Guzior - G (2024)
-
tomeczek2301
- Posty: 717
- Rejestracja: 22 mar 2021, 12:08
Re: Guzior - G (2024)
bardzo fajny album
Re: Guzior - G (2024)
Słuchałem tego albumu i jak już przeleciała cała tracklista, to wskoczył jakiś kawałek z "Pleśni" i dopiero wtedy pomyślałem "o, nareszcie coś fajnego". To dużo mówi o tym albumie, taka średniawka imo, może jeszcze później przesłucham, ale efektu wow nie stwierdzono, choć te single nie były takie złe.
Re: Guzior - G (2024)
jakby te płyte jakiś newcomer wypuscil to bym pomyślał, ze całkiem okej ciekawe co jeszcze pokaże ale jak na guziora to mega regres
ma swoje momenty ciekawsze ale ogólnie to nudy jeszcze te featy wymęczone co jeden to gorszy, jak wszedł vito bambino to nie wytrzymałem wyłączyłem
ma swoje momenty ciekawsze ale ogólnie to nudy jeszcze te featy wymęczone co jeden to gorszy, jak wszedł vito bambino to nie wytrzymałem wyłączyłem
- syrop klonowy
- Posty: 162
- Rejestracja: 16 lip 2019, 0:52
Re: Guzior - G (2024)
Nie za ciekawy ten album. Większość utworów chyba bez pomysłu i nieprzemyślana, nagrane to, co "się napisało"...
Mimo wszystko jest kilka spoko zwrotek na tej płycie, np. pierwsze dwie w "HILL BOMB", bity też bezdyskusyjnie robią robotę, najwyżej stawiam te z "8MILA" i "CASTROL" .
Mimo wszystko jest kilka spoko zwrotek na tej płycie, np. pierwsze dwie w "HILL BOMB", bity też bezdyskusyjnie robią robotę, najwyżej stawiam te z "8MILA" i "CASTROL" .
TYPIE KURWA ZROZUM TO ZE NIE JESTEM PEDAŁEM ZE ŚLIZGU JEB IE MNIE WASZE PSP I ZJEBANE FORUM EMA I SIE ODPIERDOL
- marmolad_k2
- Posty: 6499
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Guzior - G (2024)
Idealne podsumowanie, nie słuchałem singli, nie czytałem tematu, ale jakoś tydzień temu sobie puściłem Pleśń i zacząłem się jarać potencjalnym następcą
Zgadzam się, że featy słabizna, nawet bez słuchania wiadomo, że taki Vito czy Kuban swoimi głosami i stylem ni cholery nie pasują do Guziora.
Re: Guzior - G (2024)
+1
słucha się tego całkiem nieźle, ale jak na przestrzeni 45 minut czuje się zmęczenie Guziorem, to chyba trochę słabo, Pleśń była o wiele ciekawsze, tutaj, tak jak wspominaliście, na pewno przeszkadzają featy (jezu, ten kukon znowu), ale też jego sposób składania rymów. On fajnie kładzie te dwójki, które ciagnie przez kilka wersów, ale jak to się powtarza w kolejnym kawałku, to męczy, tym bardziej, że rymy się zgadzają i czasem są fajne, nieoczywiste skojarzenie, ale treść tak ogólnie to jednak leży
słucha się tego całkiem nieźle, ale jak na przestrzeni 45 minut czuje się zmęczenie Guziorem, to chyba trochę słabo, Pleśń była o wiele ciekawsze, tutaj, tak jak wspominaliście, na pewno przeszkadzają featy (jezu, ten kukon znowu), ale też jego sposób składania rymów. On fajnie kładzie te dwójki, które ciagnie przez kilka wersów, ale jak to się powtarza w kolejnym kawałku, to męczy, tym bardziej, że rymy się zgadzają i czasem są fajne, nieoczywiste skojarzenie, ale treść tak ogólnie to jednak leży
- FruitOffTheWall
- Posty: 9328
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Guzior - G (2024)
Czy tylko dla mnie ten Vito bambino jest potrzebny jak Jakub Kosceki Realowi Madryt? Ani to ambitne, ani jakieś ALTERNATYWNE DLA ALTERNATYWEK, gdyby wazon się nazywał vito bambino, to bym do chaty go nawet nie kupił.
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
- marmolad_k2
- Posty: 6499
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Guzior - G (2024)
Zawsze jakoś podbija zasięgi 
Re: Guzior - G (2024)
Rzeczywiście, VIto strasznie nudny. Jest on wszędzie i powoli staje się męczący. Ale tak poza tym spoko płyta, choć po guziorze spodziewałem się czegoś więcej.
- MalkoNTENT
- Posty: 1807
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53
Re: Guzior - G (2024)
w sumie propsuję. Osłuchałem się i 7 kawałków mega mi siedzi, parę jest po prostu okej. Nawet Vito Bambino klimatycznie super mi pasuje, a ogólnie nie lubię takich połączeń, nawet Dawida Podsiadło w rapach nie lubię.
Ubolewam tylko nad obecnością kimmy zimmer, psuje jeden z lepszych dla mnie numerów, bo muszę skipować, tzn daję od początku bo zawsze zapętlam kilka razy.
Nawet kukon fajny refren dał.
Ubolewam tylko nad obecnością kimmy zimmer, psuje jeden z lepszych dla mnie numerów, bo muszę skipować, tzn daję od początku bo zawsze zapętlam kilka razy.
Nawet kukon fajny refren dał.
Malkontent to moje drugie imię odkąd dorosłem
Re: Guzior - G (2024)
Nigdy nie przesłuchałem płyty guziora w całości, obczajałem sobie jedynie single, które wypuszczał i w tym przypadku właśnie te single bardzo mnie do tego zachęciły i niestety mocno się zawiodłem. Oprócz singli czułem że słucham po prostu zapychaczy aby ta płyta miała odpowiednią długość, wyjątek od reguły to ostatni track na playliście z vito bambino bardzo przyjemny numer.






