baqlashan pisze: ↑20 kwie 2021, 15:26szlifowanie rzemiosła w szkołach muzycznych odbywa się w ramach kanonu, (w tym przypadku kanon zachodni, niosący za sobą kult "piękna" i pogardy dla amatorszczyzny) który osoba uczęszczająca na zajęcia może przyjąć za słuszny, (czyli odpowiadający jej potrzebom względem sztuki) lub nie. I tyle.
Jedyną rolą "kanonu" jest wyznaczenie granic tego co jest sztuką, a co już nie, oraz ukazanie kierunku w który ma podążać sztuka, tak aby spełniła swoje założenia. Terminy takie jak "piękno" są z zasady subiektywne, i musiały być wcześniej przez kogoś (całe pokolenia twórców) ustanowione![]()
To że sztuka w ramach kanonu ma określony cel (jak np zbliżenie do kontaktu z bogiem, ukazanie ludzkiej wrażliwości na emocje, albo cokolwiek innego) nie oznacza tym samym, że jest obiektywna, nie za bardzo mówisz na temat
jest masa kultur na świecie, i w konfrontacji z nimi idealnie da się to ujrzeć, że sztuka nie może być obiektywna. Jeden punkt widzenia (czyli np szlifowanie rzemiosła) nie może być nigdy wyżej niż drugi, bo bez odwołania do autorytetu (jakim może być np absolut, którego nośnikiem jest PIĘKNO w kulturze zachodniej, wywodzącej się z chrześcijaństwa) - nic za nim nie stoi. Skoro więc nie jesteś tradycjonalistą katolickim, nie powołuj się na tak błahy argument w dyskusji jak szkoły muzyczne, bo to beka i niekonsekwencja.
To działa tylko przy założeniu, że odgórnie zakładasz, że coś, lub ktoś, jest wyznacznikiem "dobrej" sztuki.
btw, znajdujemy się na forum hiphopowym, a hiphop to jedna z generacji post-modernistycznej kontrkultury, która u samego zarania odrzuciła klasyczne pojęcia, i tworzyła własne, HH przez lata nie był nawet nazywany muzyką, z tej np racji że opierał się głównie na rytmie, czyli czymś co np wg włoskich mistrzów z okresu baroku cechowało kultury pierwotne, dlatego za wiodący czynnik w muzyce przyjęli skomplikowaną harmonię.
ja mówię o subiektywiźmie sztuki, ty mówisz o czystym rzemiośle, które w żaden sposób nie nadaje cech obiektywnych, a jedynie tworzy nową jakość w ramach obranego na starcie konceptu - konceptu który jest jednym z wielu, ale w żaden nie aspirującego do bycia obiektywnym. Obiektywności nie da się wykazać ani zmierzyć, to daleko posunięty błąd logiczny. No chyba, że mówisz z pozycji osoby wierzącej, która przyjmuje na wiarę obiektywność, ale wówczas dyskusja raczej nie ma żadnego sensu.
Rzetelność i wierność ideałom przyjętym na starcie za słuszne - to jeszcze nie obiektywność.
Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
jak chcesz znać moją odpowiedź na twoje pytanie to po prostu zacytuje samego siebei z tematu o quebo:
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Nie wiem dokladnie o co ci chodzi z tymi dogmatami, ja tam akurat mam wbite co tam uważasz, dałem ci jedynie moje argumenty i powody dlaczego uważam tak a nie inaczej. Po wcześniejszym poście zacząłem Cię nawet traktować na poważnie, ale teraz te kolejne wpisy takie meh... A szkoda
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
zarzut o fanatyzm to nie do ciebie akurat, tylko do 2rzyna i ludzi jego pokroju
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
@baqlashan
Ale w literaturze są elementy wskazujące co jest dobre, co nie.
Siedem lat oceniam teksty, pokazuję błędy, pomagam je poprawić.
Teskty, które tych błędów mają mniej, są lepsze, te które je posiadają, są gorsze. To proste.
No i mody. Co drugi nachlany gość chwali mi się znajomością i rozumieniem poetyki strumienia świadomości z Ullissesa.
Kupiłbym jeszcze, ale dwie trzecie z tych chwalących nie zna "Finneganow Trenu".
A, poniosło mnie na swoje. Wybacz.
Ale w literaturze są elementy wskazujące co jest dobre, co nie.
Siedem lat oceniam teksty, pokazuję błędy, pomagam je poprawić.
Teskty, które tych błędów mają mniej, są lepsze, te które je posiadają, są gorsze. To proste.
No i mody. Co drugi nachlany gość chwali mi się znajomością i rozumieniem poetyki strumienia świadomości z Ullissesa.
Kupiłbym jeszcze, ale dwie trzecie z tych chwalących nie zna "Finneganow Trenu".
A, poniosło mnie na swoje. Wybacz.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
They / them.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
człowieku ale ja nie jestem fanatykiem, po prostu stwierdzam że smarki to jeden z najlepszych polskich raperów i nagrał jedną z najlepszych płyt w historii tej muzyki na naszym polskim podwórku
a jak nie kumasz dlaczego ludzie się nim jarają i napierdalasz agresywny foruming antysmarkowy podając jakieś z dupy "argumenty" o sektach i wkręcaniu innych osób w kult danego artysty pomimo tego że komuś się to nie podoba (trzeba mnieć ładnie najebane żeby słuchać tego czego się nie lubi) to weź sobie odpal bodajże strefę klasyków od @Jose który wyjaśnił wystarczająco dlaczego Smark jest kultowym, świetnym raperem i dlaczego jego album jest taki zajebisty.
a potem weź się po prostu przyznaj że jesteś wkurwiony że cię nie stać na winyl
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
no ale na forumku jest dużo osób mega osłuchanych, z całą masą punktów odniesienia do tych rzekomo obiektywnie dobrych i nadal im się ten tekst ekipy podoba i z drugiej mańki masz też mega osłuchane osoby, które krytykują raperów, którzy przez wielu są uznawane za takich co piszą obiektywnie dobre teksty. Moja konkluzja jest taka, że odpowiedź na to pytanie:
To zależy.
Bo są teksty, które przy jakichś korektach próbujących naprawić te błędy, które uznajesz za obiektywne pewnie by zyskały ale sztuce jest tyle konceptów, że nie zawsze to zadziała i w niektórych przypadkach może wręcz zaszkodzić bo np. zepsuje klimat, wyjątkowość czy specyficzność danego utworu, będzie gryzło się z zamysłem i celem, wprowadzi pretensjonalność itp.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Ok. To inaczej.
Czy fakt, że tekst Ekipy jest pasujący do kawałka czyni go dobrym?
Dla mnie on jest pasujący, idealnie wręcz pod nutę, ale to ni chu chu nie czyni go dobrym.
Moge kupić, że jest drugoplanowy, że ma być prosty, że pasuje do pewnej koncepcji.
Dobry? Nie.
Dobry tekst to tekst wyróżniający się. Imho.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
They / them.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
No tak, w sensie nie twierdzę, że jest jakiś wybitny i wiem, że dałoby się napisać coś lepszego, ale sam fakt spełniania swojej roli jest dla mnie warunkiem wystarczającym do określenia go dobrym, ja po prostu nie wierzę w żadne całkowicie obiektywne i niepodważalne kryteria oceny jakiejkolwiek sztuki.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
właśnie o to chodzi, że to nie jest wcale obiektywne czy niepodważalne
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Skoro, jak twierdzisz, udało się ludzkości wyekstraktowac obiektywne kryteria wartościujące literaturę, dziwne zatem, że wciąż istnieje zjawisko krytyki/recenzenctwa/dziennikarstwa literackiego, a książki nie są tagowane przez obiektywny system oceniania jako wartościowe lub nie już w momencie wydania
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Ano twierdzę.jajca pisze: ↑04 maja 2021, 9:07 Skoro, jak twierdzisz, udało się ludzkości wyekstraktowac obiektywne kryteria wartościujące literaturę, dziwne zatem, że wciąż istnieje zjawisko krytyki/recenzenctwa/dziennikarstwa literackiego, a książki nie są tagowane przez obiektywny system oceniania jako wartościowe lub nie już w momencie wydania
I odpowiadając od końca.
Jeden. Krytycy/recenzenci bazują na jednym założeniu - że wiedzą lepiej od odbiorcy. Znają więcej niuansów, widzą rzeczy, których szarak nie widzi, mają szersze spektrum punktów odniesienia. Ergo, znają się lepiej. W praktyce bywa różnie, szczególnie kiedy krytyk jest niespełnionym pisarzem, zresztą jak usiądziesz w gronie pisarzy przy piwie, to krytycy są dość częstym obiektem żartów. Nie wiadomo po co są tak naprawdę. Występują z pozycji znającego się lepiej, i tyle. Niektórzy oczywiście mają bazę do wykonywania swojego zawodu, ale zostało ich niewielu.
Dwa. Książki złe też się wydaje - a tu powinno istnieć pierwsze sito. Niestety, od czasu pomysłu na biznes pod nazwą vanity, przestało to funkcjonować na logicznych zasadach, czyli - wydaje twoja książkę, musi więc wydawać się na tyle dobra, że zakładam związany z jej wydaniem zysk wydawnictwa.
Polecam eksperyment Pawła Pollaka.
Trzy. Książki złe nie tylko się wydaje, ale też się sprzedają.
W legendarnej już pod tym względem "literaturze kobiecej" jest mnóstwo bardzo kiepskich dzieł, które całkiem nieźle się sprzedają, moja znajoma masowo tłukąca takie książki zrobiła już na nich sporą kasę. Ale czy fakt, że książka podoba się tabunowi Pań Jadź sprawia, że jest dobra? Nie bardzo. Bo McDonald nie jest arcydziełem nowożytnej kuchni, prawda?
Cztery.
Przecież są składniki, które mając odrobinę doświadczenia i pojęcia można obiektywnie ocenić. Od podstaw, na poziomie błędów językowych, logicznych, przez konstrukcję postaci, operowanie tempem, kompozycję, po sam pomysł i jego sposób zrealizowania. I oczywiście może istnieć tekst świeży, zaskakujący, o wspaniale poprowadzonej fabule, z postaciami, którym kibicujesz i się z nimi wiążesz, a posiadający np. błędy logiczne. Tylko po pierwsze, w literaturze masz np. jeszcze moje sito - korektę i redakcję, które mają za zadanie te błędy usunąć przed wydaniem książki. Pilipiuk pisze z błędami ortograficznymi, ale nie widzisz ich w jego książkach. Po drugie nawet gdyby taka książka wyszła, to nie będzie dobra właśnie przez fakt istnienia błędów, które dyskwalifikują jej jakość. Będzie miała dobre elementy, ale...
Rozpisałem się ponownie, przepraszam.
Pozdrowienia.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
They / them.
- gods bidness
- Posty: 4811
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii / Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi."
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 349
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD CO SIĘ TUTAJ ODPIERDALA, TEN ARGUMENT ŻE JAK NIE RUCHASZ TO NIE WYPOWIADAJ SIĘ O MUZYCZCE CHYBA NIGDY NIE UMRZE. TYPIE RUCHAŁEM PUŁ WARSZAFFFFYY, SMARKI SMARK I DIHO RAZ MOGĄ MI OPIERDOLIĆ KIEŁBASĘ
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Kurwa no i podpisuję się pod tym obiema rękami. Masa płyt na to samo kopyto, bity drillowe, trapowe, a nawijka wciąż ta sama - rzygać się chcę. Więcej muzykalności i różnorodności jak u Sebka, Pikersa, starego LSO czy Żabsona (chociaż ostatnio też to się zlewa wszystko).Piters pisze: ↑01 maja 2021, 18:22 Kurwa przecież od 4 lat 99% robi taki sam, wymuszony trap i myśli, że jest chuj wie kim. Jak słyszę Białasa to mi się rzygać chce od 2 lat
Ja już praktycznie z automatu propsuje wszystko co odbiega od tej (nawet minimalnie, serio) i klasycznej konwencji
I zacząłem propsować każdego kto po prosta wpada w ucho, bo z tym też ciężko
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Każde pokolenie jest wychowywane w innych warunkach zmieniającego się świata. Warunki, w których przebywają ludzie (bieda, wiocha, miasto, brak internetu, nadmiar internetu, ćpanie, chlanie, przesadna religijność) wpływają na postrzeganie różnych treści.
Kiedyś, jak nie było wszechobecnego internetu, galerii i marketów na każdym skrzyżowaniu, dopalaczy, wkurwiających kurierów i ogólnie byle pierdoły do kupienia na wyciągnięcie ręki, to rap był smutny, zgorzkniały i prawilny. Dlatego Skandal Molesty to klasyk - bo był wyznacznikiem dla pokolenia 80s i 90s. Bogacze to kurwy i złodzieje, melanż przede wszystkim do rana, a jak sąsiad zadzwoni po psy bo nie może spać to jest konfidentem i społeczniakiem. Ktoś ci odmówi - frajer. Panna się rucha - dziwka. Pójdziesz za pieniędzmi - frajer. Typ rucha typa - pedał. Wszystko było raczej czarno białe. Standardy: Nokia 3310, Dj Volt, PKP, papierowy Ślizg i Klan, Be3, Moro Sport, Mass Denim, Pono, K44, Smarki Smark, WWO, Gorzka Żołądkowa, De Niro, Pacino, pryty i nalewki za 6 zł, SLD, palenie na pojary, zioło, amfa, Jennifer Lopez, Shakira, siłka w piwnicy, Pasikowski i wisienka na torcie ... KULTURA HIP HOP 4 ELEMENTY -> MC, DJ, GRAFFITI, BREAKDANCE jednym tchem. Ludzie silili się na kreatywność i unikalność bo wielu rzeczy nie było.
Teraz standard to Ali Express, Spotify, Netflix, Uber, Bolt, Panek, Żabki, Vapery, BlaBlaCar, influencerzy, fit lifestyle, vlogi, małpki smakowe + kubki z lodem, smartfony, like, subscribe, follow, Tik Tok, hulajnogi, boomer, incel, LGBT, rowery miejskie, Avengers, Ekipa, Patryk Vega, dopalacze, ćpanie z apteki, Roksana Węgiel, Daria Zawiałow, Maciej Musiał, Julia Wieniawa, Sentino, Malik Montana, PRO8L3M, ***** ***. Wszyscy mają na wszystko wyjebane, ważne żeby net śmigał. I o czym ma być dzisiaj rap jak jest dobrze? Ważne, żeby bas napierdalał.
Ludzie i ewolucja sami doprowadzili do zmian trendów. EKIPA to ogólnie chujnia, ale ich fenomen można zrozumieć i uszanować za pomysł na siebie.
Kiedyś, jak nie było wszechobecnego internetu, galerii i marketów na każdym skrzyżowaniu, dopalaczy, wkurwiających kurierów i ogólnie byle pierdoły do kupienia na wyciągnięcie ręki, to rap był smutny, zgorzkniały i prawilny. Dlatego Skandal Molesty to klasyk - bo był wyznacznikiem dla pokolenia 80s i 90s. Bogacze to kurwy i złodzieje, melanż przede wszystkim do rana, a jak sąsiad zadzwoni po psy bo nie może spać to jest konfidentem i społeczniakiem. Ktoś ci odmówi - frajer. Panna się rucha - dziwka. Pójdziesz za pieniędzmi - frajer. Typ rucha typa - pedał. Wszystko było raczej czarno białe. Standardy: Nokia 3310, Dj Volt, PKP, papierowy Ślizg i Klan, Be3, Moro Sport, Mass Denim, Pono, K44, Smarki Smark, WWO, Gorzka Żołądkowa, De Niro, Pacino, pryty i nalewki za 6 zł, SLD, palenie na pojary, zioło, amfa, Jennifer Lopez, Shakira, siłka w piwnicy, Pasikowski i wisienka na torcie ... KULTURA HIP HOP 4 ELEMENTY -> MC, DJ, GRAFFITI, BREAKDANCE jednym tchem. Ludzie silili się na kreatywność i unikalność bo wielu rzeczy nie było.
Teraz standard to Ali Express, Spotify, Netflix, Uber, Bolt, Panek, Żabki, Vapery, BlaBlaCar, influencerzy, fit lifestyle, vlogi, małpki smakowe + kubki z lodem, smartfony, like, subscribe, follow, Tik Tok, hulajnogi, boomer, incel, LGBT, rowery miejskie, Avengers, Ekipa, Patryk Vega, dopalacze, ćpanie z apteki, Roksana Węgiel, Daria Zawiałow, Maciej Musiał, Julia Wieniawa, Sentino, Malik Montana, PRO8L3M, ***** ***. Wszyscy mają na wszystko wyjebane, ważne żeby net śmigał. I o czym ma być dzisiaj rap jak jest dobrze? Ważne, żeby bas napierdalał.
Ludzie i ewolucja sami doprowadzili do zmian trendów. EKIPA to ogólnie chujnia, ale ich fenomen można zrozumieć i uszanować za pomysł na siebie.
- sugarhill_notausgang
- Posty: 5491
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
W 2005 typ z Gorzowa, z Gorzowa kurwa, jest na ustach wszystkich słuchaczy rapu w tym kraju, magazyn Ślizg recenzuje jego Ep i wrzuca je na cover CD, a przez następne 15 lat wciąż jest wspominany i followupowany ale chuj, nie ma żadnej legendy, udowodnijcie, że jest. MA PAN DOWÓD ?
- gods bidness
- Posty: 4811
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Dlatego za 20 lat kultowym wyznacznikiem dzisiejszego pokolenia będzie Quebonafide przykładowo i Taco Hemingway, a nie jakaś Ekipa. Taki Taco przynajmniej rozumie obecną sytuację pokolenia i nie jest tylko jej nieświadomym elementem, ale bardzo świadomym obserwatorem a czasem kontestatorem. Co czyni go podmiotem, a nie przedmiotem. W sensie przedmiotem socjologicznych rozważań o pokoleniu. Rozumie, że kręcą go rzeczy drobne i małostkowe, typu pinionżki i modne spodnie w prążki i że wszyscy łącznie z nim są jak wydmuszki. Ale umie to opowiedzieć tak, że za 20 lat będzie z tego można robić studium młodzieży (czy tam 20latków) dzisiejszych czasów. I to jego "ścieżki usłane szklanym szronem Iphone'ów" będą cytowane, bo raz że umie to opisać, a dwa że umie krytyczne spojrzeć na siebie, przyznając się do "pokolenia, które nie ma nic do powiedzenia":many-s pisze: ↑04 maja 2021, 12:11 Każde pokolenie jest wychowywane w innych warunkach zmieniającego się świata. Warunki, w których przebywają ludzie (bieda, wiocha, miasto, brak internetu, nadmiar internetu, ćpanie, chlanie, przesadna religijność) wpływają na postrzeganie różnych treści.
Kiedyś, jak nie było wszechobecnego internetu, galerii i marketów na każdym skrzyżowaniu, dopalaczy, wkurwiających kurierów i ogólnie byle pierdoły do kupienia na wyciągnięcie ręki, to rap był smutny, zgorzkniały i prawilny. Dlatego Skandal Molesty to klasyk - bo był wyznacznikiem dla pokolenia 80s i 90s. Bogacze to kurwy i złodzieje, melanż przede wszystkim do rana, a jak sąsiad zadzwoni po psy bo nie może spać to jest konfidentem i społeczniakiem. Ktoś ci odmówi - frajer. Panna się rucha - dziwka. Pójdziesz za pieniędzmi - frajer. Typ rucha typa - pedał. Wszystko było raczej czarno białe. Standardy: Nokia 3310, Dj Volt, PKP, papierowy Ślizg i Klan, Be3, Moro Sport, Mass Denim, Pono, K44, Smarki Smark, WWO, Gorzka Żołądkowa, De Niro, Pacino, pryty i nalewki za 6 zł, SLD, palenie na pojary, zioło, amfa, Jennifer Lopez, Shakira, siłka w piwnicy, Pasikowski i wisienka na torcie ... KULTURA HIP HOP 4 ELEMENTY -> MC, DJ, GRAFFITI, BREAKDANCE jednym tchem. Ludzie silili się na kreatywność i unikalność bo wielu rzeczy nie było.
Teraz standard to Ali Express, Spotify, Netflix, Uber, Bolt, Panek, Żabki, Vapery, BlaBlaCar, influencerzy, fit lifestyle, vlogi, małpki smakowe + kubki z lodem, smartfony, like, subscribe, follow, Tik Tok, hulajnogi, boomer, incel, LGBT, rowery miejskie, Avengers, Ekipa, Patryk Vega, dopalacze, ćpanie z apteki, Roksana Węgiel, Daria Zawiałow, Maciej Musiał, Julia Wieniawa, Sentino, Malik Montana, PRO8L3M, ***** ***. Wszyscy mają na wszystko wyjebane, ważne żeby net śmigał. I o czym ma być dzisiaj rap jak jest dobrze? Ważne, żeby bas napierdalał.
Ludzie i ewolucja sami doprowadzili do zmian trendów. EKIPA to ogólnie chujnia, ale ich fenomen można zrozumieć i uszanować za pomysł na siebie.
Jestem głosem pokolenia, które nie ma nic do powiedzenia
Mimo to relacjonuje wszystko, wszystkie posiedzenia
Każde wyjście, kino, szybkie piwo, jeszcze szybszą miłość
Za tą szybką zbitą krążą oczy jak po osi ziemia
Rozkosz dla wątroby i dla podniebienia
Ciężko staram się, by robić wszystko od niechcenia
Gdy ktoś stara się, to go wyzywam od jelenia
Z jednej strony ciągle jestem wszędzie
Z drugiej wciąż mnie nie ma
Toż to jest definicja tego pokolenia w pigułce. Relacje z instagramów nt. pustych nic nieznaczących wydarzeń, cały świat za po pijaku zbitą szybką iphone'a, "wyjebanie" na wszystko jako metodę na przejście przez życie itd.
Ta Ekipa, no cóż jedyne co usłyszałem to występ u Wojewódzkiego i to było kurewsko obrzydliwe jeśli idzie o tekst. Obrzydliwe dla intelektu dorosłego człowieka. Na tyle obrzydliwe, że można to z góry skreślić, nie sprawdzając nic więcej. Co gorsza, wykonanie nawet okej, bo to tylko utwierdza ludzi w przekonaniu, że cały ten hip hop to jest chuj nie sztuka czy muzyka i mogą to robić byle debile. Byle debile jak ta Ekipa, bo ciężko te teksty uznać za coś więcej niż przemyślenia debila, takiego jak ten z powiedzenia, co się cieszy bateryjką.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
on nie jest agresywny, tylko sprawia takie wrażenie
patrz poza to co widać
peace
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia







