Re: Najlepszy teksciarz
: 05 lip 2019, 13:09
Jak dla mnie harram massari pod każdym kątem, pasuję, że napisał ją Sentino i to jest właśnie mistrzostwo patrząc na dalsze poczynania Malika. Jimson w Zdziczeć wykazał się jak dla mnie największym i niedoścignionym pierwiastkiem geniuszu w polskim rapie, a każdy kawałek na UZWM ma dla mnie ten pierwiastek geniuszu, a jeśli chodzi o nadrzedną autorską myśl spajającą teksty, to dla mnie każdym wersem od GWPI udowadniał, że pod tym względem przerasta polski rap.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 14:40 Z całą sympatią dla Sentino nie wiem komu mógłby w Polsce napisać tekst tak by nie było widać na pierwszy rzut oka, że coś jest nie tak (nawet Diho i Malik jak dla mnie odpadają). Kandydatura chyba tylko w kategorii tego jak szybko opanował język, polskie panczlajny i podwójne rymy (chociaż też nie wiem ile dokładnie się go uczył?), ale jednak jego teksty to często zajebiście muzykalnie zrealizowana fiksacja na punkcie oklepanych, choć chwytliwych, okołogangsterskich komunałów i klisz. Różnorodność tekstowa czy umiejętność napisania komuś tekstu to dla mnie patrząc na polski rap raczej wada niż zaleta. Nawet w przypadku Jimsona, któremu najbliżej chyba do takiego rapera, który potrafi napisać czy to braggę czy storytelling czy lovesong zawsze brakuje mi w tym pierwiastka jakiegoś geniuszu i tej autorskiej, monolitycznej i nadrzędnej wizji spajającej jego teksty.
Trudno mi się wypowiedzieć, bo nie słyszałem tej płyty, ale nawet jeśli to prawda to dalej trudno mówić o jakiejkolwiek uniwersalności tekstów Sentino. Malik to również obcokrajowiec rapujący po polsku w zasadzie tej samej tematyce. Od tego do DODY DZWONIĄCEJ PO TEKSTY chyba daleka droga. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zwrotki GSP mogły być pisane przez Belmondo.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 14:49Jak dla mnie harram massari pod każdym kątem, pasuję, że napisał ją Sentino i to jest właśnie mistrzostwo patrząc na dalsze poczynania Malika. Jimson w Zdziczeć wykazał się jak dla mnie największym i niedoścignionym pierwiastkiem geniuszu w polskim rapie, a każdy kawałek na UZWM ma dla mnie ten pierwiastek geniuszu.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 14:40 Z całą sympatią dla Sentino nie wiem komu mógłby w Polsce napisać tekst tak by nie było widać na pierwszy rzut oka, że coś jest nie tak (nawet Diho i Malik jak dla mnie odpadają). Kandydatura chyba tylko w kategorii tego jak szybko opanował język, polskie panczlajny i podwójne rymy (chociaż też nie wiem ile dokładnie się go uczył?), ale jednak jego teksty to często zajebiście muzykalnie zrealizowana fiksacja na punkcie oklepanych, choć chwytliwych, okołogangsterskich komunałów i klisz. Różnorodność tekstowa czy umiejętność napisania komuś tekstu to dla mnie patrząc na polski rap raczej wada niż zaleta. Nawet w przypadku Jimsona, któremu najbliżej chyba do takiego rapera, który potrafi napisać czy to braggę czy storytelling czy lovesong zawsze brakuje mi w tym pierwiastka jakiegoś geniuszu i tej autorskiej, monolitycznej i nadrzędnej wizji spajającej jego teksty.
No właśnie chodzi o to, że Malik na tej płycie wypadł świetnie a teksty i modulacja głosem są idealnie skrojone, później tekstowo(jak i całościowo) jego rap to równia pochyła w dół.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 15:14Trudno mi się wypowiedzieć, bo nie słyszałem tej płyty, ale nawet jeśli to prawda to dalej trudno mówić o jakiejkolwiek uniwersalności tekstów Sentino. Malik to również obcokrajowiec rapujący po polsku w zasadzie tej samej tematyce. Od tego do DODY DZWONIĄCEJ PO TEKSTY chyba daleka droga. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zwrotki GSP mogły być pisane przez Belmondo.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 14:49Jak dla mnie harram massari pod każdym kątem, pasuję, że napisał ją Sentino i to jest właśnie mistrzostwo patrząc na dalsze poczynania Malika. Jimson w Zdziczeć wykazał się jak dla mnie największym i niedoścignionym pierwiastkiem geniuszu w polskim rapie, a każdy kawałek na UZWM ma dla mnie ten pierwiastek geniuszu.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 14:40 Z całą sympatią dla Sentino nie wiem komu mógłby w Polsce napisać tekst tak by nie było widać na pierwszy rzut oka, że coś jest nie tak (nawet Diho i Malik jak dla mnie odpadają). Kandydatura chyba tylko w kategorii tego jak szybko opanował język, polskie panczlajny i podwójne rymy (chociaż też nie wiem ile dokładnie się go uczył?), ale jednak jego teksty to często zajebiście muzykalnie zrealizowana fiksacja na punkcie oklepanych, choć chwytliwych, okołogangsterskich komunałów i klisz. Różnorodność tekstowa czy umiejętność napisania komuś tekstu to dla mnie patrząc na polski rap raczej wada niż zaleta. Nawet w przypadku Jimsona, któremu najbliżej chyba do takiego rapera, który potrafi napisać czy to braggę czy storytelling czy lovesong zawsze brakuje mi w tym pierwiastka jakiegoś geniuszu i tej autorskiej, monolitycznej i nadrzędnej wizji spajającej jego teksty.
Zdziczeć to oczywiście genialny tekst, podobnie jak bardzo wielu tekstów Jimsona, ale patrząc na całą jego twórczość pod względem tekściarskim nie widzę niczego takiego co pozwoliłoby mi potem o kimś powiedzieć (znowu posłuże się tu innych kryterium jakości tekstów, które mnie bardziej przekonuje)"ten koleś kseruje Jimsona". Nie mówię, że w sposób wyraźny można wskazać jakieś ksero np. Wankeja, ale jednak w jego tekstach było znacznie więcej czegoś z tak mocnym autorskim pomysłem na rap i tak innym od wszystkiego innego co się działo w rapie, by kogoś takiego dostrzec albo coś takiego zrobić.
Nie widzę prawdę mówiąc tej unikalności, przynajmniej w samych tekstach. Są po prostu mocno klasyczne, podziemnorapowe z trochę poetyckim zacięciem leżące gdzieś pomiędzy powiedzmy Pezetem z Muzyki Klasycznej a Biszem z Zimy EP. Oczywiście można dodać tu jakieś inne pozycje, ale chyba trudno uczciwie powiedzieć, że przy ich wystarczającej ilości nie można gdzieś tam wśród nich wszystkich znaleźć Jimsona robiącego to wszystko oczywiście na bardzo wysokim poziomie. Smarki pisał niepodrabialnie konwersatoryjno-kolesiowskie teksty, których (pierwszy raz chyba w jakimkolwiek kontekście zacytuję Emateia) słuchało się jakbyś rozmawiał z ziomkiem z trzepaka o dziewczynach. Wankej pisał teksty wynoszące na piedestał samą formę rapową oderwaną od jej zakorzenienia w jakiejkolwiek rzeczywistości w sposób, który nie dostrzegam u nikogo innego w tamtych czasach. To nie są dla mnie w żaden sposób jakieś symptomy ich braku oryginalności i tego, że zapętlali się wokół takich konwencji. Wręcz przeciwnie, to jest ich unikalna perspektywa i spojrzenie na gatunek, w którym działali i w którym zostawili coś całkowicie swojego. Zarzut zamykania się w konwencji, którą się wymyśliło (nie mówię, że ty to robisz, ale wielokrotnie go słyszałem, np. w kontekście Future'a) to jest całkowite nieporozumienie, które miałoby sens jedynie wtedy gdyby przeciętny raper na przestrzeni swojej kariery wymyślałby wiele razy coś całkowicie nowego - niestety takich jest bardzo niewiele.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 15:23No właśnie chodzi o to, że Malik na tej płycie wypadł świetnie a teksty i modulacja głosem są idealnie skrojone, później tekstowo(jak i całościowo) jego rap to równia pochyło w dół.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 15:14Trudno mi się wypowiedzieć, bo nie słyszałem tej płyty, ale nawet jeśli to prawda to dalej trudno mówić o jakiejkolwiek uniwersalności tekstów Sentino. Malik to również obcokrajowiec rapujący po polsku w zasadzie tej samej tematyce. Od tego do DODY DZWONIĄCEJ PO TEKSTY chyba daleka droga. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zwrotki GSP mogły być pisane przez Belmondo.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 14:49
Jak dla mnie harram massari pod każdym kątem, pasuję, że napisał ją Sentino i to jest właśnie mistrzostwo patrząc na dalsze poczynania Malika. Jimson w Zdziczeć wykazał się jak dla mnie największym i niedoścignionym pierwiastkiem geniuszu w polskim rapie, a każdy kawałek na UZWM ma dla mnie ten pierwiastek geniuszu.
Zdziczeć to oczywiście genialny tekst, podobnie jak bardzo wielu tekstów Jimsona, ale patrząc na całą jego twórczość pod względem tekściarskim nie widzę niczego takiego co pozwoliłoby mi potem o kimś powiedzieć (znowu posłuże się tu innych kryterium jakości tekstów, które mnie bardziej przekonuje)"ten koleś kseruje Jimsona". Nie mówię, że w sposób wyraźny można wskazać jakieś ksero np. Wankeja, ale jednak w jego tekstach było znacznie więcej czegoś z tak mocnym autorskim pomysłem na rap i tak innym od wszystkiego innego co się działo w rapie, by kogoś takiego dostrzec albo coś takiego zrobić.
Jak dla mnie fakt, że nie widać ksera Jimsona czy nawet kogoś kto by chciał rapować podobnie świadczy tylko o tym, że był mega unikalny i nikt nie dał by rady go skserować czy nawet rapować w podobnym stylu ( wątpię by nikt nie próbował), co właśnie w mojej opinii wynosi go na wyższy poziom niż np. Wankza czy Belmondo( w którego styl wpasowuję się coraz więcej raperów a część radzi sobie całkiem nieźle), Ty postawiłeś odwrotna tezę. Poza tym to co wynosi jeszcze Jimsona ponad Belmondo czy Smarka to to, że od pewnego momentu praktycznie nie miał żadnych słabych wersów. Jeszcze kwestia wyróżniająca go od Wankza czy Belmondo jest to, że nie zapętlał się w danej konwencji ( chociaż Ty tam gdzieś mowisz, że to brak geniuszu) i po przesłuchaniu wielu kawałków tych 2 słuchając następnych często już zgaduje co bd w 2 wersie i dla mnie np. to świadczy o braku pewnego geniuszu w pisaniu tekstów na dłuższą metę
Ale czemu wciągasz tu Bisza z Zim jak wtedy Jimson tworzył już najlepszą horrocorową EP w Pl ( która zupełnie nie przypomina Zim), poza tym kompletnie nie zgadzam się z tym, że Jims tworzył coś pomiędzy Pezetem a tym nieszczęsnym Biszem. Jims potrafił w świetnych skrótach myślowych i bardzo dosadnych wersach ubierać sporo rozkmin i płynnie przechodzić z 1 tematu na 2, podczas gdy wymienieni przez Ciebie raperzy znacznie bardziej rozwodzili się nad tematami ( bardziej skutecznie- Pezet, mniej- Bisz). Jak dla mnie Jimson stworzył własną konwencję, właśnie poprzez ten styl pisania. Zresztą horrorcore też był nowością w pl rapie w momencie gdy Jims go tworzył, a nikt nie zaczął by go na lepszym poziomie. Dla mnie to że Jimson potrafił pisać teksty jakby był jebanym Mickey Knoxem, zgubionym ćpunem i królem polskiego rapu i w każdej konwencji odnajdował się znakomicie tworzy go najlepszym polskim tekściarzem. Po prostu jestem pewny, że jak ktoś dał by mu temat tekstu do napisania to zrobiły to na świetnym poziomie, gdzie kompletnie nie widzę np. Belmondo czy Rogala, co nie zmienia faktu, że w swojej konwencji są świetnymi tekściarzami. Ale jednak w temacie przejawia się wymarzony ghostwriter to. A argument o zapętlaniu się w konwencji użyłem w kontekście zgadywanie wersów, a dla mnie jak raper staję się przewidywalny( szczególnie gdy jest to tak mocne, że możesz zgadnąć 2 ostatnie słowa drugiego wersu zanim je nawinie) to właśnie zapętlił się w danej konwencji nawet jak jest geniuszem (jak Belmondo nawijał ostatnio, że to Trójmiasto a nie Sao Paulo, to ja byłem pewny, że następny wers będzie budzę się ze ssaaną pałą i mam tak z wieloma jego wersami u Wankza podobnie dla mnie to zapętlenie się właśnie, gdy po poznaniu konwencji rapera nie oferuję nam swoimi tekstami niczego nowego i staję się przewidywalny), w sumie Rogal to dla mnie świetny przykład gościa który się nie zapętlił, bo ciągle zaskakuję. Z tym, że dla mnie np. element zaskoczenia słuchacza to podstawa by nazywać kogoś najlepszym tekściarzem, chociaż może faktycznie jest to mocno subiektywne.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 15:23No właśnie chodzi o to, że Malik na tej płycie wypadł świetnie a teksty i modulacja głosem są idealnie skrojone, później tekstowo(jak i całościowo) jego rap to równia pochyła w dół.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 15:14Trudno mi się wypowiedzieć, bo nie słyszałem tej płyty, ale nawet jeśli to prawda to dalej trudno mówić o jakiejkolwiek uniwersalności tekstów Sentino. Malik to również obcokrajowiec rapujący po polsku w zasadzie tej samej tematyce. Od tego do DODY DZWONIĄCEJ PO TEKSTY chyba daleka droga. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zwrotki GSP mogły być pisane przez Belmondo.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 14:49
Jak dla mnie harram massari pod każdym kątem, pasuję, że napisał ją Sentino i to jest właśnie mistrzostwo patrząc na dalsze poczynania Malika. Jimson w Zdziczeć wykazał się jak dla mnie największym i niedoścignionym pierwiastkiem geniuszu w polskim rapie, a każdy kawałek na UZWM ma dla mnie ten pierwiastek geniuszu.
Zdziczeć to oczywiście genialny tekst, podobnie jak bardzo wielu tekstów Jimsona, ale patrząc na całą jego twórczość pod względem tekściarskim nie widzę niczego takiego co pozwoliłoby mi potem o kimś powiedzieć (znowu posłuże się tu innych kryterium jakości tekstów, które mnie bardziej przekonuje)"ten koleś kseruje Jimsona". Nie mówię, że w sposób wyraźny można wskazać jakieś ksero np. Wankeja, ale jednak w jego tekstach było znacznie więcej czegoś z tak mocnym autorskim pomysłem na rap i tak innym od wszystkiego innego co się działo w rapie, by kogoś takiego dostrzec albo coś takiego zrobić.
Jak dla mnie fakt, że nie widać ksera Jimsona czy nawet kogoś kto by chciał rapować podobnie świadczy tylko o tym, że był mega unikalny i nikt nie dał by rady go skserować czy nawet rapować w podobnym stylu ( wątpię by nikt nie próbował), co właśnie w mojej opinii wynosi go na wyższy poziom niż np. Wankza czy Belmondo( w którego styl wpasowuję się coraz więcej raperów a część radzi sobie całkiem nieźle), Ty postawiłeś odwrotna tezę. Poza tym to co wynosi jeszcze Jimsona ponad Belmondo czy Smarka to to, że od pewnego momentu praktycznie nie miał żadnych słabych wersów. Jeszcze kwestia wyróżniająca go od Wankza czy Belmondo jest to, że nie zapętlał się w danej konwencji ( chociaż Ty tam gdzieś mowisz, że przez to nie widać u niego geniuszu) i po przesłuchaniu wielu kawałków tych 2 słuchając następnych często już zgaduje co bd w 2 wersie i dla mnie np. to świadczy o braku pewnego geniuszu w pisaniu tekstów na dłuższą metę
Tak myślałem, że się nie zgodzisz, ale jeżeli wziąć CAŁĄ twórczość Jimsona to trudno mi ją skonkretyzować w jakikolwiek bardziej precyzyjny sposób. Generalnie jeżeli coś można wyciągnąć przed nawias ze wszystkich jego tekstów to pewnie to, że są to rzeczy mocno "liryczne", aspirujące do opisania czegoś głębszego i ambitniejszego, ale jednocześnie nie z tej szufladki w stylu Łona, Fisz czy Eldo, tylko z szufladki bardziej podwórkowej, podziemnej, przywiązującej uwagę do rymów do jakiej wrzuciłbym m.in. Bisza czy Laika (nie porównując w ogóle poziomu ich rapu). Ponad to osobiście nie widzę jakichś wyróżniających się cech jego tekstów, które potrafiłbym dobrze opisać innym ludziom. Nie jest to na pewno dla mnie horrorcore, który stanowił zaledwie parę tracków na GWPI i sądzę, że sam Maciek nie chciałby być z nim jakoś specjalnie wiązany a który też jest przecież jakąś konwencją, którą w tym samym roku robił np. Pih.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 16:55Ale czemu wciągasz tu Bisza z Zim jak wtedy Jimson tworzył już najlepszą horrocorową EP w Pl ( która zupełnie nie przypomina Zim), poza tym kompletnie nie zgadzam się z tym, że Jims tworzył coś pomiędzy Pezetem a tym nieszczęsnym Biszem. Jims potrafił w świetnych skrótach myślowych i bardzo dosadnych wersach ubierać sporo rozkmin i płynnie przechodzić z 1 tematu na 2, podczas gdy wymienieni przez Ciebie raperzy znacznie bardziej rozwodzili się nad tematami ( bardziej skutecznie- Pezet, mniej- Bisz). Jak dla mnie Jimson stworzył własną konwencję, właśnie poprzez ten styl pisania. Zresztą horrorcore też był nowością w pl rapie w momencie gdy Jims go tworzył, a nikt nie zaczął by go na lepszym poziomie. Dla mnie to że Jimson potrafił pisać teksty jakby był jebanym Mickey Knoxem, zgubionym ćpunem i królem polskiego rapu i w każdej konwencji odnajdował się znakomicie tworzy go najlepszym polskim tekściarzem. Po prostu jestem pewny, że jak ktoś dał by mu temat tekstu do napisania to zrobiły to na świetnym poziomie, gdzie kompletnie nie widzę np. Belmondo czy Rogala, co nie zmienia faktu, że w swojej konwencji są świetnymi tekściarzami. Ale jednak w temacie przejawia się wymarzony ghostwriter to. A argument o zapętlaniu się w konwencji użyłem w kontekście zgadywanie wersów, a dla mnie jak raper staję się przewidywalny( szczególnie gdy jest to tak mocne, że możesz zgadnąć 2 ostatnie słowa drugiego wersu zanim je nawinie) to właśnie zapętlił się w danej konwencji nawet jak jest geniuszem (jak Belmondo nawijał ostatnio, że to Trójmiasto a nie Sao Paulo, to ja byłem pewny, że następny wers będzie budzę się ze ssaaną pałą i mam tak z wieloma jego wersami u Wankza podobnie dla mnie to zapętlenie się właśnie, gdy po poznaniu konwencji rapera nie oferuję nam swoimi tekstami niczego nowego i staję się przewidywalny). Z tym, że dla mnie np. element zaskoczenia słuchacza to podstawa by nazywać kogoś najlepszym tekściarzem, chociaż może faktycznie jest to mocno subiektywne.Mjk pisze: ↑06 lip 2019, 15:23No właśnie chodzi o to, że Malik na tej płycie wypadł świetnie a teksty i modulacja głosem są idealnie skrojone, później tekstowo(jak i całościowo) jego rap to równia pochyła w dół.sungtongs pisze: ↑06 lip 2019, 15:14
Trudno mi się wypowiedzieć, bo nie słyszałem tej płyty, ale nawet jeśli to prawda to dalej trudno mówić o jakiejkolwiek uniwersalności tekstów Sentino. Malik to również obcokrajowiec rapujący po polsku w zasadzie tej samej tematyce. Od tego do DODY DZWONIĄCEJ PO TEKSTY chyba daleka droga. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zwrotki GSP mogły być pisane przez Belmondo.
Zdziczeć to oczywiście genialny tekst, podobnie jak bardzo wielu tekstów Jimsona, ale patrząc na całą jego twórczość pod względem tekściarskim nie widzę niczego takiego co pozwoliłoby mi potem o kimś powiedzieć (znowu posłuże się tu innych kryterium jakości tekstów, które mnie bardziej przekonuje)"ten koleś kseruje Jimsona". Nie mówię, że w sposób wyraźny można wskazać jakieś ksero np. Wankeja, ale jednak w jego tekstach było znacznie więcej czegoś z tak mocnym autorskim pomysłem na rap i tak innym od wszystkiego innego co się działo w rapie, by kogoś takiego dostrzec albo coś takiego zrobić.
Jak dla mnie fakt, że nie widać ksera Jimsona czy nawet kogoś kto by chciał rapować podobnie świadczy tylko o tym, że był mega unikalny i nikt nie dał by rady go skserować czy nawet rapować w podobnym stylu ( wątpię by nikt nie próbował), co właśnie w mojej opinii wynosi go na wyższy poziom niż np. Wankza czy Belmondo( w którego styl wpasowuję się coraz więcej raperów a część radzi sobie całkiem nieźle), Ty postawiłeś odwrotna tezę. Poza tym to co wynosi jeszcze Jimsona ponad Belmondo czy Smarka to to, że od pewnego momentu praktycznie nie miał żadnych słabych wersów. Jeszcze kwestia wyróżniająca go od Wankza czy Belmondo jest to, że nie zapętlał się w danej konwencji ( chociaż Ty tam gdzieś mowisz, że przez to nie widać u niego geniuszu) i po przesłuchaniu wielu kawałków tych 2 słuchając następnych często już zgaduje co bd w 2 wersie i dla mnie np. to świadczy o braku pewnego geniuszu w pisaniu tekstów na dłuższą metę