Do premiery "Samicy psa" włącznie byłem zdania, że lekko wygrywa Mes, bo jednak oba kawałki miały u mnie spory repeat value. Do tego nie ma co ukrywać, Zapiski Typa, Zamach na przeciętność, Kandydaci i w mniejszym stopniu TBZD to soundtrack liceum i początku studiów, więc sentyment mam ogromny.
Ale brak odpowiedzi na 3 Komory po 7 tygodniach NAWET NA ALBUMIE, dla promowania którego na 99% ten beef w ogóle się zaczął, plus przejęcie przez Tedego nieopłaconej przez mościpana Landlorda domeny to taka kompromitacja c-worda, że nawet FAKTYCZNE (a nie tylko symulowane na teledysku) rozwalanie kabackiego domofonu codziennie przez rok nie jest w stanie tego odwrócić.
Niekwestionowany turnament łiner to Tas da Flak
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:45
autor: 1909
Szczerze to żaden diss Tedego nie był mocniejszym ciosem niż fakt, że nawet discopolowcy uważają Mesa za lolcowa
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:46
autor: Haczapurjan
Dobranoc
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:48
autor: przedszkolanek
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:51
autor: KubbasOG
tragiczny album
czekam na storki
do tego Tede na tej swojej epce fajnie plynie
porazka.
7 tygodni?
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:52
autor: Haczapurjan
W sumie ten kawałek storytellingowo mi siada, plus ich relacja zawsze była dla mnie owiana nutką tajemnicy, więc spoko, że coś tam uchyla rąbek rąbka
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:53
autor: przedszkolanek
mes przegrał przez danie dupy, tede był do zrobienia
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 24 paź 2025, 0:56
autor: SWN
Sprawdziłem wyrywkowo rzeczy, które nie były publikowane wcześniej i dwa szybkie wnioski:
1. Jak widzę te zabiegi Tedego w stylu zobacz nagram (dla beki!!!) z diskopolowcem, potem zobacz zrobiłem (dla beki!!!) biesiadny kawałek i całe to pokazywanie dystansu (dla beki!!!), to mam przed oczami gif z Siarą przewracającym, nomen omen, oczami
2. Płyta Mesa to eksperyment społeczny
Dałem się nabrać, nie warto było czekać do północy - ani na jednego, ani na drugiego