gods bidness pisze: ↑20 lut 2024, 12:00
Chino XL miał Snoop Dogga, a też słuch po nim zaginął. A jak coś napisałem do niego na instagramie z 2 lata temu, to mi odpisał, co też świadczy, że mu się nudzi.
Też wydał płytę z Stu Bangas na bitach, ale rzeczywiście meh. Szkoda, bo to podwójne cd które rzucił po dłuższej przerwie kozak było kozak.
Z tej całej trójki głównie Saigona słuchałem.
Szkoda, że ta jego płyta wyszła o kilka lat za późno.
Piękna era mikstejpów, w której się wybił. Potem podpisany kontrakt i lata czekania aż wreszcie wyjdzie jego album.
Ya Boy aka Rich Rocka? Coś tam się kiedyś słuchało.
Black Wall Street to była kpina, a nie wytwórnia.
Wyszło coś spod jej szyldu oprócz mikstejpów? Nie.
O ile było tam kilku ciekawych raperów (głównie Eastwood, bodajże Techniec, Ya Boy, Mysonne też się tam przewinął, nawet Charli Baltimore przez jakiś czas ), tak jako label to był niewypał.
Do Dresty coś się odzywał... mailowo jak dobrze pamiętam
Skończyło się dobrym numerem Dre i ciszą ze strony Gracza.
Hus Kingpin imo jakby przestał wysrywać 150 projektów rocznie, a przysiadł i zrobił porządny kurwa album z Griseldowymi producentami i featami (z którymi przecież ma kontakt) i ktoś by go wypromował, to by mogło coś z tego być. Ale nie będzie.
Hologram, typ ma jeden projekt z DJem Muggsem z 2021 i od tej pory cisza. Jest kumplem z Bronsonem i chyba Meyhem Laurenem. Jego największe osiągnięcie muzyczne to feat na Thousand Shot Mac Westside Gunna, a ja bym z chęcią posłuchał go więcej, bo daje śmiechulcowe wersy. Jest autorem jednej z moich ulubionych linijek ZHH:
She queef melodically, in Greek mythology
Nike is the goddess of victory and that's lit to me
As Saigon Gears Up To Release His New Album "The Jordan Era" He Has Began Releasing Some Never Been Seen Videos Of Some Of His Classics.... This is a song of his Mixtape "Pain Peace & Prosperity" Hosted by DJ Kay Slay...
większość zapomnianych raperów, jest zapomnianych z powodu tego jako drogę obrali - tj brak ustępstw w kierunku masowego słuchacza, a nie dlatego, że przespali swój talent. z tych przespanych co byli naprawdę z kosmosu to mi przychodzi do łba tylko jay electronica.
Taki Nas chyba zapomniany nie jest, a wielkiej rewolucji w stylu nie zrobił. Inna sprawa, że dla mnie te jego 5 ostatnich płyt to nudne kichy. A The Game zapomniany czy nie? Specjalnie wymieniam mainstream, bo te wszystkie Mos Defy, Taliby i inne Masta Ace'y to stały poziom popularności w swojej niszy.