Najwięksi przegrani

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
Jasek
Posty: 4128
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Jasek »

[mention]typ[/mention] chodzi o to, ze jak słuchasz jego ostatniej płyty, czy przedostatniej czy wpierpol to odnosisz wrażenie, że ziomek taki kurs obrał celowo i ma sie tam dobrze. Nie wiem czy ziomek dobrze kłamie na trackach czy serio tak jest, ale mnie przekonuje
cztery żubry i dwie kurwy
Awatar użytkownika
LWD
Posty: 3301
Rejestracja: 10 paź 2019, 10:32

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: LWD »

Massey i Edas mieli większy potencjał komercyjny niż duet Pezet Małolat, ale przez opieszałość i brak konsekwencji o żadnym z nich nic nie słychać dzisiaj
Awatar użytkownika
marco_pantani
Posty: 1619
Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: marco_pantani »

może część nie jest największymi, ale mimo wszystko kiedyś było lepiej

1. Eis - za mało hajsu w promo.
2. Sanczez - nie wiem, co się z nim dzieje, ale nie nagrywa.
3. Pezet - można powiedzieć, że taki Ronaldo ówczesnego hip hopu, jeśli chodzi o temat, to tylko muzycznie, bo liczby dalej robi.
4. Wielkie Joł - jako wytwórnia i marka to już praktycznie nie istnieje
5. Eldo - dziś se skręca rowery, 10 lat temu nie do pomyślenia
6. Alcmdz - polska nie była gotowa
7. Bajlando - za dużo chorych akcji i w końcu wycofanie się
8. VNM - może mnie wpierdolicie, ale dla mnie Venom to muzycznie od paru lat już nie istnieje
9. Diox - no nie wiem, co mu odwaliło, ale jeszcze parę lat temu z To jest Diox i podobnymi kawałkami plasował się chyba w czołówce. W liceum co druga koszulka była hajfi bandy i prosto, a reszta RPK
10. RPK - oni jeszcze nagrywają poza Bonusem?
11. Ekipa Kot Kuler, Karwan, 2sty - nagrywają bardzo rzadko. Kuler jeszcze rzadziej. Karwan ma potencjał, ale na chujowym sprzęcie i na odjeb się nic nie zdziała.
12. Smutni raperzy typu HuczuHucz, Miuosh, Młody M - moda minęła
13. Mały Esz, Proceente - nie wiem, co tam źle się potoczyło, ale chłopaki mieli potencjał
zwracam honor
Kutendo95
Posty: 399
Rejestracja: 18 lip 2019, 0:48

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Kutendo95 »

Pikej - gdyby wystartował dzisiaj to kręcił by grube wyświetlenia i 1 na olisie
bsergio
Posty: 418
Rejestracja: 10 maja 2019, 0:54

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: bsergio »

Miuosh to bym nie powiedział, że przegrany, przynajmniej komercyjnie
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8546
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: TdW »

Większość tu wpisanych są przegranymi tylko według was. To, że ktoś nie jest na świeczniku i nie wydaje co roku płyty, która ląduje w top OLISu nie znaczy, że jest przegrany. Dla wielu rap pozostał tylko zajawką i mają swoje grono odbiorców i nie potrzebują więcej fejmu, a na życie zarabiają sobie w inny sposób.
Awatar użytkownika
JoeyJoeJoe
Posty: 840
Rejestracja: 30 lis 2019, 1:21

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: JoeyJoeJoe »

Kutendo95 pisze: 23 gru 2019, 21:06 Pikej - gdyby wystartował dzisiaj to kręcił by grube wyświetlenia i 1 na olisie
przecież ten chłop ledwo potrafi mówić po angielsku, a co dopiero rapować
Słuchaj, zaraz Cię tutaj pouczy Paweł z Graila, że musisz mi nalać tego soku i będziesz pouczony
Awatar użytkownika
loco
Posty: 1833
Rejestracja: 22 kwie 2019, 10:20

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: loco »

ten temat jest rozkminiany przez większość użytkowników jak ten gdzie oni są?
wjeżdża największy kaliber, twoja ekipa koliber
Awatar użytkownika
BENGAL
Posty: 851
Rejestracja: 16 sie 2019, 18:26

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: BENGAL »

problem pikeja jest taki ze on nie wspolrpacowal z nikim ogarnietym w swoim zyciu bo typ jest do zrobienia na luzie raperem mocarnym na rynku polskim zwlaszcza ze ma grube zaplecze. mysle ze jakby sie ogarnely 4 osoby ktore by sie nim porzadnie zajezly czyli tekstowiec producent muzyczny i producent wykonawczy oraz menago z prawdziwego hiphopowego zdarzenia to koles by mogl byc nowym komercyjnym mezo tych czasow i krolem radiowek esek i grac koncerty majac 2 nutki jakby tylko ktos podszedl rozsadnie do tematu
pikej ma wszystko co potrzeba ma swietna baze wypadowa, ma w miare przystojny ryj, szczery usmiech i biale zeby - kwestie jak ubranie i fryzura to juz delikatne zalecenie menago i wbrew pozorom ma ciekawa barwe glosu jak sie pokmini ktora moglby wykorzystac tylko gdy ktos sensownie by go nakierowal. co wiecej, gdyby zrobic z niego takiego jak ktos napisal industry planta ktory jest neutralny wzgledem raperow i sie z nimi nie zadaje to typ jest nie do ruszenia przez reszte polskiej sceny i paluch mowi props (to samo co taco hemingway robi)

niestety jego najwiekszym problemem wydaje sie to ze jest bardzo rozpuszczony, glupi, latwowierny i juz od malego podatny i przesiakniety splendorem wielkiego miasta gdzie o 3 w nocy napcany kokaina ziomek ktorego widzisz 1 raz na oczy chce otwierac z toba dwie restauracje w centrum i gotowac kurwa libanski ryz takze no chlopa kusil diabel dlugo i chlopak jest do urobienia w 5 minut czego finalem jest caly przebieg jego kariery. ciezko rozkminic czy on duzo koksu wali i zgupial czy po prostu jest taki pierdolniety z natury
tu jest taki motyw inny ze on nie ma poczucia samokrytyki dla siebie i tak jak mowie zli doradcy ktorzy zeruja na jego forsie tylko mu przytakuja a on jest niestety przyzwyczajony ze jest cudowny i najlepszy bo tak go wychowano na cudownego rozpuszczonego banana

ale uwazam ze koles jest jeszcze kurwa zdolny do powrotu na scene i bycia drugim mezo i to bezprzypalowym takze jak jakis wariat/wytwornia chce sie podjac proby wyprowadzenia jego kariery to tutaj pisze co potrzeba:
opcja 1 zarobas 30 latek ulozony zyciowo po przejsciach i bledach mlodosci
-wizerunek to taki troche kobieciarz, niby lekkoduch, marzyciel, troche madry zyciowo, generalnie mlody facet kolo 30tki noszacy sie casualowo w designerach co przychodzi mu naturalnie bo sie taki urodzil w fryzurze jakeijs takiej modnej zaczesanej na bok, koles jest totalnie nieagresywny i unika mowienia o kimkolwiek, robi swoje i huj
taki bro ale bezprzypalowy i interesujacy dla kazdego zjadacza chleba
-teksciarz, ktory napisze jakies teksty ktore beda dobre ale nie agresywne. ciezko bedzie sie do niego przyjebac
-gosc od wizerunku czyli wywiady, pr itp itd sa tak ogarniete ze typ jest totalnie wporzadku, ciezko sie przyjebac a dla kazdego zwyklego czlowieka budzi pozytywne uczucia i szacunek
-menager ktory sprytnie pokieruje budowaniem slawy kariery itp itd wspolprac i koncertow
-producent muzyczny i producent wykonawczy ktory odnajdzie jego styl w konkretnej plaszyznie i wycisnie z niego maksimum mozliwosci z jego barwy glosu i flow i tekstow dostowanych do niego

opcja 2
kontynuowanie wizerunku kontrowersyjnego rich boya
[media] https://www.youtube.com/watch?v=I-tncbLJS60[/media]
-teksciarz, ktory napisze jakies teksty ktore beda kontrowersyjne, dobre i ciezko bedzie sie do niego przyjebac
-gosc od wizerunku czyli wywiady, pr itp itd sa tak ogarniete ze typ jest totalnie zwariowany ale jest wporzadku, ciezko sie przyjebac a dla kazdego zwyklego czlowieka budzi duzy szok ale potem pozytywne zdziwienie i pozytywne uczucia i szacunek
-menager ktory sprytnie pokieruje budowaniem slawy kariery itp itd wspolprac i koncertow
-producent muzyczny i producent wykonawczy ktory odnajdzie jego styl w konkretnej plaszyznie i wycisnie z niego maksimum mozliwosci z jego barwy glosu i flow i tekstow dostowanych do niego
Awatar użytkownika
The Bitch Fucker
Posty: 245
Rejestracja: 09 paź 2019, 22:19

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: The Bitch Fucker »

Na honorową wzmiankę w zakresie "zmarnowany potencjał" zasługuje raper Wiciu, który swego czasu miał niemały hajp w komentarzach na YT, znajomości w warszawskim podziemiu, puścił kilka niezłych luźnych numerów, a potem słuch o nim zaginął.

Patrząc na poziom debiutu, niestety za wielkiego przegranego uważam też Cirę.

Wyniki poniżej potencjału bez wątpliwości wykręcili raperzy nieraper ej mat, troom, swinia i igrekzet.

Zastanawiam się też nad uwzględnieniem Jeżozwierza, który ma głos, poczucie rytmu, jest inteligentny i charakterny, a mimo wszystko dla przeciętnego słuchacza rapu jest anonimem, nawet pomimo rap addix.

Na koniec z takich oczywistości Siny oraz Belmondo po akcji z Rafalala.
Awatar użytkownika
d3luge1
Posty: 265
Rejestracja: 19 lip 2019, 10:02

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: d3luge1 »

Tetris tak mocno przegrany, że nawet nie wspomniany został w tym temacie.
kark to nie debil, mówił mi tak laik
Awatar użytkownika
filipthekiddo
Posty: 640
Rejestracja: 11 sie 2019, 1:20

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: filipthekiddo »

na miejscu pigmeja to kontynuowałbym szpanerski styl z jego mikstejpu
frontkick

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: frontkick »

d3luge1 pisze: 25 gru 2019, 18:51 Tetris tak mocno przegrany, że nawet nie wspomniany został w tym temacie.
Lol podbijam, trochę przykre bo on miał duże parcie na to żeby sb zarabiać hajs z rapu
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3261
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: mario995 »

Dokładnie
W czasach Lotu Tet miał opcje kosić kapuche na rapie niczym KęKę
A teraz zszedł do podziemia można rzec
Awatar użytkownika
arboozrap
Posty: 1251
Rejestracja: 31 gru 2019, 11:42

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: arboozrap »

Czasy, gdy Mezo jebał policję... :)
wst
Posty: 1721
Rejestracja: 15 lip 2019, 10:39
Lokalizacja: Sopot

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: wst »

Zdecydowanie VNM, kiedyś ważny gracz, dzisiaj jest nikim.
Awatar użytkownika
oKulTywowany
Posty: 2746
Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: oKulTywowany »

Pyskaty czasami fajnie rzucał , i już nic nie zarzuci
+
Szad , Nullo , Pork
This page is no longer available.
Kutendo95
Posty: 399
Rejestracja: 18 lip 2019, 0:48

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Kutendo95 »

Wilku wdz
Awatar użytkownika
Mystair
Posty: 830
Rejestracja: 01 maja 2019, 17:53

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Mystair »

Wilku WDZ wjeżdża solo w 2k20, ja kibicuję i czekam, nie powiedziałbym, że przegrany, bo stworzył markę, dzięki której na chillku sobie życie ułożył i może sobie latać najarany po emoka czy co tam robi se na co dzień

bardziej właśnie VNM, który nie wiem jak długo będzie jeszcze mógł na poziomie z rapu żyć, może Paschalska w showbiz go wkręci
MOB
dropz
Posty: 32
Rejestracja: 20 kwie 2019, 19:26

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: dropz »

Ostatni wyczyn Soboty sprawia, że może ładnie się dopasować do tematu. Niesamowity fame i siano, a po założeniu wytwórni skumał się z jakimiś nieziemskimi Łakami próbując stworzyć coś na miarę labelu SB czy QQ. Brzmi to bardzo słabo i wygląda na robione na szybko.

JNR - super mc, doceniony przez odnoszących sukces raperów. Fajnie się tego słucha i sam często do niego wracam (btw. nowy track świetny). Bardzo fajne podejście do wybicia się poprzez częste wrzucanie tracków. Początkowa współpraca z Lucky Dice chyba mocno nietrafiona. Swoją drogą nie kumam co stało się z samym labelem. Szefem był chyba Buszu, wyświetlenia były, "headlinerem" labelu był młodziutki Sitek zdobywający coraz większą popularność. Same ciuszki też chyba ładnie się sprzedawały. Jestem zdziwiony, że nie zdecydował się na współpracę z większym labelem przynajmniej na początku - gość ma chyba zbyt małe zasięgi. Niestety.

Tomb - Wiadomo, walenie w chuja na wysyłce płyt i zbyt wielka sympatia do prochu pewnie pociągnęła go w dół. Nadal fajnie sobie odpalić jego "wyskocz do tego!" gdzie pokazuje wachlarz skillsów. Nowe rzeczy które pojawiają się od występu w Fame MMA dla mnie niezjadliwe.

Wspomniany już Pysk - duży fejm kiedyś. Projekt SNS był chyba dość głośny.

Jot - Mega sentyment, jarałem się pierwszym mixtapem. Pierwsze Jointy i nieudolny street ball. Nadal produkuje i wydaje ale prawda jest taka, że nie można mówić o żadnym progresie, a magiczny klimat gdzieś uleciał.

Frosti Rege - Współpraca z PL odziałem Def Jam, fajne akcje promocyjne z freestylami. Gość ma skillsy i kreuje się na tytana pracy. Subiektywnie oceniając to chyba nie jest to tylko kreacja. Narobił się, a sprzedaż chyba nie pykła. Szkoda go, choć sam całego albumu nie przesłuchałem.

Reno - Mój ulubiony raper. Bez kitu gdybym miał wybrać najlepszą płytę PLHH w mojej ocenie to 50/50 zajmuje to miejsce. Ekstra pancze, zero wymuszonego stylu i sto procent naturalności. Powód braku sukcesu komercyjnego - chyba to nie jest muzyka która jest adresowana do szerokiego grona odbiorców. Działa bezkompromisowo i pewnie akceptuje to, że nie będzie okupować OLIS'u.
ODPOWIEDZ