Re: KęKę
: 19 lut 2022, 19:00
KĘKĘ:
- Dziś mija 7 lat mojej abstynencji, czy jak kto woli drogi do trzeźwości. Życie bez alkoholu i narkotyków wydawało mi się niemożliwe. Pamiętam jak na początku drogi słuchałem świadectw ludzi którzy nie pili po parę lat i patrzyłem na nich jak na kosmitów.
Przecież to się nie da wytrzymać, myślałem. Okazuje się, że się da.
KęKę:
Siemanko!
Czekałem z napisaniem tego postu, od paru miesięcy, po cichu licząc, że coś się zmieni.
Nie zmieniło się jednak, więc lecimy
Ci którzy śledzą moje działania muzyczne, wiedzą że od debiutu w 2013 r, moje kolejne albumy ukazywały się w odstępie półtorarocznym. Była to idealna przerwa, konieczna abym coś przeżył, przemyślał, ponownie zgłodniał muzycznie. Pozwalało to też zachować koncertową świeżość.
Kiedy już po parokrotnym odwiedzeniu danego miasta, z tym samym repertuarem, wkradała się rutyna, wychodził nowy materiał i radość z grania wracała.
Wedle tego schematu, kolejny krążek „powinien” ukazać się tej jesieni. Tak się nie stanie.
Ci którzy słuchali kawałka „2021” bądź gdzieś trafili na moją wypowiedzieć, w tym temacie, wiedzą, że od prawie półtora roku, nie mogę napisać nic solowego.
Wyjątkiem jest ww. numer i jeszcze jeden utwór, ale o tym później.
Przyczyny tej niemocy twórczej, nie są jasne dla mnie samego. Nie wiem, czy to „starość”, , ciężkie przeżycia ostatniego roku, leki ,sytuacja na świecie, czy po prostu tak jest w życiu i nic Pan nei zrobisz
Mniejsza o to. Nie jest to dla mnie problem być czy nie być, choć nie ukrywam, że czuję się z tym dziwnie.
Słucham dużo bitów, próbuję coś pisać, no ale póki co nie idzie. Nie oznacza to, że ostatecznie pogodziłem się z tym że już nigdy nic nie wydam, bo rap jest dla mnie tak ważny, że liczę że prędzej czy później coś się zmieni, i się odblokuję. Tak że, nie jest to „Oświadczenie o końcu kariery”
Jest to „Oświadczenie o niegraniu koncertów do momentu wydania nowego materiału”
Gramy solowo, do końca sierpnia. Od września, czyli wtedy kiedy miałby wyjść płyta której nie maSTOP.
Do momentu, aż coś wydam. Postanowienie jest ostateczne, choć mogę gdzieś się pojawić gościnnie na jeden czy dwa kawałki.
Chcę aby brak styczności z Wami, zmobilizował mnie do działań, no i nie chce Wam wychodzić na scenę, z poczuciem, że nie chce mi się na niej być. I jestem znudzony. Myślę, że to jest fair. Dla was i dla mnie samego jako, powiedzmy artysty:)
Zadbaliśmy o to aby przed tą, mam nadzieję krótką przerwą, na trasie znalazły się RADOM i Września. W razie czego, jakby nie udało mi się już niczego nagrać w przyszłości, sumienie będę miał czyste.
Do rozpiski koncertowej widocznej na wcześniejszym foto, dojdą jeszcze ze 2 miejsca, których póki co nie możemy ogłosić.
Sprawa drugiego solowego numeru. Po dwóch miesiącach pisania, udało mi się parę dni temu nagrać kawałek. Wrzucę go Wam jak najszybciej, jako lużny numer. Tak, o. Bez klipu, W internet, jak kiedyś. #luźnerzeczy
Pozdrawiam
Edit: Nagrałem też sporo gościnek, które się ukażą, licząc że to mnie jakoś odblokuje. Nie odblokowało, ale gościnki zostały
a to przez chęć odcięcia kuponów nie powstały ostatnie 3 płyty?