wróciłem do płyty i jest kurwa tak cudowna jak za pierwszym odsłuchem, pozdro
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 19:30
autor: Parlae
Też słuchałem ostatnio sporo. Pięknie się starzeje.
Leaf
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 19:45
autor: Burak
Szkoda że współpraca z SGP się rozjebała, bo Rocky z SGP by mogli coś dobrego wypuścić
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 19:58
autor: Malloy
btw tylko mi się pierdoli ten album z LONG LIVE ASAP?
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 19:59
autor: ART
ta tylko tobie
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 20:13
autor: Damianero
modus operandi czołowego gejaszka i okultysty rapu zza oceanu, szybko znudziła sie muzyczka i poszedł w przymierzanie jakichś pojebanych ciuchów, podkolanówek i innych pedalskich dodatków, obecnie nic ciekawego do zaoferowania oprócz ubrania sie przypałowo na czerwony dywan jako osoba towarzysząca swojej baby
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 20:14
autor: Malloy
Damianero pisze: ↑09 sty 2026, 20:13
modus operandi
też bardzo lubię, bo Deys miał fajny kawałek na audiogramach na tym bicie
Ten bit jest magiczny. Genialny w swoim minimalizmie.
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 09 sty 2026, 20:47
autor: sqlie
dojebany album
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 10 sty 2026, 13:02
autor: shelby
Też ostatnio wróciłem i stwierdzam, że ten album ma jedne z najmocniejszych kawałków otwierających: Palace, Peso, Bass i Wazzup. W trzech z nich paluchy maczał Clams Casino w swoim prime