P. Diddy
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: P. Diddy
Że Jay Z jest śliskim wężem to wiadomo było od lat, zwłaszcza w czasach jego wspinania się na szczyt. Zawsze wiedział z kim i gdzie się ustawić, koło kogo zakręcić itd., żeby się wybić. W sumie Nas to ładnie wyłożył w Ether.
Więc jak już powiedzmy znalazł się na szczycie i to on decydował, to mógł grać z Puffym w jednej lidze. Wiadomo o nim na pewno, że zgroomował młodą Beyonce na swoją żonę. I w sumie to ich małżeństwo też jest śliskim ruchem, bo kto wierzy, że oni by się ożenili ze sobą, jakby im się to nie opłacało. A tak synergicznie zaczęli trzepać kasę jak Victoria i Beckham.
Więc jak już powiedzmy znalazł się na szczycie i to on decydował, to mógł grać z Puffym w jednej lidze. Wiadomo o nim na pewno, że zgroomował młodą Beyonce na swoją żonę. I w sumie to ich małżeństwo też jest śliskim ruchem, bo kto wierzy, że oni by się ożenili ze sobą, jakby im się to nie opłacało. A tak synergicznie zaczęli trzepać kasę jak Victoria i Beckham.
Re: P. Diddy
Ploty ploty ploty i pierdolenie o szopenie. Na chuj beyonce majaca w chuj siana czy jay z mieliby sie ze soba hajtac tylko dla forsy. No kurwa prosze cie...
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: P. Diddy
Żeby mieć więcej forsy.
Re: P. Diddy
Nie ma czegoś takiego jak wystarczająca ilość hajcu.
-
bobermann3000
- Posty: 370
- Rejestracja: 26 lis 2019, 10:17
Re: P. Diddy
too much money ain't enough money
- Hytry Wałek
- Posty: 678
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 16:09
- Lokalizacja: Mecca
Re: P. Diddy
e tam, Jay cały czas wydaje hajs z 1988
No cat can match me... I'm passing fastly. Who's half as nasty?
Re: P. Diddy
gods bidness pisze: ↑11 kwie 2024, 10:55 Że Jay Z jest śliskim wężem to wiadomo było od lat, zwłaszcza w czasach jego wspinania się na szczyt. Zawsze wiedział z kim i gdzie się ustawić, koło kogo zakręcić itd., żeby się wybić. W sumie Nas to ładnie wyłożył w Ether.
Więc jak już powiedzmy znalazł się na szczycie i to on decydował, to mógł grać z Puffym w jednej lidze. Wiadomo o nim na pewno, że zgroomował młodą Beyonce na swoją żonę. I w sumie to ich małżeństwo też jest śliskim ruchem, bo kto wierzy, że oni by się ożenili ze sobą, jakby im się to nie opłacało. A tak synergicznie zaczęli trzepać kasę jak Victoria i Beckham.
Kurwa gdzieś oglądałem program o tym że Jay wyszedł na tym najlepiej. Beyonce z Destinys Child napierdalała radiowe hity pop. Topka list przebojów na całym świecie. A murzyn z warami sromowymi zamiast ust mógł pomarzyć o takich zasięgach. Business as usual.
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: P. Diddy
Przypominam że kiedy Nas się kłócił ze swoją bejbi mamą i ruchał na boku groupies, to Jay specjalnie jeździł za nią i uwodził, tylko po to, żeby zrobić na złość Nasowi. A w łóżku ponoć pytał ją jak Nas lubi to z nią robić.
Oczywiście, że to śliski wąż, który patrzy na takie rzeczy jak popularność. Gusta gustami to nie wiem, osobiście nie lubię takich dużych kobiet, ale z wyglądu to w byle mieścinie znajdziesz po kilka lepszych od niej, ale tu się pojawia ten X Factor popularności i tego, co można zarobić wspólnie i jak mnożyć majątek. Więc to małżeństwo instytucja, każdy ruch z każdej strony zaplanowany.
Taki Nas to po prostu raper. Co widać do dzisiaj. Ma te swoje 70 baniek net worth, starcza na każde marzenie, nie trzeba się ścigać puszyć, wstępować do lóż masońskich i kombinować, gdzie tu kogo wyprzedzić, z kim się poklepać po plecach, kogo zniszczyć. Jesteś raperem, więc robisz rap. Tylko tyle i aż tyle since 1994.
No ale Jay musiał mieć 2 miliardy. Nawet ta sprawa Diddiego, jego dobrego kumpla. Tak dobrego jak kiedyś R. Kelly
Tygodnie mijają i faktycznie coś o nim cicho, bo w najlepszym wypadku tu by trzeba wyjść, media będą pytać, a on się będzie musiał gimnastykować, lawirować, zastanawiać czy narracja wizerunkowa powinna iść w "wierzę w niewinność przyjaciela" czy "w to straszne, jak tak można". A w najgorszym wypadku, to już zależy co on sam ma za uszami.

Oczywiście, że to śliski wąż, który patrzy na takie rzeczy jak popularność. Gusta gustami to nie wiem, osobiście nie lubię takich dużych kobiet, ale z wyglądu to w byle mieścinie znajdziesz po kilka lepszych od niej, ale tu się pojawia ten X Factor popularności i tego, co można zarobić wspólnie i jak mnożyć majątek. Więc to małżeństwo instytucja, każdy ruch z każdej strony zaplanowany.
Taki Nas to po prostu raper. Co widać do dzisiaj. Ma te swoje 70 baniek net worth, starcza na każde marzenie, nie trzeba się ścigać puszyć, wstępować do lóż masońskich i kombinować, gdzie tu kogo wyprzedzić, z kim się poklepać po plecach, kogo zniszczyć. Jesteś raperem, więc robisz rap. Tylko tyle i aż tyle since 1994.
No ale Jay musiał mieć 2 miliardy. Nawet ta sprawa Diddiego, jego dobrego kumpla. Tak dobrego jak kiedyś R. Kelly
Tygodnie mijają i faktycznie coś o nim cicho, bo w najlepszym wypadku tu by trzeba wyjść, media będą pytać, a on się będzie musiał gimnastykować, lawirować, zastanawiać czy narracja wizerunkowa powinna iść w "wierzę w niewinność przyjaciela" czy "w to straszne, jak tak można". A w najgorszym wypadku, to już zależy co on sam ma za uszami.
Spoiler

Ostatnio zmieniony 19 kwie 2024, 11:07 przez gods bidness, łącznie zmieniany 1 raz.
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: P. Diddy
Już, panie redaktorze. Zresztą nie rozumiem, dla mnie wiadomo o co chodzi.
Re: P. Diddy
w ogóle Diddy ma postawione jakieś zarzuty? czy o co tu chodzi? Czy po prostu ruchał innych raperów (pełnoletnich) ? czy dlaczego wybuchła ta afera z nim? meek milla też robił? 
Re: P. Diddy
Okropny śmieć, ale w sumie mnie to nie dziwi. Niech go zcancelują totalnie i niech idzie siedzieć.
Tylko Cassie szkoda.
Tylko Cassie szkoda.
Re: P. Diddy
czy ona ma na sobie jakąś bluze z dropu Kanye z ery "So Help Me God"? trochę śmieszne w sumie bo fituje do sytuacji 
Re: P. Diddy
nie odpuszcza mu już tego nigdy, nawet hajsik nie pomoże.
If the streets were a coin won't be head or tails
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
-
dziejaszek
- Posty: 362
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: P. Diddy
So now I'm catchin' the flak from these activists when they raggin'
Actin' like I'm the first rapper to smack a bitch or say "faggot," shit
Actin' like I'm the first rapper to smack a bitch or say "faggot," shit
Re: P. Diddy
jebac zwyrola oczywiscie, ale czy ja dobrze rozumiem ze ona doswiadczajac na codzien takich akcji, nie majac z nim zadnych dzieciakow ktore by ich wiazaly i samemu bedac wzglednie bogata wiec wyrzucenie na bruk tez odpada wytrzymala z nim jeszcze 3 lata? xD
wideo z cctv jest z 2016 a dziennikarka mowi potem ze rozstali sie w 2019. jaki syndrom sztokholmski trzeba miec zeby wybaczyc typowi ktory przeciaga cie za kudly po korytarzu i napierdala w ciebie wazonem
wideo z cctv jest z 2016 a dziennikarka mowi potem ze rozstali sie w 2019. jaki syndrom sztokholmski trzeba miec zeby wybaczyc typowi ktory przeciaga cie za kudly po korytarzu i napierdala w ciebie wazonem









