kaczuholek pisze: ↑27 lis 2025, 3:18
za 1-2 lata pewnie będzie ta galaktyka z samymi mocnymi featami i będzie znowu mainstream rozgrzany do czerwoności
Dokładnie, weźmy pod uwagę fakty: sprzedał furę i kupił sobie zwrotkę
Wayne'a, miał fotę z
G-Eazy, pod którą napisał komentarz, że "stać go na więcej". Gdzieś w wywiadzie, albo w internecie przewinął, że ma track z
Freddie Gibbs. Na Twitterze pisał, że widział się kilkukrotnie z
Raf Camora + pisał że ma numery na bicie
Clams Casino i na bicie
Madlib. Wypuścił numer ze
Sfera Ebbasta tuż przed największym peakiem Sfery, a i tak Sfera już wtedy był w Europie w chuj znany. Wypuścił Benz-Dealer z
Tommy Cash, któremu wyszło pare hitów i teraz też jest znany w całej Europie. Dodajmy, że otrzymał zaproszenie na feata od
Skepty i
Sevdalizy co jest już w ogóle samo w sobie kosmosem. Co najmniej mocarna epka by się z tego uzbierała.
Nie chcę mi się wierzyć, że trzymałby to wszystko w szufladzie - albo czeka na odpowiednią okazję, albo tak jak jest z Żabsonem i Wiz Khalifą - czeka na zielone światło od managementu, albo trzecia opcja, tak jak mówił w wywiadzie, że nie siedziały mu zwrotki i że był w słabej formie - wyjebie te zwrotki, zrobi nowe które mu w końcu siądą i dopiero wtedy wypuści wersje z których będzie usatysfakcjonowany.
Dodano po 7 minutach 53 sekundach:
Albo po prostu to wszystko popierdolił bo zagraniczne featy nie robią już takiego wow na polskich fanach jak robiły w 2017 roku, bo widzieli to już u Malika + fakt, że zagraniczni fani mogą mieć wyjebane na polski rap i nie zaobserwują Quebonafide po głośnych featach ani nawet nie przesłuchają kawałka z featem
Dodano po 31 minutach 26 sekundach:
Jeśli mówimy o podbijaniu europejskiej sceny przez Polaków to najprędzej Mata nauczy się hiszpańskiego i podbije europejską scenę swoimi reggaetonami