KęKę
- KillerCroc
- Posty: 2205
- Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45
Re: KęKę
Ciekawe który Ślizger rok temu przed spaniem pomyślał o tym co zrobiłby gdyby miał taką kurewską moc żeby zrobić co chce, z kim chce i padło na Kękę
Fajny numer, jak chce to potrafi
Fajny numer, jak chce to potrafi
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Re: KęKę
myślenie tej starej gwardii, o której tam rapuje, to jest jakiś absurd albo kompletny brak logiki. Wiecie o co chodzi, starsi ludzie się nie przypucują, że coś jest nie tak ze zdrowiem albo czymkolwiek innym, żeby nie martwić innych, a finalnie wynikają z tego jeszcze większe problemy, którym można by było zapobiec w porę działając. Biorąc na tapetę takie zachowania w mojej rodzinie, jak jeszcze miałem z nimi kontakt, nigdy nie rozkminiłem, czy to wynika z jakiejś pokrętnej empatii, z egoizmu, czy z płytkiego myślenia. Dobrymi intencjami wiecie co.
Tak samo drażni mnie takie przerzucanie wyboru odnośnie tak ważnych spraw, jak swojego pochówku, na innych. To starsze pokolenie ma problem, żeby się określić, zauważyliście, że często mówią "obojętne", albo "jak będzie tak będzie". Nie wiem, czy specjalnie pozują na twardzieli, których to nie rusza (a rusza na pewno), nie wiem, czy są aż tak zrezygnowani i zmęczeni, czy leniwi, czy stłamszeni przez doświadczenia życiowe. Niemniej irytujące, w każdym razie trzeba znowu za nich myśleć i wybierać.
Ciężko patrzeć na to jednowymiarowo i szukać winnych, jednak prezentuję tu spojrzenie na ostatecznie wynikłą z tych wszystkich czynników sytuację.
A tak poza tym, mimo tego, że jestem, delikatnie mówiąc, niespecjalnym fanem Kękę, to nie mam problemu zrozumieć te wersy, w 2021 masa stresu plus dwa ciężkie pogrzeby po długiej walce, wiem jak coś takiego wykańcza i zabiera siły na dłuższy czas. I jak myślisz, że może już koniec, to jest jeszcze gorzej.
Tak samo drażni mnie takie przerzucanie wyboru odnośnie tak ważnych spraw, jak swojego pochówku, na innych. To starsze pokolenie ma problem, żeby się określić, zauważyliście, że często mówią "obojętne", albo "jak będzie tak będzie". Nie wiem, czy specjalnie pozują na twardzieli, których to nie rusza (a rusza na pewno), nie wiem, czy są aż tak zrezygnowani i zmęczeni, czy leniwi, czy stłamszeni przez doświadczenia życiowe. Niemniej irytujące, w każdym razie trzeba znowu za nich myśleć i wybierać.
Ciężko patrzeć na to jednowymiarowo i szukać winnych, jednak prezentuję tu spojrzenie na ostatecznie wynikłą z tych wszystkich czynników sytuację.
A tak poza tym, mimo tego, że jestem, delikatnie mówiąc, niespecjalnym fanem Kękę, to nie mam problemu zrozumieć te wersy, w 2021 masa stresu plus dwa ciężkie pogrzeby po długiej walce, wiem jak coś takiego wykańcza i zabiera siły na dłuższy czas. I jak myślisz, że może już koniec, to jest jeszcze gorzej.
Re: KęKę
"będziesz śmierci tak blisko zrozumiesz dobrze czemu..."DoubleB pisze: ↑21 sty 2022, 11:29 myślenie tej starej gwardii, o której tam rapuje, to jest jakiś absurd albo kompletny brak logiki. Wiecie o co chodzi, starsi ludzie się nie przypucują, że coś jest nie tak ze zdrowiem albo czymkolwiek innym, żeby nie martwić innych, a finalnie wynikają z tego jeszcze większe problemy, którym można by było zapobiec w porę działając. Biorąc na tapetę takie zachowania w mojej rodzinie, jak jeszcze miałem z nimi kontakt, nigdy nie rozkminiłem, czy to wynika z jakiejś pokrętnej empatii, z egoizmu, czy z płytkiego myślenia. Dobrymi intencjami wiecie co.
Tak samo drażni mnie takie przerzucanie wyboru odnośnie tak ważnych spraw, jak swojego pochówku, na innych. To starsze pokolenie ma problem, żeby się określić, zauważyliście, że często mówią "obojętne", albo "jak będzie tak będzie". Nie wiem, czy specjalnie pozują na twardzieli, których to nie rusza (a rusza na pewno), nie wiem, czy są aż tak zrezygnowani i zmęczeni, czy leniwi, czy stłamszeni przez doświadczenia życiowe. Niemniej irytujące, w każdym razie trzeba znowu za nich myśleć i wybierać.
Ciężko patrzeć na to jednowymiarowo i szukać winnych, jednak prezentuję tu spojrzenie na ostatecznie wynikłą z tych wszystkich czynników sytuację.
A tak poza tym, mimo tego, że jestem, delikatnie mówiąc, niespecjalnym fanem Kękę, to nie mam problemu zrozumieć te wersy, w 2021 masa stresu plus dwa ciężkie pogrzeby po długiej walce, wiem jak coś takiego wykańcza i zabiera siły na dłuższy czas. I jak myślisz, że może już koniec, to jest jeszcze gorzej.
-
SergioRamos
- Posty: 5
- Rejestracja: 01 kwie 2020, 11:23
Re: KęKę
Chyba się z tym nie mogę zgodzić, pamiętaj, że producent wysyła danym raperom takie rzeczy na których wie, że się dobrze odnajdą. Jeśli dla ciebie np numer Paw ReTo jest od linijki, a może Ortalion Taco, Euforia Otsochodzi, Fala Sequel Guziora czy może Nic od Sokoła? No nie mogę się z tym zgodzić.
Pozdrawiam,
Sergiusz
- stratemirat
- Posty: 608
- Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22
Re: KęKę
Użytkownik @exyou chce się kłócić, chce nas zdusić, jakby to było konieczne
Re: KęKę
Nikt nie chce zdusić ani skłócić, po prostu miałem takie odczucia że ta perkusja i bas to jest takie kopiuj wklej z "Myśle o tym" też Kędziora.stratemirat pisze: ↑21 sty 2022, 13:11 Użytkownik @exyou chce się kłócić, chce nas zdusić, jakby to było konieczne
-
SergioRamos
- Posty: 5
- Rejestracja: 01 kwie 2020, 11:23
Re: KęKę
@exyou i przy okazji nadałeś mi łatkę najbardziej plastikowego producenta hehe
a wydaje mi się, że moje portfolio jest na tyle szerokie, że jest to trochę krzywdzące, pozdro.
Re: KęKę
Właśnie problemem Kękę jest to, że on wtedy pisał tym swoim pijackim strumieniem świadomości i wychodziło zajebiście, w tym kawałku jest trochę emocji, bo sama tematyka to wymusza, ale wciąż jest to takie bezpieczne, uporządkowane, przemyślane sprawozdanie. Blado to wypada nawet przy ostatnich wrzutkach Przemka Fergusona, a co dopiero mówić o starych nagrywkach Kękę.
- Bryx Fenrir
- Posty: 3912
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: KęKę
Najlepszy numer od Kękę od lat.
Re: KęKę
Słucham sobie ostatnio Kękę i zastanawiam się czemu nie mogę go słuchać.
No i doszedłem do wniosku że chodzi o bity. To częsty zarzut, ale nawet te najnowsze płyty byłyby do przełknięcia pod względem wokalu i tekstu, gdyby nie turbo chujowe bity. Niereformowalny człowiek niestety w tym zakresie. Podoba mu się i chuj. No ale póki hajs się zgadza...
Wystarczyłoby trochę brudu na tych bitach, surowości i całkiem inne odczucia.
No i doszedłem do wniosku że chodzi o bity. To częsty zarzut, ale nawet te najnowsze płyty byłyby do przełknięcia pod względem wokalu i tekstu, gdyby nie turbo chujowe bity. Niereformowalny człowiek niestety w tym zakresie. Podoba mu się i chuj. No ale póki hajs się zgadza...
Wystarczyłoby trochę brudu na tych bitach, surowości i całkiem inne odczucia.









