O kurwa to jest kox film. Od jakiegoś roku wkręciłem się w horrory i czasami oglądam. Nie boję się egzorcyzmów, jump scare'ów i takich pierdół, ogólnie większość horrorów to chujowe filmy niestety, ale tutaj jest 10-minutowy psychodeliczny fragment który chodził za mną 2 dniLuxair pisze: ↑20 maja 2024, 17:13 Late night with the devil (2023) - również horror o opętaniu, tym razem lżejszy, w konwencji '70s talk-show, z tym aktorem co przypomina mi Junesa. Przyjemna rozrywka, dużo popkulturowych followupów (np. postacie wzorowane na Jamesie Randim czy Antonie Szandorze La Veyu itp.). Fajne
[film] Co to ja ostatnio widziałem
Moderatorzy: gogi, con shonery
- Rozpierdalator
- Posty: 1304
- Rejestracja: 11 paź 2019, 19:17
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
The Editor (2014) - zabawny hołd dla kina giallo - Dario Argento, Suspiria, te sprawy. Pięknie zrobiony od strony technicznej - takie same przesycone karmazyny (szkiełko daje przester), ekspresjonistyczne oświetlenie, pełno bezsensownej nagości i krwi, a nawet dialogi nagrali w rozjechanych postsynchronach żeby było jeszcze prawilniej
Dodatkowo mamy motyw filmu w filmie, bo główny bohater jest montażystą składającym horrory. Fajne i bynajmniej nie robione po taniości. Cameo Udo Kiera.
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Napoleon (2023) - Obejrzałem dzisiaj, oczywiście tak jak się spodziewałem, obrzydliwa rzecz którą tylko Ridley Scott mógł popełnić. Widać, że nie lubi Napoleona i tak zależało mu na tym aby go wyśmiać. Pan Brian Cox idealnie wyjaśnił to gówno idealnie więc zacytuje go
Zasłużony bowdown
dla idiotów którzy dają Scottowi dalej ogromne budzety mimo, że jego filmy regularnie od wielu lat często przynoszą straty i do tego są chujowe
Już nie mogę się doczekać by zobaczyć co maestro zgotuje z sequelem Gladiatora na który dostał od kretynów z Paramount 300 mln
No-one was safe from actor Brian Cox’s wrath as he launched into a tirade about terrible films, actors, theatre critics, and politicians at HistFest last night. First on his hit list was Napoleon by Ridley Scott. “Terrible. It’s terrible. A truly terrible performance by Joaquin Phoenix. It really is appalling. I don’t know what he was thinking. I think it’s totally his fault and I don’t think Ridley Scott helps him. I would have played it a lot better than Joaquin Phoenix, I tell you that. You can say it’s good drama. No – it’s lies.” Then he pondered Phoenix’s rather apt name. “I think he’s well named. Joaquin…whackeen... whacky. It’s a sort of whacky performance.” The Succession star and BBC newsreader and Mastermind host Clive Myrie talked about the loss of historical accuracy for the sake of good drama. “Braveheart is a load of nonsense,” Cox said. “Mel Gibson was wonderful but it’s a load of lies. He never impregnated the French princess. It is a bollocks [sic] that film.”
Zasłużony bowdown
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Reniferek
Wciągnąłem w dwa dni i o ile trzy pierwsze epizody bliskie ideału, o tyle potem całość się trochę rozmywa. Można było pójść w gęsty thriller o stalkingu i zamknąć to w powiedzmy 6 odcinkach, ale to Netflix, więc trzeba było poruszyć dwadzieścia WAŻNYCH tematów, z LGBT na czele no i jeszcze dać żałującego kuksańca kościołowi, oraz pokazać trochę toksycznej męskości w postaci przerysowanego do granic ojczulka. Serial na tym traci, ale funkcja uświadamiania społecznego spełniona więc chuj tam.
Żeby nie było, to wciąż udana produkcja, ale pierwsze 3 epizody to blisko 9/10, a potem to już jest różnie i całościowo 7/10
Ps. Ten wątek Darriena jest tak niepotrzebny, że masakra. Ten odcinek 4 jest jakby oderwany od całości, to raz, dwa że jeśli chcemy pokazać skąd ten cały syf w głównych bohaterze to można użyć innych środków. I tak, wiem, to prawdziwa historia, ale taka role scenarzysty, żeby pewne fakty sprzedać tak, żeby nie wyglądały one na wklejone na siłę, a tu tak jest.
Ps2.
I kurde, naszła mnie trochę filozoficzna rozkmina wynikająca z powyższej produkcji. Wiadomo, że im ktoś mocniej sięga po kulturę, szczególnie tę z ostatnich lat, to coraz mocniej jest przez nią nakierowywane na większą empatię, szukanie drugiego dna i nie podążanie drogą bycia osobą oceniającą dane jednostki. Ja po sobie widzę, że moja empatia wzrosła mocno i jest zdecydowanie bardziej posunięta niż te 5-7 lat temu. I teraz tak:
The New Mutants - nie chcę mówić, że zaczyna się intrygująco, bo od początku trochę przynudza, ale jest kameralnie i mrocznie, więc ok, coś nowego, potem jednak wjeżdża jakieś kino klasy B, no nie pykło, ale dla Taylor-Joy props, 4/10
Wciągnąłem w dwa dni i o ile trzy pierwsze epizody bliskie ideału, o tyle potem całość się trochę rozmywa. Można było pójść w gęsty thriller o stalkingu i zamknąć to w powiedzmy 6 odcinkach, ale to Netflix, więc trzeba było poruszyć dwadzieścia WAŻNYCH tematów, z LGBT na czele no i jeszcze dać żałującego kuksańca kościołowi, oraz pokazać trochę toksycznej męskości w postaci przerysowanego do granic ojczulka. Serial na tym traci, ale funkcja uświadamiania społecznego spełniona więc chuj tam.
Żeby nie było, to wciąż udana produkcja, ale pierwsze 3 epizody to blisko 9/10, a potem to już jest różnie i całościowo 7/10
Ps. Ten wątek Darriena jest tak niepotrzebny, że masakra. Ten odcinek 4 jest jakby oderwany od całości, to raz, dwa że jeśli chcemy pokazać skąd ten cały syf w głównych bohaterze to można użyć innych środków. I tak, wiem, to prawdziwa historia, ale taka role scenarzysty, żeby pewne fakty sprzedać tak, żeby nie wyglądały one na wklejone na siłę, a tu tak jest.
Ps2.
Spoiler
Najgorszy moment serialu to jak ojciec mówi, "wiesz wychowywałem się w szkole katolickie" i nic więcej mówić nie trzeba. Bo wiecie, jak kościół to nie ma tak, że nie GWAŁCO. Oj, lewacy, lewacy. Pozdro odklejusy.
Spoiler
W Reniferku mamy relację Donny’ego z Darrienem, którą jeszcze kilka lat temu nazwałbym wprost dawaniem dupy za obietnicę sławy. Można się tu spierać, na ile ono było świadome, a na ile nie, ale całkiem nieświadome nie było na pewno. Dzisiaj mamy to wszystko sprzedane tak, że należy przede wszystkim współczuć i broń boże nie krytykować. A może tu trzeba współczuć i krytykować jednocześnie? Mówimy tu o dorosłym chłopie, a nie 10-letnim dziecku, które nie ma żadnych narzędzi, by z taką sytuacją sobie radzić. Nie macie poczucia, że kiedyś ten świat był zbyt czarno-biały, a dziś na siłę wymyślamy kolejne odcienie szarości, żeby zawsze można było powiedzieć
- „no tak, ale spójrz na jego dzieciństwo/nieudany związek/marzenia/traumę z liceum” I żeby była jasność. Ja rozumiem, że psychika ludzka to kręta droga, ale mam poczucie, że czasem dopisuje się tak na siłę jeszcze kolejne zakręty, żeby stanąć sobie z boku i powiedzieć „to zbyt skomplikowane, bym mógł to ocenić”.
- „no tak, ale spójrz na jego dzieciństwo/nieudany związek/marzenia/traumę z liceum” I żeby była jasność. Ja rozumiem, że psychika ludzka to kręta droga, ale mam poczucie, że czasem dopisuje się tak na siłę jeszcze kolejne zakręty, żeby stanąć sobie z boku i powiedzieć „to zbyt skomplikowane, bym mógł to ocenić”.
Spoiler
Reyes nie mogła uspać jej po cichu, tylko wypaplał wszystko jak w Scooby Doo? + wielki niedźwiedź i smoczek,
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

rewelacyjny dokument. nie ma co spoilerowac, zacytuje jedna z recenzji - "chlopaki z barakow na serio"
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
przejebana rzecz, przejebanie smutna. koniecznie, widzowie.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Chyba kupię specjalnie HBO dla tego
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Deadpool & Wolverine to film, który całkiem milutko się ogląda, ale nie należy zbyt wiele od niego oczekiwać. Fabuła jest jedynie pretekstem do wprowadzenia Wolverine'a do MCU, a także w jakimś stopniu pożegnaniem się z X-Menami w formie, w jakiej ich do tej pory znaliśmy. Całość to po prostu jeden wielki fanserwis i jazda na sentymencie; można się przerzucać kolejnymi nawiązaniami do przeszłości, a do tego otrzymujemy krwawe bitki między czerwonym a żółtym jegomościem, które co prawda efektownie wyglądają, ale czy mają jakikolwiek sens? No nie. Tyle, że w tym filmie nie o sens chodzi.
Tutaj chodzi przede wszystkim o rozrywkę i kręcenie beki. Wszystko jest kawałem oraz żartem. Jest nieprzyzwoicie, niepoprawnie, prostacko, wulgarnie i śmiesznie - czyli tak, jak fani poprzednich Deadpooli lubią najbardziej. Swoją drogą, tak właściwie to Deadpool schodzi tutaj na drugi plan - show całkowicie kradnie Wolverine. Czy seans zapewnia banana na mordzie? OWSZEM. I to najważniejsze. W sumie chętnie obejrzałbym drugi raz.
Tutaj chodzi przede wszystkim o rozrywkę i kręcenie beki. Wszystko jest kawałem oraz żartem. Jest nieprzyzwoicie, niepoprawnie, prostacko, wulgarnie i śmiesznie - czyli tak, jak fani poprzednich Deadpooli lubią najbardziej. Swoją drogą, tak właściwie to Deadpool schodzi tutaj na drugi plan - show całkowicie kradnie Wolverine. Czy seans zapewnia banana na mordzie? OWSZEM. I to najważniejsze. W sumie chętnie obejrzałbym drugi raz.
Spoiler
Wesley Snipes jako Blade
Dawać go do nowego filmu zamiast Mahershala Ali'ego.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Mocna rzecz, trudno się momentami ogląda, najbardziej chyba łapią te sceny z dziećmi Deliris, ale ogółem smutek przez niemal całe dwie godziny.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Końcówka w chuj dołująca. Całość props ogromny.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Dlaczego nie śpisz? [aktualne między 1 a 6]
jest to ciekawy film, choć widziałem go z 8 lat temu, odświeżę seeddy_wata pisze: ↑28 lip 2024, 2:32 Obejrzalem wlasnie film Gra (1997). Pojebane ale bawilem sie znakomicie, piekny klimat. Do konkluzji i wnioskow lepiej sie nie zabierac bo to bezcelowe w przypadku tego filmu sie wydajewrazenie jak bym wysiadl z rollercoastera
Klimatem bardziej przypominal mi 9 wrota, niz se7en, jakbym mial na slepo typowac rezysera
Re: Dlaczego nie śpisz? [aktualne między 1 a 6]
Zajebisty film, już takich nie robią teraz
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Ktoś widział Mars Express albo Terapię dla par, które właśnie lecą w kinach? Zapowiadają się dobrze...
EDIT
Byliśmy w kinie na Kinds of Kindness. Po normalniejszych, kostiumowych Faworycie i Biednych Istotach, Lanthimos ponownie wraca w rejony popierdoleństwa rodem z Kła. Film długi (2:45), trzy etiudy z tymi samymi, topowymi aktorami w odmiennych rolach (Emma Stone, Dafoe, Qualley, nagrodzony w Cannes Meth Damon). Nie jest to może najlepszy film Yorgosa, ale grube rzeczy się dzieją, moc krwi, ruchania, przemocy i motywów do rozkminek - nie żałuję seansu. Jedyne czego mi brakowało to większej liczby niepoważnych przerywników (jak np. energicznie tańcząca Emma), które dawałyby więcej wytchnienia po ciężarach właściwego filmu.
EDIT
Byliśmy w kinie na Kinds of Kindness. Po normalniejszych, kostiumowych Faworycie i Biednych Istotach, Lanthimos ponownie wraca w rejony popierdoleństwa rodem z Kła. Film długi (2:45), trzy etiudy z tymi samymi, topowymi aktorami w odmiennych rolach (Emma Stone, Dafoe, Qualley, nagrodzony w Cannes Meth Damon). Nie jest to może najlepszy film Yorgosa, ale grube rzeczy się dzieją, moc krwi, ruchania, przemocy i motywów do rozkminek - nie żałuję seansu. Jedyne czego mi brakowało to większej liczby niepoważnych przerywników (jak np. energicznie tańcząca Emma), które dawałyby więcej wytchnienia po ciężarach właściwego filmu.
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Widziałem Jonasz skończy 25 lat w roku 2000 i zajebiste, polecam, bardzo przyjembbe szwajcarskie kino, subtelna komedia z politycznym sznytem i ładne obrazki
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Dlaczego nie śpisz? [aktualne między 1 a 6]
według mnie zjebany ten film jest
- ebismolarek
- Posty: 8394
- Rejestracja: 28 lis 2019, 23:25
Re: Dlaczego nie śpisz? [aktualne między 1 a 6]
No właśnie z dwa dni temu też znowu odpaliłem i o tym samym pomyślałem
A ogólnie no to Gra fajny film, wiadomo że do Se7en nie ma podjazdu, ale podobał mi się bardziej niż Fight Club
Re: Dlaczego nie śpisz? [aktualne między 1 a 6]
Jak szukacie czegoś nowego z podobnym klimatem to polecam Kod Zła












