Strona 6 z 12
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 7:27
autor: Burak
Redaktor Glamrapu ledwo wstał i już jest podlizywanie
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 7:46
autor: marmolad_k2
Tede i Miller wyglądają jak pimpy, królowie życia, a obok ten Mes z obłędem w oczach, rapowa Republika normalnie.
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:09
autor: 2rzyn
Miller wyglada jakby szedl na casting do batman forever
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:19
autor: kr0pka
Mes rozjebany po raz enty, aż mi szkoda tego rzępolaka
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:20
autor: chuj
2rzyn pisze: ↑24 paź 2025, 8:09
Miller wyglada jakby szedl na casting do batman forever
ale to mesina jest jokerem
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:28
autor: stachu
Haha no to sie dobrali Pjoker i Pingwini

Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:39
autor: yaml
Nie od dziś wiadomo że Marcin Miller to znany fan Nate Dogga i na g-funkowych podkładach czuję się jak ryba w wodzie xD MAJSTERSZTYK xD
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 8:53
autor: gods bidness
Burak pisze: ↑24 paź 2025, 7:27
Redaktor Glamrapu ledwo wstał i już jest podlizywanie

Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 9:12
autor: Karleone
Zajebiste te nowe tracki zwłaszcza zajebiste refreny propsy Tede w chuj, potężny nokaut
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 9:59
autor: JANPALONY
TEGO TYPU MESS i SZFARNY WRZESIEŃ zamykają cały beef, szkoda że one nie wyszły w ramach regularnej bitwy, zażarłyby mocniej
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 10:12
autor: Rapture
chuj pisze: ↑23 paź 2025, 23:13
disko polo powoli staje się fajnopolackie przecież. taki hehe dystansik, pastisz rozumisz, wylansowana
sztuka swojska
Już 10 lat temu się stało przecież
EDIT:
"Mandacik dla Mesa"

Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 10:30
autor: Eguaroc
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 10:47
autor: dr zjeb
No dowiózł Jacek, nie ma co udawać że jest inaczej. Ale w numerze z Millerem wychodzi, że albo mu odjebało od kolaboracji ze Stanowskim, albo to jakiś flex warszawski na chłopomanię (w sumie pasuje, wymądrzanie się o pańszczyźnie to nasz swojski BLM), bo jak pierdolnął że się nigdy nie kumał z "establiszmentem intelektualnym" to smiechłem zdrowo, bo on i jego składy to były od zawsze bożki bananowych dzieciaków i ten segment społeczny

Wielki swojak, ja nie mogie
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 11:20
autor: eddy_wata
no co ty, on od dobrych 10 lat to z wsiurstwem trzyma i dosłownie neochłopomanią, czego wyrazem mielno
Zajebisty refrenik Miller

Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 12:30
autor: Truten
Zgodnie z oczekiwaniami orłem epki zostaje Marcin Miller. Szkoda, że Mich robił beat. Wierzę, że ktoś pod to podrzuci jakiś cymes z No Limit Records

Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 12:48
autor: Prez
Odpalam pierwszy kawałek i mam trudność ze zrozumieniem połowy słów, coś tu ewidentnie jest nie tak a nie słucham z głośnika na telefonie
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 13:01
autor: VerminatorX
Ech, średnia ta epka. Spoko tracki, słuchalne, a przy mandaciku zaśmiałem się nawet na głos, ale do cholery gdzie są te brudy z lajwów, grożenie Pjusowi, i wszystkie te soczyste kąski o których wspominał na lajwie?
W sumie tak samo miałki poziom jak płyta Mesa. Też miało być mięcho i grube dissy, a tu same smuty na słuchalnych podkładach.
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 13:17
autor: oldschool
Nieźle tu niektórych odkleiło ze spuszczeniem się nad tym marniactwem co Tede wydał. No ale rozumiem, sentymenty. Niektórzy to pewnie już nawet rapu nie słuchają, a ten beef pozwolił im poczuć zajawkę jak kiedyś. I nie ma w tym nic złego, ale będziecie się wstydzić niedługo za to spuszczanie się nad przeciętnością Tedego.
Gość wydaje całą EPę dissów na których mamy numery w stylu disco polo, całą historię relacji Mes & Tede i chuj wie co jeszcze a nie ma żadnego dobrego puncha xD
Dawałem taryfę ulgową na początku, ale Tede zobaczył, że ludzie się spuszczają nad tak słabym poziomem więc jak to Tede wycisnął każdą kroplę.
Jak powinien wyglądać beef to pokazał Bedoes z Eripe.
No ale niestety Mes beef przegrywa na własne życzenie. Kompromitacja totalna pod koniec, więc może dlatego na Tedego patrzycie przez różowe okulary?
W każdym razie lepiej dla Tedego, żeby nie postanowił się po nim przejechać ktoś kto podejdzie do tego poważnie, bo po dziadku Jacku nie będzie co zbierać. Chyba, że on cały czas potrafi lepiej, ale stwierdził, że nie warto. Co dziwne, bo człowiek hip-hop raczej nie powinien "robić byle jak".
W ogóle ten wers Mesa "suka robi byle jak" jest najlepszym określeniem tego co tutaj zaszło.
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 13:20
autor: VerminatorX
To jest jednak sztuka natrzaskać z 15 dissów bez punchy. Jacek chyba trenuje retoryczne lawirowanie żeby wejść do polityki na stare lata.
Re: TEDE - EP.ITAFIUM (2025)
: 24 paź 2025, 13:22
autor: SWN
Ja w ogóle łapie się za głowę, że ten konflikt przeciąga się tak długo i wygenerował tyle muzyki (celowo nie nazywam tego dissami) biorąc pod uwagę, że panowie dosłownie się nie znają. Podkreślał to nawet sam Tede, podkreślałem i ja na samym początku beefu zwracając uwagę, że większość zarzutów robionych drugiej stronie będzie na upartego autodissem (wiek, brak rodziny, ćpanie, banaństwo).
Początek EPki jest ekstra - otwierający track, lajny, ten numer o czterech spotkaniach - wszystko spoko, nawinięte na luzie, ale no kurwa, to jest CAŁA EPKA nagrana o tym, że oponent lata ci koło chuja i uważasz że się odkleił xD
Bez zastanowienia zamieniłbym kształt tego beefu i dziesięć tracków w DWA MIESIĄCE na jakiś blitzkrieg typu diss -> odpowiedź -> drugi diss i temat zamknięty w ciągu ~tygodnia.