Gdzie tu widzisz obnoszenie, moje pierwsze 2-3 posty odnosiły się czysto do tego co mi się spodobało, a co nie i gdybym nie był cytowany nawet bym się tu więcej nie pojawiał. Z obecnym podglądem na temat beefów wyskoczyłem dopiero jak zostałem zapytany o otwartą ocenę kto wygrał, a ja nie potrafię powiedzieć kto wygrał, potrafię powiedzieć czyich odpowiedzi lepiej mi się słucha i już to zrobiłem. Pzdr.
[beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
ale co nie potrafisz, to, że bardziej się samą muzykalnością bardziej interesujesz i wolisz jak bangla odebrało ci umiejętność oceniania barsów i argumentów czy jak to działa?
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Ale pamiętacie okładkę Mr. Morale & the Big Steppers? Bo to, że chłop na tej samej płycie odcina się od tego całego mesjanizmu, to wciąż wysyłanie sygnałów sprzecznych. Cały tour paradował w diamentowej koronie cierniowej i w chuj edgeuje z chrystusowaniem. Trochę jak Ye, tylko że u niego to chodzi o niego, a Kendrickowi (niby) o osrane dupy bezrobotnych murzynów.
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Kurwa chłop nawet na TPAB miał linijki w stylu
So why did I weep when Trayvon Martin was in the street when gangbanging made me kill a nigga blacker than me
To nie jest takie czarno białe (badum tss) jak niektórzy starają się przedstawić
So why did I weep when Trayvon Martin was in the street when gangbanging made me kill a nigga blacker than me
To nie jest takie czarno białe (badum tss) jak niektórzy starają się przedstawić
Ostatnio zmieniony 04 maja 2024, 15:26 przez kshaq, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
o kurde, to akurat do mnie pasuje
If the streets were a coin won't be head or tails
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
-
pistoletbwoy
- Posty: 42
- Rejestracja: 24 lip 2020, 17:17
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Beka, że w ogóle są tu ludzie, którzy są zdania, że diss drejka jest lepszy niż kendricka
:D:D:D:D
- manymanecki
- Posty: 48
- Rejestracja: 07 kwie 2021, 13:52
- Lokalizacja: WWA
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Tez mnie to smieszy, a sugerowanie ze ktoras strona beefu jest lepsza bo ma ciekawszy beat to juz w ogole dla mnie jakies nieporozumienie
Kendrick na ta chwile opierdolil Drake'a jak Pusha w 18 albo nawet lepiej. Teraz dwie opcje, albo Kendrick nie pokaze zadnych dowodow i sie sklauni, albo sie okaze ze wtyka Kendricka w OVO to tak na prawde podstawka i Drake gra w szachy 15D. Inaczej Kendrick z automatu ten beef wygral.
Kendrick na ta chwile opierdolil Drake'a jak Pusha w 18 albo nawet lepiej. Teraz dwie opcje, albo Kendrick nie pokaze zadnych dowodow i sie sklauni, albo sie okaze ze wtyka Kendricka w OVO to tak na prawde podstawka i Drake gra w szachy 15D. Inaczej Kendrick z automatu ten beef wygral.
- LowestQuality
- Posty: 58
- Rejestracja: 24 kwie 2024, 17:10
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Fani drejka będą
za repeat value, fani kendrysia będą się cieszyć za linijki i ostatecznie żadna strona na tym nie straci
- manymanecki
- Posty: 48
- Rejestracja: 07 kwie 2021, 13:52
- Lokalizacja: WWA
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Ja generalnie jestem turbo zadowolony ze cos takiego sie dzieje bo kupa fajniej muzyki wychodzi
i jednego i drugiego regularnie bede puszczal, mimo ze ktorys w koncu zawiesi biala flage.
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
BARDZO zadziwiające że ludzie tutaj negują wartość prezencji w beefie - Drake jest spokojniejszy, skupiony na muzyce, nie daje po sobie do końca poznać ile szkody naprawdę wyrzuca mu Kendrick (który tutaj jest w pozycji ofensywnej)
przy całym wysypie argumentów na Drake'a (który jest przyzwyczajony do walki z nagłówkami, tabloidami i plotkami, to jego świat w przeciwieństwie do Kendricka który raczej myśli o wiernych fanach i krytykach), otoczce i oprawie które Kendrick przygotowuje, Drake dalej nie będzie się bawił w generator zarzutów, musi po prostu zostać jak najbardziej naturalny i brzmieć jak osoba której nie chcesz mieć po złej stronie i IMO wychodzi mu to naprawdę spoko
no nie wiem, do przewidzenia ogólnie że Kendrickowi bardziej zależy na zmotywowaniu fanów, forów, social mediów, gdzie Drake przede wszystkim musi podtrzymać popularność wśród słuchacza który odpala numery z Tidala i Spotify i nie interesuje go przeglądanie wersów na geniusie. każdy otrzymuje taką reakcję jakiej szukał. Drake żyjąc życiem gwiazdy publicznej ładuje się w chujowe tematy i nigdy nie ma ludzi którym może w pełni zaufać więc całe życie jest gotowy na gaszenie pożarów, Kendrick żyjąc opinią uwielbieńca krytyki i strażnika wartości zawsze musi być gotowy wypunktować nieścisłości i problemy u innych, przy tym robiąc to mesjańskim tonem (co znaczy że się żywi ludzkimi dramatami)
wszyscy źli, wszyscy spoko
przy całym wysypie argumentów na Drake'a (który jest przyzwyczajony do walki z nagłówkami, tabloidami i plotkami, to jego świat w przeciwieństwie do Kendricka który raczej myśli o wiernych fanach i krytykach), otoczce i oprawie które Kendrick przygotowuje, Drake dalej nie będzie się bawił w generator zarzutów, musi po prostu zostać jak najbardziej naturalny i brzmieć jak osoba której nie chcesz mieć po złej stronie i IMO wychodzi mu to naprawdę spoko
no nie wiem, do przewidzenia ogólnie że Kendrickowi bardziej zależy na zmotywowaniu fanów, forów, social mediów, gdzie Drake przede wszystkim musi podtrzymać popularność wśród słuchacza który odpala numery z Tidala i Spotify i nie interesuje go przeglądanie wersów na geniusie. każdy otrzymuje taką reakcję jakiej szukał. Drake żyjąc życiem gwiazdy publicznej ładuje się w chujowe tematy i nigdy nie ma ludzi którym może w pełni zaufać więc całe życie jest gotowy na gaszenie pożarów, Kendrick żyjąc opinią uwielbieńca krytyki i strażnika wartości zawsze musi być gotowy wypunktować nieścisłości i problemy u innych, przy tym robiąc to mesjańskim tonem (co znaczy że się żywi ludzkimi dramatami)
wszyscy źli, wszyscy spoko
Wciąż mam hip hop we krwi
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
dla mnie też na koniec dnia to ma jakieś znaczenie bo to muzyka, a nie slam poetycki
oba te numery Drake'a są spoko i dobrze się go słucha w takiej formie zamiast tego nudnego pierdolenia co zwykle serwuje
Kendrick za to rzuca ciekawsze "fakty" póki co, ale imo nie złomuje jakoś mocno no i jego głos też mnie wkurwia jak zaczyna odpierdalać te swoje modulacje zjebane chociaż nie aż tak jak na Swimming Pools czy tam jakimś innym jeszcze numerze z GKMC które zawsze skipuje przez to - to jak Push wjechał w 2018 zrobiło dużo większe wrażenie i szkoda że tam się to dalej nie rozwinęło bo Drake dostał szlaban na wrzucenie numeru (ta jasne
)
więc dla postronnych słuchaczy beef póki co na plus z obu stron raczej
oba te numery Drake'a są spoko i dobrze się go słucha w takiej formie zamiast tego nudnego pierdolenia co zwykle serwuje
Kendrick za to rzuca ciekawsze "fakty" póki co, ale imo nie złomuje jakoś mocno no i jego głos też mnie wkurwia jak zaczyna odpierdalać te swoje modulacje zjebane chociaż nie aż tak jak na Swimming Pools czy tam jakimś innym jeszcze numerze z GKMC które zawsze skipuje przez to - to jak Push wjechał w 2018 zrobiło dużo większe wrażenie i szkoda że tam się to dalej nie rozwinęło bo Drake dostał szlaban na wrzucenie numeru (ta jasne
więc dla postronnych słuchaczy beef póki co na plus z obu stron raczej
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
a przegra hip-hopLowestQuality pisze: ↑04 maja 2024, 16:08 Fani drejka będąza repeat value, fani kendrysia będą się cieszyć za linijki i ostatecznie żadna strona na tym nie straci
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
+1 w punkt. Mam identyczne zdanie.instinkt pisze: ↑04 maja 2024, 16:24 dla mnie też na koniec dnia to ma jakieś znaczenie bo to muzyka, a nie slam poetycki![]()
oba te numery Drake'a są spoko i dobrze się go słucha w takiej formie zamiast tego nudnego pierdolenia co zwykle serwuje
Kendrick za to rzuca ciekawsze "fakty" póki co, ale imo nie złomuje jakoś mocno no i jego głos też mnie wkurwia jak zaczyna odpierdalać te swoje modulacje zjebane chociaż nie aż tak jak na Swimming Pools czy tam jakimś innym jeszcze numerze z GKMC które zawsze skipuje przez to - to jak Push wjechał w 2018 zrobiło dużo większe wrażenie i szkoda że tam się to dalej nie rozwinęło bo Drake dostał szlaban na wrzucenie numeru (ta jasne)
więc dla postronnych słuchaczy beef póki co na plus z obu stron raczej![]()
Niech wygra hip hop jak mawiał Hirek Wrona.
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
śmieszne w obliczu tego, że drejk cały czas siedzi na socialach i przed puszczeniem family matters dosłownie napisał do akademiksa i kaia cenata żeby odpalili streamy bo puszcza diss
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
ale co by nie mówić - na geniusie ciężki psychiatryk pod dissami kendricka
natomiast za timing odpowiedzi na ten diss z klipem props, w toronto musiała usiąść psycha, mimo że to nawet niezły numer jest
natomiast za timing odpowiedzi na ten diss z klipem props, w toronto musiała usiąść psycha, mimo że to nawet niezły numer jest
trójkąt bermudzki wola mokotów
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Wszystko jest kawałem oraz żartem
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
- manymanecki
- Posty: 48
- Rejestracja: 07 kwie 2021, 13:52
- Lokalizacja: WWA
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Akademiks top 1 meat rider Drake'a odkąd pamiętam.
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Kendrick wstał i powiedział:
“I’m Weezy F and the F is for flame
Eat these rappers chef of the game.”
Eat these rappers chef of the game.”
Re: [beef] Kendrick Lamar vs Drake (bo J. Cole spierdolił jak Gołota)
Nie no jakbym czytał temat Pusha T vs Drake z tym podbijaniem drejka w beefie, przecież on został bardziej wpierdolony niż na The Story of Adidon 














