jak ktoś tu padł na ziemię, to go kop z innymi, nim zaczną się brać za ciebie
Sam materiał raczej jedzie na obecnie wspólnie panującej emocji ciśnięcia po panczlajn rapie. 12 lat temu by taki materiał nie powstał, 6 lat temu starano by się szukać pozytywów a dzisiaj można jechać po bandzie.
Co do samej płyty nie będę się wypowiadał bo jej nie pamiętam ale cały ten skład nie byłby nawet przedmiotem dyskusji gdyby nie Eripe.
I co sprawia, że jest wiara w to, że Laik nie chciał zrobić kariery a Eripe tylko pierdoli, że nie chciał chociaż o tym nawet nie nawija?
- Były propozycje od Stepu i Prosto ale nie dowiadujemy się o tym od Eripe. U Que pewnie mógł też wydać, według mnie na Płycie Roku był od niego popularniejszy.
- Wywalenie z fanpage ludzi poniżej 18 roku życia
- Po prostu zniknął ze sceny (to, że niepotrzebnie wracał to inna sprawa).
Możemy tutaj wchodzić w jakiś detal psychologiczny jak autosabotaż (bycie najebanym na koncertach) ale to samo można przypisać Laikowi (ucieczka z koncertu we Wro, wymyślanie sobie jakiegoś wiedźmińskiego kodeksu, że raper musi swoje w podziemiu odstać).
Na korzyść Laika w tym przypadku działa to, że mi się wydaje, że on nigdy nie chciał wrócić na stałe do Polski.
I w podobnym tonie skasował swoje fanpage, który ma vibe usunięcia wszystkich zdjęć ex, spojrzenia przed siebie i powiedzenia, że droga idzie tylko do przodu.
Dla mnie to obaj zrobili takie kariery jakie chcieli zrobić.
No i życze im jak najlepiej ale z tej dwójki jednak Laikowi bardziej. Biorąc pod uwage jak wyglądają "Rzeczy Naturalne" to mam wrażenie, że poukładał swój bałagan w głowie.
Na sam koniec, w materiale padły propsy w strone Pęksa więc chciałem przypomnieć jego peak formy, kunszt literacki:
https://youtu.be/fZDJOTnELZ4?si=hHTzxpip4MkbF0_2&t=48
Wiem, ten wers ssie pałę, coś jak sześć na dziewięć
Ten drugi był nawet kurwa gorszy niż pierwszy
Ale w Polsce właśnie takie ci wrzucają ci najlepsi