Strona 52 z 218

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 20:54
autor: deadpoet


Wini rapuje utwór swojego idola

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 20:57
autor: JoeyJoeJoe
e mordy myślicie że można się przebić w plhh nawijając po angielsku?

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:06
autor: Jose
Nie ma szans.

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:08
autor: Jasek
ta, w jednej lidze, co Mc Silk.

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:16
autor: zemsta1kadluba
co myślicie całościowo o ks. Trapczaku? Zapomniałem że istnieje a dzisiaj wyskoczył mi jego nowy numer
Spoiler
Czy zagranicą jest jakiś odpowiednik rapującego księdza? Podejrzewam że chyba prędzej jakiś pastor

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:17
autor: daveyo
Polecam tego Pana:
Spoiler
Ma też temacik w wykonawcach.

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:24
autor: JoeyJoeJoe
Ej ale taki urboishawty jakoś się przebija, a on rapuje tylko w eng

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:33
autor: Jose
zemsta1kadluba pisze: 16 lut 2020, 21:16 co myślicie całościowo o ks. Trapczaku?
Najlepszy chrześcijański raper w Polsce, mniej nawiedzony niż Tau (chociaż parę nadętych kawałków ma), sporo daje mu to, że najpierw był raperem, a później księdzem, na pierwszej płycie było widać mega luz i bardziej raperski niż chrześcijański sznyt. Wyżej fajny numer, a taka "Wolność" to przecież mega banger.
Spoiler

Re: Rapowy offtopic

: 16 lut 2020, 21:36
autor: zemsta1kadluba
No ja jak odkryłem go w tym 2014 to bez kitu aż się zdziwiłem że to się tak broni samo poziomem, chyba to co mówisz że najpierw był raperem a potem księdzem i nie brzmi to wymuszenie jak 95% innych chrześcijańskich utworów (nie tylko z rapu)
Spoiler

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 0:31
autor: baqlashan
Bartczak wielki props, trzeba więcej takiego przekazu w pl rapie

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 1:08
autor: Jasek
Hejt za szerzenie spierdolonej ideologii. Nawija poprawnie i nudno, ale nawet jakby był najlepszym kozakiem na majku, religie trzeba tępić

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 1:14
autor: drzeworyt
Nie negując umiejętności to przeszkadza mi bardzo jego głos.

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 1:23
autor: baqlashan
Jasek pisze: 17 lut 2020, 1:08 religie trzeba tępić
z jakiej racji? jesteś faszystą? to o czym mówisz trąci bardzo silną nietolerancją

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 3:56
autor: Jasek
z takiej, że żaden bóg nie istnieje, a religia jest tworem manipulacyjnych ludzkich rąk, które chcą się jedynie w owego bawić. Religie powstały po to, by w jakikolwiek sposób tłumaczyć świat, no a z dzisiejszą wiedzą, kurwa,o życiu to nie ma jakiegokolwiek sensu(to od Denetta zajebałem). No i ma sporo wspólnego z dyktaturą, tylko, że zamiast jakiegoś Stalina czy Hitlera z personalną postaciąn masz orwellowskiego Wielkiego Brata, w postaci jakiegos starego dziada w chmurkach czy zdechłego proroka. Jebane opium dla mas. W dodatku chrześcijańskim ma skurwiałą historię, chociażby bankiety kasztanów, krucjaty, konszachty z nazistami, biznesy porno, ukrywanie pedofilów; a w Polsce aktualnie wpierdalanie się w politykę, pobieranie hajsu na jakieś zabobony i antyedukowanie w szkołach, prowadzenie jakichs skurwialych protestow antyaborcyjnych, niedziele niehandlowe itp. No i KAŻDA religia narzuca Ci jakąś sztuczną moralność, zabrania myśleć samodzielnie, to pierdole. No a nietolerancyjnym to można być na homoseksualizm, istniejące poglądy czy styl życia, a nie wiare w jakieś gówno pod przykrywką. Ja wierzę w naukę, a wobec niej wszelkie religie to herezje i bluźnierstwa, więc pierdole rap, który głosi takie farmazony.

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 5:12
autor: YKCUL
Ja jestem prostym człowiekiem, nie wierzę w kosmitów, za to wierzę w zabobony i czary

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 5:13
autor: mbunt
nie zgodzę się z Tobą [mention]Jasek[/mention] , Bóg nie musi istnieć, a religia ma bardzo wiele dobrych prospołecznych konsekwencji

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 5:21
autor: kapper1
Porównywanie boga/ów z jakiejkolwiek religii do historycznych postaci Hitlera czy Stalina, którzy na swoim koncie mają kilka/kilkanaście istnień ludzkich to chyba zbyt wysoki lot jak dla mnie. W takim razie powinno się zakazać prostej pracy, bo przez nią i związany z nią m.in. maoizm zginęło kilkadziesiąt milionów. Uwielbiamy jako gatunek popadać w skrajności.

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 5:59
autor: baqlashan
[mention]Jasek[/mention] powiem ci tak

Całkowicie rozumiem i podzielam niechęć do zinstytucjowanych religii, które np wpływają na prawa w państwach i wyłudzają pieniądze, ale twoje nazywanie samej w sobie wiary "gównem" nie dość, że obraża twoją babcię, ciotkę, albo sąsiadkę od której pożyczałeś ostatnio cukier - to dodatkowo trąci bardzo mocno brakiem przystosowania do życia w społeczeństwie, i minimalnego poszanowania przekonań większości ludu.

A rzucanie stwierdzeń pokroju:
Jasek pisze: 17 lut 2020, 3:56 z dzisiejszą wiedzą, kurwa,o życiu to nie ma jakiegokolwiek sensu
albo:
Jasek pisze: 17 lut 2020, 3:56 Ja wierzę w naukę, a wobec niej wszelkie religie to herezje i bluźnierstwa
śmierdzą najzwyklejszym w świecie wojującym gimboateizmem, jedynie pod płaszczykiem nauki, aby poczuć się wewnętrznie lepszym od szarej masy co to w Boga wierzy

W jaki niby sposób nauka wyklucza teizm? Prędzej to teizm nadaje sens nauce. Bo widzisz (i przyjmij to na wiarę, bo nie sądzę by chciało mi się to kiedykolwiek tobie tłumaczyć) wiara w Boga (czyli absolut do którego możesz odnieść obiektywną rzeczywistość) nie musi być sprzeczna z przyrodoznawstwem, a wręcz może nadawać mu sens. Natomiast próba wytłumaczenia świata za pomocą samych tylko koncepcji naukowych, bez "Boga" sprowadza się najczęściej do zwykłego bełkotu. Stwierdzenia pokroju "jestem zbudowany z atomów" NIC nie znaczą w świetle materialnej rzeczywistości i są tylko umownym porządkowaniem, nigdy zaś opisem rzeczy samych w sobie. Twój opór wobec teizmu mogę tłumaczyć tylko tym, że ktoś opowiadał ci o Bogu w zwulgaryzowanej formie i przekazał ci wiedzę o nim z całym dobrodziejstwem katolickiego inwentarza - tak charakterystycznego dla rozumienia wiary w Polsce.

Jedynym logicznym gwarantem rozumu może być absolut. Negowanie za pomocą "racjonalnych" argumentów istnienia absolutu to piłowanie gałęzi, na której się siedzi. Tak łopatologicznie rzecz ujmując. Bo widzisz - ateizm oparty na "racjonalnych" przesłankach jest idiotyzmem z tej racji, że negując absolut pozbawiamy się jakiegokolwiek ugruntowania dla naszej możliwości racjonalnego poznania / opisu świata. Mówię w tym momencie o epistemologii, a nie potocznym wyobrażeniu dziada za chmurami.

Znasz Kanta? do czego doszedł Kant opierając się na rozumie? Do czego doszedł Kartezjusz szukając pierwszej zasady? Do czego musiał się odwołać? Jakie konsekwencje z w ten sposób pojętego "racjonalizmu" wyciągnął, całkiem niechcący zresztą, DeSade? To są podstawy, których uczy się na pierwszych trzech latach filozofii.

Nauka zakłada jedynie odejście od tego, co jest nie do udowodnienia, problem w tym, co wykazał właśnie, również niechcący, Kant, że odrzucając wszystko, co nie jest do udowodnienia, odrzucamy praktycznie CAŁOŚĆ poznania. Możemy sobie rozmawiać o warunkach i możliwościach poznania, a nie o samym poznaniu, nie mówiąc już o jakiejś rzeczy samej w sobie. Absolut gwarantuje inteligibilność świata, bez niego stykamy się z chaosem, który możemy sobie umownie porządkować, ale nigdy w sposób ostateczny.

Z powyższych względów lubię nazywać współczesną fizykę teoretyczną (czyli specjalność będącą najbliżej spośród ludzkich nauk w próbie opisania rzeczy i procesów samych w sobie) mianem naukowego przedłużenia nauk kabalistycznych, bo ta za pomocą terminologii i koncepcji naukowych tłumaczy o wiele starsze idee z języka kabały, które jednak nie miały statusu stricte naukowych.
Fizyka dawno udowodniła, że świat jaki odczuwamy na co dzień jest jedynie produktem naszego umysłu, bo ogranicza nas nasze 5 zmysłów, które a priori nie mogą w żaden sposób obiektywnie poznać rzeczywistości. Rzeczywistość taka jaką odczuwasz nie istnieje poza twoim umysłem, każdy odczuwa nieco inaczej smaki, czy odcienie barw, dlatego nasze wyobrażenia musimy odnosić do wyższej projekcji, niezależnej od naszego poznania. Ponadto fizyka kwantowa na poziomie supersymetrii, mówiąc pokrótce i językiem na maxa potocznym - zakłada, że cały wszechświat jest już napisany, a każda interakcja do której w nim dochodzi - jest działaniem w odrębie tego kodu. Ogólnie wśród fizyków kwantowych znajdziesz wiele osób, które wierzą w siłę wyższą, albo jakiegoś architekta, który operuje tym pierdolnikiem, ponadto (co już mówiłem wiele razy) naszym światem trzęsą ludzie, którzy są bardzo inteligentni i bardzo silnie religijni, takie są po prostu fakty. Możesz się albo z tym pogodzić, albo dalej żyć w przeświadczeniu, że ewolucja jakkolwiek zadaje kłam teizmowi, mimo iż nie zadaje ani w jednym calu.

Malując więc obraz, że wiara w "Boga" (czyli jakikolwiek nadrzędny absolut) jest z zasady opium dla głąbów - tworzysz jedynie erystyczne przekłamanie. Wypowiadając się kategorycznie o czymś o czym nie masz pojęcia wystawiasz świadectwo sobie a nie temu czemuś. A gdy prześmiewczo - śmiejesz się z samego siebie.

Jasek pisze: 17 lut 2020, 3:56 nietolerancyjnym to można być na homoseksualizm, istniejące poglądy czy styl życia, a nie wiare w jakieś gówno pod przykrywką
aha, czyli tzw tolerancja wyrywkowa, rozumiem

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 7:52
autor: ogkush
to fajnie sobie filozofujesz

polecam teraz poczytac hawkinga, diraca lub feymana

Re: Rapowy offtopic

: 17 lut 2020, 7:55
autor: JoeyJoeJoe
:rotfl: ^