Ciekawy wywód.
A to 2 płyty to wielki dorobek. Rozumiem 7-15, ale 2.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:43
autor: F88G
Nie ilość a jakość. W zasadzie wystarczyło (niektórym i 6+ nie wystarcza), byśmy o tym podyskutowali przyjacielu nie wspominając już o tym, że myśląc szafter i tak mamy w głowie bezpłytowie.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:45
autor: RIVALDO111
Czy dobrze rozumiem że Schafter był dla Ciebie po pierwszej płycie GOATEM, a druga to porażka? Tak?
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:46
autor: F88G
W sensie wyprodukowanie płyty nie jest wyznacznikiem niczego w przemyśle muzycznym atm, prócz nie wiem, spełnieniem ambicji. Więc czy miał 2 czy 22 to mało ważne.
Dodano po 56 sekundach:
Nie no, nigdy nie był goatem, oszalałeś. Po prostu pomyślałem sobie dziś słuchając jego numerów, że źle się to potoczyło i został jakoś zmielony przez przemysł.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:50
autor: RIVALDO111
No to poczekamy na nową płytę i z ciekawości kiedyś mi napiszesz czy się odbił czy jednak nie
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 0:54
autor: F88G
Jeśli nadarzy się taka okazja, to z miłą chęcią, chciałbym tego.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 8:49
autor: Jose
F88G pisze: ↑02 lut 2023, 0:21
I Zalewsky i Brodka to jest miałka muzyka z przebłyskami, w ogóle gdzie Rzym a gdzie Mediolan, mówimy o zupełnie innych rzeczach. Schafter żadnego Idola nie wygrał.
Zalewski to nie wiem, ale "miałka" to była Brodka na pierwszych dwóch płytach, ale jak się wpierdoliła "Grandą", to zmieniła polski pop, potem bywało raz lepiej, raz gorzej (ta ostatnia epka z 1988 bdb), ale to na pewno nie jest miałki popik pokroju jakiegoś Kamińskiego. Plus sporo dojebanych singli, ja nie wiem, czy to słuchałeś, czy tak se pierdolnąłeś po prostu, ale głupio wyszło.
Re: Schafter
: 02 lut 2023, 15:54
autor: przedszkolanek
Jose pisze: ↑02 lut 2023, 8:49
ta ostatnia epka z 1988 chujowa
Jose pisze: ↑02 lut 2023, 8:49
Plus sporo dojebanych singli, ja nie wiem, czy to słuchałeś, czy tak se pierdolnąłeś po prostu, ale głupio wyszło.
A nie nie, ja sobie ją bardzo cenię, kiedyś nawet się świetnie bawiłem na żywo a Grandę mam osłuchaną od momentu wyjścia. Stąd to wspomnienie o przebłyskach, niczego jej nie odbieram. Jednocześnie absolutnie nie uważam jej za postać wybitną, raczej solidną w sztuce.
Bardziej przez to porównanie i miałkość miałem na myśli fakt, że jako popowa (czy tam alternatywna - to od dekady jedno i to samo) wokalistka ma o wiele większy margines na przemycanie miałkości w tekstach (co też skutecznie czasem wykorzystuje, a czasem przeciwnie) niż - w mojej ocenie - raper, którego tekst jest newralgicznym i pierwszoplanowym elementem muzyki którą tworzy. Dojebany swego czasu Varsovie działał głównie klimatem i wokalem, ktoś dający takie barsy jak ten tekst byłby posądzony o bycie pedałem, albo gorzej - grafomanem. Wokalistkę zawsze można jakoś producencko obrobić, rapera który wypadł z mody - nie, stąd uznałem, że będzie miał znacznie trudniej.
+ tak naprawdę ta pierwsza popówa Brodki z perspektywy czasu wcale nie była zła.
Oraz najebałem się wczoraj i dzisiaj raczej już stwierdzam, że rzeczywiście chłopak ma masę czasu jeszcze i nie wiem o co mi wczoraj chodziło do końca.