Jeżeli się dobrze bawią to nie widzę w tym niczego złego(osobiście bym nie poszedł na taki performance, ale co kto lubi). Wykonanie całych utworów bez taśmy przez Sebastiana nie podniosłoby wrażeń artystycznych na wyższy poziom i wciąż to byłby Sebastian Enrique Alvarez, wiec jeden pies czy on gada do mikrofonu czy nie, tak myślę
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 8:06
autor: oyama
2026 rok, a ludzie wciaz maja problem o to, ze w tle leci muzyka xD
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 8:10
autor: Burak
W obecnych czasach przychodzi się na koncerty żeby zrobić zdjęcie raperowi telefonem z daleka z publiczności, ewentualnie nagrać fragment koncertu, i wstawić na storki, a nie żeby muzyki posłuchać
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 8:15
autor: edenmar
dokładnie, wymaganie od artysty, żeby podczas koncertu wykonywał swoje utwory, to jednak lekka przesada
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 8:25
autor: TooMuchSmoke
@oyama haha no patrz jacy boomerzy fragmenty numerow w tle a 100% playback i dukanie pojedynczych słów to ogromna różnica, szczególnie jak nie robisz typowe turn up music - bo powiedzmy ze jak taki Sheck Wes drze po prostu pizde do Mo Bamby i rzuca się w tłum to ma to jakikolwiek sens jeszcze.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 8:55
autor: georgefloyd
Czarnemu to byś obciągnął. Jak czarny robi to ma sens no bo wiesz on z Ameryki. Nie to co Pałucki, tak robić to wiocha. Czarny skacze, a Sentino klaszcze brzuszkiem i każdy zadowolony. Ludzie którzy tam poszli, mają fotkę na instagrama bo po to przyszli. No może wypić browara i podrzeć mordę. No ale przecież rap to sztuka, orkiestry i żywe instrumenty. Zrozumcie w końcu, że rap to nie muzyka. To dźwięki od beztalenciów którzy lubią podrzeć ryja czy pogadać głupoty i tyle. Nie ma za tym większej filozofii.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 10:28
autor: bcn
oyama pisze: ↑19 sty 2026, 8:06
2026 rok, a ludzie wciaz maja problem o to, ze w tle leci muzyka xD
i dobrze ze maja, co to jest kurwa za koncert jak leci nuta ze spotify i jakis debil sobie podbija co 4 slowo
no chyba ze to belmondo albo sentino
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 10:33
autor: dr zjeb
To tam bardziej na flash mob wygląda, a nie koncert
Piękne to jest. Może trochę przesadze, ale ten krótki statement przypomniał mi Papieża Jana Pawła II i jego słynne patriotyczne wystąpienie.
Ja, Syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II - papież. Wołam! Z całej głębi tego tysiąclecia! Niech Zstąpi Duch Twój, Niech Zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, Tej Ziemi.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 10:39
autor: wujot
zrobił trzy "koncerty" i do lata przerwa?
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 11:21
autor: Burak
Trzeba dać szanse innym raperom, niech oni się wykażą, nie można cały czas tylko na Sebka liczyć że pokaże jak ma wyglądać energia na koncertach w Polsce
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 12:20
autor: oyama
bcn pisze: ↑19 sty 2026, 10:28
i dobrze ze maja, co to jest kurwa za koncert jak leci nuta ze spotify i jakis debil sobie podbija co 4 slowo
czy ja wiem, z tego co widzialem na necie to wiekszosc rapowych wydarzen wlasnie tak wyglada. W sensie, ze leci muza w tle. Tylko nie kazdy artysta moze pozwolic sobie na to, zeby dukac co czwarte slowo, bo ciotodrony po prostu nie pamietaja tekstow, zeby je rapowac za artystow. Zreszta przebodzcowani normicy chodza na koncerty zrobic sobie rolke na instagram i pokazac przegrywom jak sie wychodzi z domu, przy okazji poskakac z telefonem z wlaczona latarka. Ci, ktorzy chca live experience to wybieraja festiwale typu Resurrection Fest albo Festiwal Gowna, na ktorym Nocny Kochanek wykrzyczy kazda swoja piosenke do mikrofonu i obleje piwem swoich fanow. A nie Energy 2000, do ktorego wiara poszla po prostu zobaczyc internetowego mema, pospiewac, a za miesiac beda mu cisnac w komentarzach pod livestreamem i go prowokowac do rzucania kolejnych viralowych tekstow.
i tak dobrze, ze ludzie wychowani na Midas lub Casablanca znali teksty wszystkich piosenek i spiewali od A do Z. Ode mnie props dla Sentino. Przyjechal obcy koles, ktory caly czas monetyzuje swoja muzyke i nagrywa tracki hurtowo, zeby spieniezac katalog w MUGO. I okazuje sie, ze gosc ma taka kosmiczna aure, ze nawet nie musi robic wykonu na zywo na wlasnym koncercie, bo ludzie zaspiewaja wszystkie numery za niego. Wyobrazacie sobie cos takiego na koncercie Brudne Serca albo Grammatik? Tam nawet nie byloby 30os w klubie.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 14:35
autor: Burak
Zajebista energia, szczerze props mega mocne. Dziwie się że ktoś myślał że nie mając prawie żadnego doświadczenia w graniu koncertów plus używki, Sentino będzie nawijał live cały koncert.
Micha się cieszy oglądając to nagranie z poprzedniej strony, raczej wątpię żeby ktoś z tego preformensu wyszedł niezadowolony
Dodano po 5 minutach 29 sekundach:
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 14:41
autor: Mietek
A ma ktoś jakieś porównanie z Pikeresem, jak to wygląda?
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 14:44
autor: aleksy
Zajebiście wygląda ten koncert.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 14:48
autor: Burak
I to jest prawdziwa gwiazda muzyki typu rap, a nie jakiś sztucznie pompowany Quebonafide, który musi planować ataki swojej "dwubiegunówki" razem z terminarzem Narodowego żeby akurat w tym czasie stadion był wolny do wynajęcia na ostatni koncert. Swoją drogą patent z kończeniem kariery podpierdolony od Sentino.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 14:50
autor: Mietek
Tyson Fury robił to dekadę temu.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 17:44
autor: gods bidness
Niezła schiza tam musi być w bani. Chłop se wynajął do tego koncertu ochronę jakby był księciem Williamem w Afganistanie.
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 18:05
autor: wuiru
jaki wydygany obsraniec hahahah niech lamus wraca do udawania gangstera przez internet
Re: Sentino
: 19 sty 2026, 18:06
autor: baqlashan
przecież ten koncert z poprzedniej strony to jest własnie czysty hiphop i ostatni raz takie coś widziałem chyba jak smarki grał w bibliotece, wszyscy drą ryja z pamięci od dechy do dechy bo tym kurwa żyją, i jeśli jesteś takim słuchaczem totalnym, to o wiele więcej sensu ma taki własnie koncert, gdzie z innymi zajawkowiczami będziesz leciał z pamieci te wersy, niż jakby sebek miał je tam se ponawijać i elo. osobiście macham z okna pytongiem na te jego pedalskie stęki, ale to jest własnie hiphop. te zwroty belmonda swego czasu się leciało na melanżach 1:1 z ziomeczkami, i taki to był włansie klimat. jestesmy wypici i lecimy z tym rapowym gównem 1:1 bo o to chodzi w młodości żeby rapować, a nie mulić pizde i słuchać pana artysty.