No tak, wszystko się zgadza. Dzięki Nie tyle o sampel mi chodzi, ale podobne wykorzystanie jakiegoś innego? Już sam nie wiem, niech ten pojebany rok się już skończy.
Tekstowo nic ciekawego ale charyzma i klimat Jacy tutaj nadrabiają i może nie jest to wybitny kawałek ale to działa. Sentyment do starych płyt i tamtych lat wchodzi. Numer do wspominania.
Można to porównać do zwrotki Sokoła z Decksa i dużo lepiej ugryzł taką reminiscencję.
W ogóle przypomniał mi się kawałek Tedego - Senymenalnie, co właściwie było takim podsumowaniem jego podejścia do przeszłości i brandzlowania się nią. A tu pyk, flip o 180 i zadowolony, ale do wypominania innym hipokryzji na podstawie porównywania teraźniejszości z zachowaniami i wypowiedziami sprzed dekad, to pierwszy.
Pamiętam jak po koncercie w mojej rodzinnej dziurze, w 2015, Tede robił zdjecia z fanami przed klubem. Koncert był mocno średni, pełno dzieciaków bo był hajp wtedy na grubego, a że byłem juz lekko pijany to podbiłem do niego i zapytąłem czemu nie gra starszych kawałków (80% playlistyo to było Eliminatti i Rolson, zaczynal tez grac kawalki z Vanillahajs, z starszych był tyllko Drin) i powiedział mi "Mordo ja nie jestem Krzysztof Krawczyl"
Jacek jeśli to czytasz, to mam ci do powiedzenia jedno - jesteś Krzysztof Krawczyk
I cwel
Ten chłop idzie pod 50 lat. Ma nagrywać pod rage bit i nadal robić z siebie gimba? Młodzi wolą słuchać i tak nowych Po drugie, on już wszystko przez 20 lat spróbował.