Carlo sam mówił że po Realu emeryturka, ale trochę w to wątpię. W wieku 63 lat to jakaś reprezentacja by mu pasowała do twarzy.
ogólnie co się dzieje w Realu to spodziewane, ale chapeu bas jeszcze raz dla Barcelony, bo spodziewałem się że oni też będą gubić punkty a pchają wszystko do przodu. Czekałem na mocne jasełka w obronie, a nawet Christensen gra zajebiście. Props za wykonana pracę, bo wiemy jak bardzo im teraz zależy żeby coś włożyć do gabloty. Pedri to jest taki synek, że można oglądać tylko dla niego.
Medali bym jeszcze nie wręczał, ale na dzisiaj to walka z historią:
1. Barca nigdy nie roztrwoniła / Real nie odrobił takiej przewagi
2. Real nie obronił mistrzostwa od 15 lat
3. Ancelotti nie obronił mistrzostwa nigdy (zresztą jego ligowe perypetie - kabareton, mimo że wszędzie wygrał)
Człowiek przeżył by kolejne 'Tamudazo', które było jednym z lepszych momentów w historii tej ligi, a wtedy było chyba 7 punktów straty.
co to był za sezon w ogóle , swiezak messi, van nistelrooy królem strzelców

, guti rządzący remontadami, bracia Milito w sarsgossie, przykanczajacy Canizares . Atleti z awansem do Pucharu Intertoto, żeby wyłapać wpierdol od rumuńskiego klubu, który już nie istnieje xddd Real wygrywający prawilnie bilansem spotkań (2-0; 3-3 hattrick messi), mimo -20 goli.
btw. druga połówka tabeli to będzie ciężka młócka o utrzymanie, nawet Mallorca będzie walczyć. Elche pozdrowione, ideolo wypierdala Almeria i Girona/Getafe., a wchodzi Las Palmas-Alaves-Granada. Męczy oko ta Valencia i Sevilla nad strefą spadkową, no ale dobrze wiemy że się nie spierdolą.
Przy okazji to co się dzieje dookoła vinicusa mnie męczy, aż się odechciewa oglądać.
nie dość że kurwa:
1. sędziowanie jest tragiczne
2. czas netto gry jest fatalny
3. duże firmy upadają (Depor, Valencia?)
3. fpp, brak pieniędzy, związane jajca, liga slabnie
to jeszcze to.
ja wiem że młody na start sobie zaszkodzil kilkoma symulkami + wchodzeniem w te starcia, ale dawno nie pamiętam tak toksycznej sytuacji wobec jednego piłkarza.
Sytuacja dobrnęła do ściany, zaraz albo on straci panowanie, komuś przypierdoli i 10 meczów out, albo ktoś mu połamie nogi, a Hiszpania ogłosi dzień wolny od pracy żeby ludzie mogli świętować w rodzinnym gronie.