a ja zauważam fakt, że to jego pisanie kawałków pod bit, a nie pod tekst zasługuje na uznanie w epoce kiedy rap polski był asłuchalny i brzmiał jak dukanina. już abstrahuję od tego odkupienia w tym momencie, bo one jest tylko rozwinięciem stylu tedego który obrał na notesie, i zresztą wyjątkowo konsekwentnym rozwinięciem. tede pisał tak żeby rozbujać te bity - to zasługuje na uznanie, a że te teksty nie sa niczym wielkim to się kopał z koniem nie będę bo nie są, natomiast w temacie tej huja wartej płyty eldoki porównałes bazgroły eldo do tdfa co mnie sprowokowało do dyskusji. peace.gods bidness pisze: ↑08 wrz 2025, 19:37 klarowanie wyłuszczam, gdzie i kiedy mnie rap tedego wkurwia, a gdzie nie. Chodzi o tą jebaną redundancję, której przeważnie żadne jego rymowanie nie ratuje, bo nie może, bo ona wynika z rymowania właśnie, a małej chęci czy umiejętności do powiedzenia czegoś, co zostanie we łbie
Dodano po 55 sekundach:
rymem. i tak, najlepiej odpal ten numer i to usłysz. może zestaw z tym eldem najlepiej, to wtedy lepiej wybrzmi.







