Strona 530 z 530
Re: Sentino
: 28 wrz 2026, 22:50
autor: scam_sakawa
On tak gada, bo jest odklejony od rzeczywistości, przede wszystkim.
Re: Sentino
: 28 wrz 2026, 23:00
autor: resurrection
Też jestem daleki od jarania się tym pierdoleniem; to było dla mnie śmieszne 10 lat temu, dzisiaj patrzę na to trochę z politowaniem, bo dorosły chłop jest w stanie przepierdolić dosłownie każdy zarobiony pieniądz w pogoni za jakimś dziecięcym niespełnionym marzeniem bycia TOP RAPEREM W EUROPIE, na błyskotki i bezwartościowe gówna, które imponują tylko 16-letnim chłopcom. I zawsze kończy swoje cykle tak samo - szafa pełna ubrań ze znaczkiem od jakiejś marki, która zarobiła krocie na tych szmatach, 3 zegarki, które musi wyprzedać, żeby się ratować, jakiś kajdan, a teraz doszedł do tego jeszcze podstrzały Bentley
Z tego się wyrasta w pewnym wieku, a Sebastian grubo po 40tce i jak widać dalej w głowie jakieś dziwne filmy, naciąganie wspólników na zaliczki i obrażanie się, kiedy kończy się dopływ gotówki. 10 lat temu sprzedał mieszkanie w Warszawie, które dostał w spadku, rozjebał siano na kajdan Versace, ciuchy LV i jedzenie na mieście, i musiał potem malować mieszkania w Berlinie i przytulić się znowu do ojca i rodzeństwa, żeby się trochę odkuć. Teraz ma zajebisty czas od paru lat, mógłby z tego kupić kilka mieszkań i się gdzieś zaszyć, a on dalej żyje maniakalnymi jazdami i rozpierdala pieniądze w najgłupszy możliwy sposób, dając zarobić drogim markom i międzynarodowym koncernom, ku uciesze gawiedzi. Dla mnie to wszystko już dawno przestało być ikoniczne/śmieszne, pokazuje tylko jego braki emocjonalne i duchowe
Re: Sentino
: 28 wrz 2026, 23:44
autor: oldschool
No i dobrze, że tak robi. Ta scena potrzebuje odklejusów różnego pokroju, a nie kalkulatorów nastawionych na obliczanie jak się wypowiedziedzieć, żeby nikogo nie urazić i ile się zarobi z wynajmu kupionych mieszkań.
Re: Sentino
: 29 wrz 2026, 0:50
autor: resurrection
Ja myślę, że dla jego zdrowia psychicznego i jego bliskich to akurat źle, że tak robi, ale patrząc na to egoistycznie w kategoriach tego, czy ktoś robi z siebie publicznie pośmiewisko i "ubarwia scenę" - no to faktycznie dobrze
W każdym razie szarpnąłem się na spojrzenie na Sebastiana z innej perspektywy, bo chłop tyle lat gra w tę samą grę, że ciężko się już nad tym nie pochylić. I o ile to było śmieszne/ciekawe/nowe w 2014, to w 2026 to już zaczyna się zapętlać i patrzysz na chłopa bardziej jak na chorego żula, który ciągle to samo pierdoli w kółko