apacz007 pisze: ↑01 kwie 2020, 12:15
nadal nie mogę pogodzić się z tym, że jest z Natalią
Dobrze wiedzieć, że roksi/roxy/roxie.. Roksana też była na forum specjalnie dla Kubusia, lol.
Bo ja przyszedłem napisać, że ten album dalej (również pod względem czysto muzycznym) jest czymś niesamowitym, no i wracam sobie do niego co kilka dni. No, zależy, czasem do JPN ED, czasem do undergroundowego LP.
Przesłuchałem sobie całość dwa razy dziś wieczorem i muszę stwierdzić - taco to nuda, mrozu niech idzie do męskiego grania, a bedoes demoralizować 13 latki (Najlepiej tak jak lubi, w hotelu). Najgorsze w tym ostatnim jest to, że co jak co, ale muzycznie - nie brzmi źle.
Ralph Kaminski, chodzący przez 2 lata do mediów że łee mam depresje, nawet na tym krążku musiał dać najsłabszy wokal ze wszystkich
po kilkunastu latach własnych zmagań z szeregiem zaburzeń takich typów uważam za zwykłych łaków, z resztą go to nawet z cgm wyjebali (albo sam odszedł).
Odnosząc się do posta z kwietnia:
vampmoney pisze: ↑01 kwie 2020, 13:31
Burak pisze: ↑01 kwie 2020, 13:30
Sentino i Kiełas
Ciekawi mnie jak feat Kiełasa u Quebo wpłynie na popularność LSO.
nie wpłynie, serio
no i nie wpłynął
Wiem, że wyszedł też o Kubusiu film - ja jeszcze nie oglądałem, choć nadrobię (może jeszcze dzisiejszego wieczoru bo co jak co ale to jest artysta

)
ja tam go śledzę od 2012, kocham każdy wers wypowiedziany z jego ust na tracku i nigdy się na nim nie zawiodłem, wręcz przeciwnie. Zawsze zaskakiwał mnie pozytywnie. Nie ma żadnego innego artysty, który zawsze towarzyszyłby mi w tak różnych nastrojach i to tak świetnie, tak trafnie (nawet samą tą płytą w to trafia)
Ogólnie nie słucham radia, ale jadąc z kimś autem z 4 razy słyszałem Bubbletea. Spoko, fajnie, że Kuba robi jeszcze więcej pitosu, hajsu, szmalu.
No i po zobaczeniu posta, który był przeze mnie zacytowany na samym początku tego wyszukałem w duckduckgo ,,roksana kwiatkowska quebonafide", wszedłem w grafikę a tam jedna fota kłeby i reszta to jakieś gówna plotkarskie "kozaczek pl", co to kurwa jest?
Nie kojarzę nikogo w polskim rapie, kogo kiedyś ktoś aż tak chciałby wciągnąć do mainstreamu i tego całego gówna jakie tam jest, yikes.
Pamiętacie, jak umierał Eazy-E z 55 mln USD (taką kwotę zarzucił gdzieś Lil Eazy E) na koncie? On mając taki pitos dalej się bujał z czarnuchami z ulicy, bo tam należał. Cool, że kłebo gdzieś tam jeszcze pozostaje. Bardzo cool. Za to bowdown. I za wszystko inne.
Nie ma takiego drugiego jak Kubuś.
Dodano po 8 minutach 58 sekundach:
Ah, no i nie umiem pozbyć się wrażenia że ASPARTAM jest numerem zepsutym przez gościa. Serio, czy wers ,,jestem na haju z nią, jestem na haju" brzmiał według niego dobrze? Ja wiem, że tak. Nigdy nie lubiłem Maty, gdyby nie ten jeden singiel (nawet nie pamiętam jak się nazywał szczerze mówiąc), to bym w życiu o nim nie usłyszał - i niczego bym nie stracił.
Gościu jest zwykłym bananem, gdy pojawiał się taki ktoś w 90's to szybko zdobywał miano ,,Studio gangster" i tyle, nara. Ja po tym jednym featuringu wiem, że można by go było tak nazwać i to bardzo trafnie. Tylko, że w polskim hip-hopie w sumie nie było gangsterów nigdy. Gdyby jednak byli, to właśnie Matczak (nazwisko mi znane z hot16) byłby największym studio gangsta ever. Chłopaczek chyba nawet nie wie, ile ze swojego życia, prywatności sprzedał za fejm, hajs i dragi. Dragi są fajne do słuchania muzyki (nota bene ten album świetnie wchodzi po psytrance na 25lsd), a nie do ciężkiego pracowania dzień dzień w studiu. hajs i fejm przeminą jeśli się nie zabezpieczył jakoś finansowo jak Igi (choć tatuś bogaty, to w sumie nie trzeba się o to martwić, no tak..)
p.s. ktoś powie, że ból dupy? nie do końca, trzeba po prostu zauważyć jak bardzo łatwiej mają w życiu osoby "dobrze" urodzone, mogę przywołać tu rapera Kartky, o którego całe forum ma ból dupy.
też chciałbym móc lecieć w ciągu beztrosko nie przejmując się pieniędzmi ani imagem, bo stary to poprawi - to chyba oczywiste. on może - że nie robi - a raczej że umie nie robić - zazdroszczę.
Dodano po 22 minutach 59 sekundach:
To wycie bedoesa z końcówki NIEPŁACZĘPONOTREDAME to do skipowania.
Dodano po 1 minucie 30 sekundach:
SWN pisze: ↑21 lip 2020, 15:52
Też nie przepadam za robieniem klipów do takich numerów, lepiej jak każdy sobie puści wodzę fantazji ze wspomnieniami i elo
No ewentualnie jakby dali tu fajny montaż vlogów z miejsc o których nawija plus powiedzmy Que przeglądającego se stare rupiecie w jakimś ciechanowskim pokoju, to też bym się uśmiechnął
Fakt, że to by było coś, ale wiadomo, zrobili bo tak jak pisałem wcześniej w radiu grają to i na esce z klipem by się przydało..
To jest jeden z tych numerów, z których wasze matki dowiadują się że jest taki ktoś jak kłebo.
Overall, album pod każdym możliwym względem 10/10, ja osobiście muszę jednak z niego przy odsłuchu wyrzucać Aspartam, Łajzę i TOWSZYSTKOBYŁODLACIEBIE przez gościnki. Chciałem napisać, że i tak fajnie, może Mroza słuchał ojciec kłebo (bo to chyba ktoś z męskiego grania? xD) i mu zostało, ale sprawdziłem i mrozu to rocznik '86.
