No jest parę spoko numerów, spoko album. Z tym intro i ksywami to go tam Trueman musiał podpuścić chyba, zresztą sepleni najbardziej na całym albumie tam Zwrotka Kaza tragedia
Pih zapewne płacze w Białymstoku, po tej zaczepce. Nie no kurwa, jedna z bardziej bezsensownych zaczepek jaką słyszałem, chyba że to follow up do zl1, gdzie kurwa też zaczepiany był abradab, ale tam miało to charyzme, a tutaj kurwa
chociaż obiektywnie tam wersowo sie zgadza wszystko ( w numerze tach tach)
kurwy chcą śmiechowy refren i folołap do love sosa, popek tam szalona zwrotka. Najlepszy trakulec najlepszy to numer pt. no i co, a jeżeli chodzi dalej o PŁYTKIE to sie wsłuchać muszę, wróce za pare dni jak przestanę katować NO I COOOOOO NO I COOOO
Przeskipiwalem po tych kawalkach ale to brzmi jak kopia kopii samego siebie odgrzewany kotlet poraz 10 nuuuuuda
Jedynie ten penthouse i moze ostatni raz wydaja sie byc inne, ale i tak sa nudne do porzygu
Szkoda, że Tede jest po beefie z Mesem. W pogoni za zasięgami, nagłówkami, próbą ratowania końcówki kariery mógłby w taki beef wejść, a tak pewnie spoczął na laurach po zwycięstwie. Napisze i nagra diss, ale go nie wypuści, ewentualnie 15 sekundowy urywek i tylko pod warunkiem, że 300 widzów uzbiera 200 tysięcy lajków pod live'm.
Podoba mi się ten track Sentino z zaczepkami, bo potrafił mnie czymś zaskoczyć i rozbawić. Coraz mniej polskiego rapu słucham ze względu na nudę, oklepanie wielu tematów i tego, że właśnie nie umieją mnie niczym nowym zaskoczyć.
A tu wjeżdża sympatyczny Sebastian i nagle rzuca wersy o braku gadki z zaszczepionymi sześć razy, jesteś alkoholik jak Ten Typ Mes, szukasz partnera z Izraela. I o to kurwa chodzi. Do tego raper dobrze leci, głos ma dobry więc leci props ode mnie.