ehh też mi chodzi po głowie znowu przelecieć wszystko, szczególnie że oglądając Boardwalk Empire widziałem że scenarzyści próbowali recyklingować te same wątki z Sopranos i zacząłem sobie przypominać
Ostatnio przełamałem swoje postanowienie, że nie oglądam już więcej żadnych tasiemców które mają ogromną ilość odcinków no ale jednak stwierdziłem, że Sopranos trzeba w końcu obejrzeć no i jak na razie jestem w połowie pierwszego sezonu, jest spoko no ale tylko spoko, kiedy ten serial się rozkręca? Oczekiwania jakieś tam mam biorąc pod uwagę jak bardzo jest zachwalany wszędzie ale jednocześnie biorę poprawkę na to, że minęło jednak 20 lat od pierwszego sezonu no i trochę się mógł zestarzeć.
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
nie zestarzał się, na początku jest zamułka
jak chcesz zeby bylo naprawde zajebiscie to po kazdym odcinku musisz przeczytac odpowiedni wpis na sopranosautopsy.com
Też za pierwszym razem obejrzałem parę odcinków i odpuściłem, full mnie Livia wkurwiała (jakieś 2-3 lata temu), w zeszłym roku wciągnąłem całość ciurkiem, więc oglądaj, od razu nabierzesz ochoty na gabbagool.
No oglądam oglądam, nie mówię, że jest to co do tej pory zobaczyłem to zły serial i chcę przestać tylko pytam bo spodziewałem się serialu innego kalibru a do tej pory jest ziew ale też domyślam się że te 7-8 odcinków to jeszcze nic. A postaci Livii fakt full irytuje ale moja babka dokładnie taka jest więc to dodatkowo potęguje u mnie odbiór tej postaci
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
generalnie seriale typu the wire czy sopranos nie są też dla każdego, to zupełnie inny rodzaj produkcji gdzie nacisk jest położony nie na rozwój fabuły i cliffhangery w każdym odcinku tylko na rozwój postaci i charakterów
wrubel pisze: ↑08 lip 2020, 12:39
ta scena jak dziwka rozpina Tonemu koszulę którą godzinę wcześniej prasowała Carmela jest lepsza niż większość seriali na netflixie
jedna z moich ulubionych to najebany Tony w ciemnościach i wracająca do domu Meadow, no kurwa sztuka