Ja pierdole, ale rozkurwiator ten numer. Powoli przekonuje się do Osy. Ten kwasowy styl + przełamanie przy zwrotce Dzbanika sprawiają, że kawałek 24h/7 na słuchawkach.
Re: Młody Dzban
: 21 wrz 2020, 9:34
autor: benzoabuser
Nie wiem, ale mam chęć walnięcia dłuższego posta na temat Młodego Dzbana, jak coś to niech ktoś scali z poprzednim albo zostawi jeżeli nie przeszkadza.
Ogólnie Dzbanik to dla mnie odkrycie roku w którym go odkryłem (przy okazji Życie na parkingu ep) i odkrycie każdego kolejnego w którym go słucham. A to dlatego że:
1. Jest perełką jedyną w swoim rodzaju, jeden z niewielu polskich raperów, których słucham z przyjemnością i myślą, że mogę utożsamiać się z ich tekstami, w szczególności epka Nic śmiesznego, czyli swoisty wyrzut tego jak się czuję człowiek w depresji będący na antydepresantach tj. wypruty z emocji, oddzielony ścianą od świata. Jedyna osoba jaka może stylowo być podobna do Dzbana to zjarany Łona, ale zjarany Adam to taka sama abstrakcja jak podróże w czasie.
2. Gościu sam robi bity, od strony produkcyjnej jego kawałki mimo tego, że nie są to szybkie njuskolowe podkłady na 130 bpm to robią robotę, mają dużo detali i są po prostu przyjemne w odsłuchu.
3. Historie, której daje Dzbanika w kawałkach są po prostu świetne i można się ładnie wczuć w to wszystko, sam też ładnie wykorzystuje jakieś fragmenty popkultury czy też ładnie moduluje głos niczym Łona w kawałku Rozmowa. W ogóle słuchając jego muzyczki widać, że rzuca dużo śmiechowych wersów, które nie są wymuszone tak jak wysyrwy Bedoesa czy Szpaka.
A na koniec najnowszy kawałek, czyli ciekawy storytelling piękny w swojej prostocie