Najlepsze filmy dekady

Kategoria poświęcona sztuce małych i dużych ekranów.

Moderatorzy: gogi, con shonery

Awatar użytkownika
Jaayu
Posty: 3776
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:16

Re: Najlepsze filmy dekady

Post autor: Jaayu »

nie no ogladalem kilka razy, ale sprawdzilem runtime ile trwa film, bo zawsze mi sie wydawalo ze trwa 1h50min max
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
Awatar użytkownika
yungXpaproch
Posty: 4359
Rejestracja: 01 mar 2020, 20:32
Lokalizacja: grrr pow™

Re: Najlepsze filmy dekady

Post autor: yungXpaproch »

aa no kurwa, naprawde to jest az ciezko opisac jak szybko ten film leci, niesamowite
pzdr z farcikiem
obczaj se muzyczke synku :joint:
https://www.youtube.com/@yung_paproch
Bakan
Posty: 1611
Rejestracja: 19 kwie 2019, 7:32

Re: Najlepsze filmy dekady

Post autor: Bakan »

RIVALDO111 pisze: 05 kwie 2023, 1:01
Bakan pisze: 17 lut 2023, 11:42 1. Drive
2. Szpieg
3. Sound of metal
4. Dobrze się kłamie...
5. Ghost Story
6. Hell Or High Water
7. Inside Out
8. Manchester By The Sea
9. Foxcatcher
10. Phantom Thread
11. Ex Machina
12. The Favourite
13. La Cara Oculta
14. Wind River
15. Intochuables
Z tej listy widziałem tylko Drive ,Manchester by the Sea i Nietykalnych. I szczerze żaden nie zrobił na mnie wrażenia, a Manchester to już w ogóle nie rozumiem tego hypu na niego gdy wychodził.

Nie wiem czy to przez to że widz poznaje czemu Affleck jest odludkiem, ale żeby to z tego robiło tak niesamowity film. No nie... Nie kupuje tego.

Mi to szczerze byłoby ciężko stworzyć top 5 ostatniej dekady a top 15 o Panie mój to już w ogóle.

Ostatnie filmy które mnie zaskoczyły i dało takie Wow
to

-Parasite
-Prestiz
-Kolekcjoner obrazów Koneser
-Niewidzialny gość z Hiszpanii
-Hooligans


Reszta, co obejrzałem to po 10 minutach zapominam.
Drive nie zrobi wrażenia na osobie nieobytej z kinem, bo jedną z jego zalet jest umiejętne żonglowanie konwencjami.

Co do Manchester by the sea, to siłą tego filmu jest między innymi to, że pomimo że opowiada o skrajnie dramatycznym wydarzeniu, to nie chce być filmem na siłę dołującym i nie krzyczy „zobacz jakie to smutne”. Nie przeszkadza mu to jednocześnie we wrzuceniu emocjonalnej bomby jaką jest scena na posterunku „nawet mnie za to nie zamkniecie…?” (z pamięci) czy sławnego już dialogu. Film, który w momencie seansu może kolosalnego wrażenia nie robi, ale zostaje w głowie na lata. Podobnie zresztą jest z Ghost Story.
ODPOWIEDZ