Prez pisze: ↑15 paź 2025, 11:24
mialbym kilka mieszkan za frajer
Ale to po mamie.
A to chuj, to może chociaz jakies cutki by mi sprowadzal (bez fiutow mam nadzieję)
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 13:26
autor: Bane
Globe pisze: ↑15 paź 2025, 12:53
Co się z tym typem stało? Zawsze taki był i kariera to tylko z niego wyciągnęła?
Przecież bucówa i dziwne wypowiedzi w wywiadach były prawie od zawsze, co najwyżej wszystko eskalowało z biegiem lat.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 13:48
autor: marmolad_k2
Prez pisze: ↑15 paź 2025, 13:05
(bez fiutow mam nadzieję)
Niestety, takimi nie dysponuje.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 13:59
autor: Luxair
Będę na działce krakulca
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 14:03
autor: Malloy
jajca pisze: ↑15 paź 2025, 11:20
wolelibyscie miec Mesa za ojca, czy nie miec ojca?
Mesowi można dużo zarzucić, ale coś tam kopie w piłke z lil ryszradem, zabiera na spacery (ja wiem, że wrzuca to na pokaz prawdopodobnie żeby pokazać jakim to nie jest zajebistym rodzicem) więc wydaje mi się, że jeśli poza relacjami nie bije go i się nad nim nie znęca tylko normalnie stara się w miarę swoich możliwości dobrze go wychować, to zawsze to jest lepsza opcja niż brak ojca
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 14:35
autor: jajca
na ten moment moze i tak, chociaz uzywanie Richiego jako skrzydlowego przy probach uwiedzenia Tunezyjki w mcdonalds (zeby ja oczywiscie WYRUCHAC do muzyki D'Angelo) moze sie niektorym wydawac cokolwiek kontrowersyjne, ale w dluzszej perspektywie, tzn. jak mlody troche podrosnie i on oraz jego rowiesnicy beda w stanie w miare swiadomie przetworzyc, co jego ojciec wyczynia w internetach i nie tylko? czy nie zaowocuje to tzw. ciezarami w szkole i ucieczka w swiat rafonixa
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 15 paź 2025, 14:59
autor: Malloy
ze szkoły w końcu wyjdzie i pójdzie w świat a wspólne chwile spędzone z ojcem zostaną z nim na zawsze, nie wiem, może zbyt idealistycznie patrzę, ale mam paru znajomych co się wychowali bez ojca lub w turbo chujowych relacjach z nim i mają jakieś jazdy na bani z nim związane, traumy albo chuj wie co jeszcze, ja mam mega dobre relacje z tatą i nawet jakieś wspólne pasje, więc nie wyobrażam sobie, że miałoby go nie być
(zajebisty jest ten temat beefowy, przewinęło się już tu chyba wszystko xD)