Strona 7 z 8

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 10:38
autor: Jose
jogi pisze: 24 lip 2025, 9:35 Nie wiem kto jest bardziej wkurwiający - Mrozu czy Zalewski? :dunno:
kurwa, no jacha, że zalewski

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 10:39
autor: ConeyIsland
jogi pisze: 24 lip 2025, 9:35 Nie wiem kto jest bardziej wkurwiający - Mrozu czy Zalewski? :dunno:
odpowiadam: Zalewski.
W Opolu na niedawnym "od nowa festiwal" mrozu wjebał się z orkiestrą na scenę i ją rozniósł grając zarówno radiowe "Złoto" jak i bluesowe "szerokie wody"; natomiast największym plusem występu antypatycznego krzysztofa był jego mocarny band, który brzmiał kapitalnie. Sam Krzyś zaś opowiadał o podziałach na świecie, o nowej erze człowieka (AI) i takie tam.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 12:41
autor: gimb
Uniatowski > Zalewski

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 21:25
autor: gogi
Czwarty półfinalista wyłoniony.

Obrazek

Zapraszam zatem do półfinałów!

Para numer jeden:
„Jest tylko teraz” - Bedoes, Krzysztof Zalewski i Kwiat Jabłoni - 2022
Ten numer pierdoli o tym że teraźniejszość to jedyny fast-food życia kurwa więc trzeba ją gryźć póki gorąca kurwa bo zaraz wystygnie. Wokalistom się wydaje kurwa że jak wrzasną o chwili tu i teraz kurwa to nagle każdy dostanie oświecenia jak po tanim energetyku kurwa. Refren klepie po plecach kurwa i ryczy że wczoraj to zgnite kartofle kurwa jutro to fata morgana kurwa a dziś to jedyny kotlet do odgrzania. Zwrotki tarzają się w motywacyjnej brei kurwa posypanej brokatem przemyśleń z memów kurwa udając że to świeże złoto kurwa choć śmierdzi stęchlizną. Całość brzmi jak szkolna akademia mindfulness kurwa w której każdy wers próbuje udusić słuchacza samozachwytem kurwa zamiast dać mu normalnie oddychać.
kontra:
„To bardzo ziemskie” - Igor Herbut, Ralph Kaminski, Błażej Król i Natalia Przybysz - 2025
Ten kawałek jęczy o tym jak człowiek kurwa szuka wielkiego sensu kurwa a i tak potyka się o własne sznurowadła kurwa udając, że odkrywa wszechświat. Artyści przesypują garść patosu kurwa na zwykłe chwile kurwa twierdząc, że każdy oddech to kosmiczna ceremonia kurwa choć przecież pachnie spoconym tramwajem. Refren nawija, że wszystko co naprawdę ważne kurwa leży tu pod stopami kurwa i łypie spod betonu kurwa czekając, aż ktoś to zbierze jak pety po imprezie. Zwrotki szurają po podłodze egzystencji kurwa zbierając resztki zachwytu kurwa żeby skleić z nich papierowy samolot marzeń kurwa który rozmoknie przy pierwszym deszczu. Całość kończy się wyciem o ludzką bliskość kurwa które w teorii ma unieść słuchacza w niebo kurwa a w praktyce wciska go w kanapę z zażenowania kurwa byle szybciej włączył ciszę.
Za pomoc w przygotowaniu opisów dziękuję firmie Perplexity AI, producentowi silnika Perplexity.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 22:27
autor: ConeyIsland
jest i mój faworyt - 2022

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 22:34
autor: Megidox
Czy jeśli ktoś ma pakiet Ślizgawka Premium może kazać obu wypierdalać w podskokach ?

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 22:40
autor: Finesta
ConeyIsland pisze: 24 lip 2025, 22:27 jest i mój faworyt - 2022
to samo

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 23:24
autor: marmolad_k2
Czy do opisu oprócz Perplexity użyto także kurwoskryptu?
gogi pisze: 24 lip 2025, 21:25 Ten numer pierdoli o tym że teraźniejszość to jedyny fast-food życia kurwa więc trzeba ją gryźć póki gorąca kurwa bo zaraz wystygnie.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 24 lip 2025, 23:57
autor: Parlae
Kurde coraz trudniej się losuje.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 25 lip 2025, 11:32
autor: jogi
ConeyIsland pisze: 24 lip 2025, 10:39
jogi pisze: 24 lip 2025, 9:35 Nie wiem kto jest bardziej wkurwiający - Mrozu czy Zalewski? :dunno:
odpowiadam: Zalewski.
W Opolu na niedawnym "od nowa festiwal" mrozu wjebał się z orkiestrą na scenę i ją rozniósł grając zarówno radiowe "Złoto" jak i bluesowe "szerokie wody"; natomiast największym plusem występu antypatycznego krzysztofa był jego mocarny band, który brzmiał kapitalnie. Sam Krzyś zaś opowiadał o podziałach na świecie, o nowej erze człowieka (AI) i takie tam.
Niech wam będzie ale nie sprawdzę tych występów z Opola dla własnego zdrowia i dobergo samopoczucia.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 27 lip 2025, 19:26
autor: gogi
Pierwszy finalista wyłoniony.

Obrazek

Para numer dwa:
„Wolne duchy” - Daria Zawiałow, Mrozu i Kacperczyk - 2024
Ten utwór pierdoli że jesteśmy wolnymi duchami kurwa latającymi nad asfaltem życia kurwa jak pety wyrzucone z okna auta kurwa i udaje że to poezja kurwa. Zwrotki ględzą o łażeniu po miastach kurwa łapaniu wiatru we włosy kurwa jakby każdy przystanek PKS był portalem do nirwany kurwa. Refren beczy że trzeba uciekać od schematów kurwa łamać kajdany codzienności kurwa choć jutro i tak utkniemy w korku kurwa. Instrumental wyciska heroiczne westchnienia kurwa z banalnych gitar i trąbek kurwa wmawiając że każdy kilometr drogi to epicka saga kurwa a nie zwykły trip na stację benzynową kurwa. Na koniec wokaliści sklejają się w chóralnym uniesieniu kurwa rzucając frazesy o wolności kurwa które brzmią jak gadka motywacyjnego influencera kurwa po trzecim energetyku kurwa.
kontra
„Sobie i Wam” - Nosowska, Igo, Tomasz Organek i Krzysztof Zalewski - 2019
Ten numer kurwa zrzędzi że każdy ma za mało wszystkiego kurwa i dlatego artyści życzą sobie i wam świętego spokoju kurwa choć wszyscy dalej gnieciemy się pod niskim sufitem codzienności kurwa. Zwrotki wypisują katalog nędznych frustracji kurwa od za wąskiego łańcucha wolności kurwa po za jasny księżyc co nie daje spać kurwa byle podkreślić że życie to cyrk bez przerwy kurwa. Refren wywija tanią pocztówkę pozytywnego myślenia kurwa obiecując szczęście w brud kurwa miłość na stosy kurwa i mądrych ludzi dookoła kurwa jakby to była promocja w dyskoncie kurwa. Cała ta melodyjna laurka kurwa okleja przeciętność cukrową polewą country-przytupu kurwa udając że każdy clap i gwizd to objawienie egzystencjalne kurwa. W rezultacie utwór brzmi jak życzeniowy łańcuszek wysłany o północy kurwa który ma wszystko naprawić kurwa a zostawia tylko lepki lukier na uszach kurwa.
Za pomoc w przygotowaniu opisów dziękuję firmie Perplexity AI, producentowi silnika Perplexity.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 27 lip 2025, 19:35
autor: marmolad_k2
gogi pisze: 27 lip 2025, 19:26 Ten utwór pierdoli
gogi pisze: 27 lip 2025, 19:26 Ten numer kurwa zrzędzi
:lol:

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 27 lip 2025, 21:54
autor: rozklad_gaussa
zapowiada sie deklasacja

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 27 lip 2025, 22:31
autor: Megidox
Chyba pierwszy raz taki wynik

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 28 lip 2025, 21:03
autor: gogi
Drugi finalista wyłoniony.

Obrazek

Panowie, zapraszam na finał tego wspaniałego plebiscytu. Mam nadzieję, że podczas głosowań bawiliście się równie dobrze, jak ja podczas tworzenia kolejnych postów i ankiet.

Nie przedłużając...
„Jest tylko teraz” - Bedoes, Krzysztof Zalewski i Kwiat Jabłoni - 2022
Dlaczego „Jest tylko teraz” jest najgorszym hymnem Męskiego Grania:
1. Odbiór publiczności – teledysk błyskawicznie nabił wyświetlenia, ale komentarze brzmią jak zbiorowy ostry dyżur uszu: „High School Musical po Światowych Dniach Młodzieży” i „dziecięce Fasolki na dopingu” to najczęstsze komplementy.
2. Oceny krytyków muzycznych – portale kulturalne urządziły ranking hymnów tylko po to, by ten z 2022 r. zajął dumne ostatnie miejsce; dziennikarze ochrzczili go „licealnym performensem” i „gniotem, który wreszcie łatwo będzie przebić”.
3. Tekst utworu – manifest „tu i teraz” miał nieść głębię, a wyszedł coachingowy flyer z siłowni; w dodatku rap Bedoesa wjechał w folk Kwiatu Jabłoni jak hulajnoga w barokową kolumnę, więc o spójności z ideą projektu można co najwyżej marzyć.
4. Aranżacja i produkcja – Smolik zmiksował pop, funk, folk i trap, tworząc muzyczny bigos tak niestrawny, że nawet fanatycy eksperymentów prosili o węgiel; w porównaniu z rockowym „Początkiem” czy taneczną „Watahą” brzmi to jak próba zgłośnienia radia i gramofonu jednocześnie.
5. Wpływ na wizerunek marki – Żywiec chciał łączyć pokolenia, a dostał falę memów o „Miękkim Graniu”; festiwalowa duma, budowana dekadę, została zrewidowana przez internet w pięć minut, skutecznie obniżając prestiż projektu niczym ciepłe piwo temperaturę entuzjazmu.
6. Publiczne występy – na trasie publiczność bawiła się bardziej przy soundchecku niż przy hymnie, a gdy Orkiestra odpaliła refren, część widowni wykorzystała „tu i teraz” na kolejkę do piwa.
7. Porównanie statystyk – poprzedni hymn dostał Fryderyka i radiową dominację, ten zaś dominację… w rankingach rozczarowań; zamiast list przebojów – listy złośliwości.
8. Spójność artystyczna – idea „zmiksujmy wszystko” skończyła się tym, że nic nie działa; każdy z artystów ciągnie w swoją stronę, więc utwór przypomina samochód, w którym jedna opona jest od traktora, druga od hulajnogi, a trzeciej w ogóle nie ma.
9. Reakcje wiernych fanów trasy – nawet stali bywalcy przyznali, że to pierwszy hymn, którego „nie będą znać na pamięć”, bo zapominają go jeszcze przed końcem refrenu.
10. Długofalowa pamięć – po latach większość hymnów kojarzy się natychmiast (wystarczy jedno słowo: „Początek”), natomiast „Jest tylko teraz” zapamiętano głównie dlatego, że… wszyscy chcieli jak najszybciej zapomnieć.
kontra
„Sobie i Wam” - Nosowska, Igo, Tomasz Organek i Krzysztof Zalewski - 2019
Dlaczego „Sobie i Wam” to koronna porażka hymnów Męskiego Grania:
1. Odbiór publiczności – 31 mln odsłon na YouTube wygląda imponująco, dopóki nie zajrzy się do sekcji komentarzy, gdzie fani pytają, który western właśnie leci i czy ktoś widział zagubione banjo.
2. Oceny krytyków – portal CGM okrzyknął utwór „jednym z najlepszych”… co w języku recenzentów oznacza, że reszta singli musiała zostać chwilowo wycofana z obiegu bezpieczeństwa.
3. Tekst – życzeniowe „Sobie i Wam” miało celebrować dziesięciolecie trasy, a wyszła kartka imieninowa z kiosku: wszystkiego najlepszego, byle szybko i rymem częstochowskim; Nosowska sama tłumaczyła, że to „laurka”, czyli literacki fast-food podany w sreberku jubileuszu.
4. Aranżacja i produkcja – country-pop-rock-folk-saloon-trap (tak, wszystkie naraz) udowadnia, że jeśli wsadzi się cztery silniki do jednego Malucha, to nadal nie poleci; w porównaniu z rockowym „Początkiem” czy elektroniczną „Watahą” brzmi to jak playlistę weselną zaciętą na refrenie.
5. Wpływ na markę – Żywiec chciał toastu za kolejną dekadę, a dostał viral „Kanciaste Granie”, bo internauci uznali, że z taką stylistyką marka powinna dodawać do piwa lasso i kapelusz.
6. Statystyki radiowe – utwór na chwilę opanował Listę Przebojów Trójki, by zaraz spaść w otchłań, gdzie żerują przeboje wakacyjnych półkolonii; najdłużej utrzymał się w ramówce… reklam samego festiwalu.
7. Spójność artystyczna – czterech wokalistów śpiewa o jedności, jednocześnie rywalizując, kto głośniej przeciągnie „łaaaaa”, więc slogany w refrenie mają więcej łatanin niż patchworkowa koszula Organka.
8. Energia koncertowa – publiczność żywo reagowała: przy pierwszych taktach chętnie wyjmowała telefony, żeby wyłączyć nagrywanie i przełączyć na tryb „kolejka po piwo”.
9. Porównanie do innych hymnów – platynowy status singla brzmi dumnie, lecz identyczny krążek zdobyło już wszystko, od „Watahy” po „Początek”; tu platyna działa jak folia aluminiowa na zepsutym kablu – świeci, ale nie przewodzi emocji.
10. Dziedzictwo – dziesięciolecie trasy miało dostać „evergreen”, a dostało „ever-meh”; po latach publika cytuje jedno słowo: „Sobie…”, bo reszta zwrotki uleciała razem z pianką z pierwszego festiwalowego Ż-piwa.
Ponieważ to finał, głosujemy przez dwa dni.

Za pomoc w przygotowaniu opisów dziękuję firmie Perplexity AI, producentowi silnika Perplexity.

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 28 lip 2025, 21:05
autor: Czak
jakim chujem supermoce do finału nie weszły :rotfl:
15 do 16, no ja głosuję na 'sobie i wam' ale nienawiść do supermocy większa

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 28 lip 2025, 21:10
autor: ConeyIsland
2022 team, najgorszy utwór ever

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 28 lip 2025, 23:58
autor: Jose
zalewski - odpowiedzialny za najbardziej obesrane gówna w historii, ziobro zdziwienia

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 29 lip 2025, 0:44
autor: maciek
jogi pisze:Nie wiem kto jest bardziej wkurwiający - Mrozu czy Zalewski? :dunno:
co jest wkurwiającego w Mrozie?

Re: Najgorsze Męskie Granie [parahymn]

: 29 lip 2025, 0:47
autor: marmolad_k2
Combo Bedi i Zalewski ma mój głos :bowdown: