Re: Young Igi - Skan Myśli (2019)
: 27 paź 2019, 12:51
argumentum skrzeczęcum, nie słyszałem tego od 2008 jakoś
no właśnie jak można ich porównywać ze sobą, Włodi w chuj gorszy
jak to szło? balet-zalet?
Podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami.taka pisze:Naprawdę staram się robić podejścia do nowej szkoły, ale przecież ta płyta to zapętlony numer o robieniu papieru, jaraniu dobrego tematu, dobrych szmulkach i standardowym "jebać hejterów". Najlepszą chociaż ciągle przeciętną zwrotkę dał Jan-rapowanie i o ile jeszcze rozumiem puścić sobie takiego cedeka w tle dzięki przystępnemu brzmieniu o tyle nie mogę zrozumieć kogoś, kto po przesłuchaniu rzuca "kozak zwroty, Igi czołóweczka, będę zapętlał".
może, jeszcze nie słuchałem poza singlami, ale
to jest jedna z najgorszych (top10 luzem, z czego połowa to Janka) zwrotek roku
jak jest dobrze zrobiona, dobrze zarapowana i na dobrych bitach, to będę zapętlał

To nie jest dobrze zarapowana zwrotka na dobrym bicie? Jesli widzisz w niej dukanie, to ja nie wiem o czym mamy rozmawiac...
no nie, nie są spoko, choć może i lepsze niż zwroty gospodarza, ale to akurat u Otso nie jest wyczynfeaty u otso spoko
a co jest złego w rapowaniu o hajsie
czy to jest świadomie użyte mam wątpliwości, natomiast z całą pewnością nie jest to umiejętne użycieencrenoire pisze: ↑27 paź 2019, 16:19 to jest srodek stylistyczny umiejetnie wkomponowany w brzmienie zwrotki
No nie wiem kolego, ja troche czego innego szukam w sztuce i swoim zyciu. Jesli Tobie to wystarcza, to dobrze dla Ciebie. Ani mi to imponuje, ciekawi, ani jest przyjemne do sluchania. Teksty sa okropnie napisane i niemadre. Jesli chodzi o spiew, to rozumiem, moze to jest jakis gatunek muzyki ktory on nawet wykonuje poprawnie ("thugercore"?); ja go nie znam, nie slucham i po takiej probie nie zamierzam zaczac.przedszkolanek pisze: ↑27 paź 2019, 17:13 encrenoire pisze: ↑dzisiaj, 16:19
chwalic gowniarza rapujacego o hajsie
a co jest złego w rapowaniu o hajsie
pomijając duże słowa, ja już dawno nie jestem na tym etapie, na którym muzyka mi mówi, co mam robić w życiuencrenoire pisze: ↑27 paź 2019, 18:12 No nie wiem kolego, ja troche czego innego szukam w sztuce i swoim zyciu
wystarczy żeby zaczął się przekładać, do tego co pisze, bo do tego jak pisze, nie powinno być większych zastrzeżeń, to teksty dobrze napisaneencrenoire pisze: ↑27 paź 2019, 18:12 Co moze sie wydarzyc, zeby czlowiek ktory pisze (przykladowo):....
stal sie dobrym raperem?
Boje sie zgadywac na jakim jestes etapie, ale najwidoczniej nie na takim, ktory pozwoli zrozumiec zacytowane przez Ciebie zdanie. Zreszta, jesli uwazasz, ze cytowane przeze mnie fragmenty jego utworow to dobre pisanie, to nie zamierzam kontynuowac rozmowy, bo nie widze w tym celu (dzieki za podkreslenie "co" i "jak"; u YI jedno i drugie slabe, co imo demonstruja ww. cytaty). : )przedszkolanek pisze: ↑27 paź 2019, 20:03 pomijając duże słowa, ja już dawno nie jestem na tym etapie, na którym muzyka mi mówi, co mam robić w życiu
No tak, jestesmy na forum poswieconym polskiemu hip-hopowi.
Tak, zdaje sobie sprawe, ze nie musza byc. Natomiast mozna mowic o wartosci literackiej, nawet jesli to sa teksty bez substancji, a wersy "To po tym tworzę zwrotki, ty przy mnie palisz wrotki", "Wiem, że bliscy odchodzą i czerstwiejemy jak chleb/Najbardziej chce żebyś miał własny łeb", to zenada jakich malo. (Zreszta, odsylam do 1 akapitu poprzedniego posta.)
Kolega napisał, że szuka czego innego w rapie i myślę, że ma na myśli to, że taki kawałek rapowy powinien mieć ręce i nogi, powinien mieć jakiś sens, a nie pierdzielenie bez większego ładu i składu jak to robi Igi. Jednocześnie, to wcale nie oznacza, że tematyka utworu musi się kręcić wokół dawania rad i tego co masz w życiu robić. Kompletnie nie rozumiem skąd przekonanie, że mamy albo nawijkę dla samej nawijki, albo przekazywanie wielkich filozofii życiowych. Co z rapem o drobnych przyjemnościach, jak choćby Proceente, który ma m.in. fajny kawałek mówiący o tym, że wziął kanapki, butelkę czegoś mocniejszego i jedzie autobusem do Pragi, bo uwielbia to miasto? Albo Pyskatego, o tym że uwielbia jeździć swoim autem, chociaż to bardzo przeciętne auto, słuchać w nim muzy itd.? Dalej, O.S.T.R. i prosty storytelling, że ma kaca, wody w kranie brak i idzie przez całe miasto, żeby kupić coś do picia? Storrytelingi na ostatniej płycie WCK, chociaż te poruszają już cięższe tematy? A odnośnie bardziej ambitnych tekstów to genialny kawałek Aviego, o Jego zmarłej mamie - gdzie tutaj mówienie jak żyć, a myślę, że dla niejednego słuchacza jest to ważny utwór. Tau i Paluch nawijający o ciężkim dzieciństwie? To samo. W rapie jest miejsce i na bardziej ambitne, czy ciężkie teksty i na te o przysłowiowych pierdołach, tylko nawinąć z sensem i pomysłem o pierdółkach trzeba umieć. Klepanie wersów niemalże o tym samym przez całą płytę, jest naprawdę żenujące.pomijając duże słowa, ja już dawno nie jestem na tym etapie, na którym muzyka mi mówi, co mam robić w życiu
Zgadzam się, że bit ma bujać, ale żeby w rapie najważniejsza była melodyjność? To raczej ważne jest w muzyce disco.Masz po prostu jednowymiarowe spojrzenie na tekściarstwo w muzyce. (...) w takim rapie jak robi Igi najważniejsza jest melodyjność
No to jeżeli tak podchodzimy do rapu, to o czym my w ogóle rozmawiamy. Tym zawsze rap różnił się od popu czy disco, że zwracało się cholernie uwagę na takie rzeczy.no nie wiem ziomek, ja nawet na te linijki nie zwróciłem uwagi bo po prostu mnie nie obchodzi co on tam gada tylko jak to brzmi
Tutaj masz rację, myślę że nie było tam niesienia przekazu, a tak jak napisałeś, jakieś proste rymy zachęcające do zabawy. Przyjmuję ten argument, bo w przypadku wątpliwości zawsze warto spojrzeć jak to wyglądało w pionierskich czasach. Z drugiej strony, wydaje mi się, że wypada wziąć poprawkę ze względu na okres czasu jaki upłynął odkąd powstał rap oraz na to co działo się później.No nie wiem, czy jak pierwsi MCs na disco imprezach wbijali na majka, to pierwsze, o czym myśleli, to niesienie przekazu, a nie zrymowanie kilku prostych słówek, by się uśmiechnąć i wesoło pogibać.
Mam to samo, ale to nie cecha wrodzona tylko słuchanie rapu takie coś we mnie wykształciłoNiestety, ja nie zawsze potrafię wyłączyć mózg podczas odsłuchu
Jeszcze nie słuchałem, ale wkrótce będę sprawdzał. Natomiast, mimo choroby na trueschoolozę, podobała mi się ostatnia płyta Alcomindz Mafia (no może z wyjątkiem tych "miękkich" kawałków). Jest tam sporo humoru, dobrych pomysłów, trzyma się to kupy i ma sens mimo nieambitnego przekazu.Wiktor z WWA sieknął płytę na autotunie i całkiem niegłupią tekstowo