Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Ostatni upalny dzień w tym roku, z tej okazji ostatni odsłuch TPAB. Płyta dla mnie wybitna i wybitnie letnia, z roku na rok mam na niej innych faworytów, w tym roku były to utwory Momma, Complexion (A Zulu Love), You Ain't Gotta Lie (Momma Said) czyli chyba największe letniaczki.
Section 80 - wiosna
GKMC - wiosna/lato
TPAB - lato
Mr Morale - jesień
DAMN - zima
Section 80 - wiosna
GKMC - wiosna/lato
TPAB - lato
Mr Morale - jesień
DAMN - zima
- ConeyIsland
- Posty: 5902
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Propsy za ten podział na pory roku.
Z każdą płytką K Dota mam inne wspomnienia. Section80 odkrywałem śmigając na rowerku tu i ówdzie. GKMC to pierwszy samochód i nakurwianie z transmitera tejże płyty. TPAB to z kolei pierwszy moment gdy zacząłem odchodzić od rapu i ta płytka mi uświadomiła że to nie będzie takie łatwe jak mi się wydawało.
Z każdą płytką K Dota mam inne wspomnienia. Section80 odkrywałem śmigając na rowerku tu i ówdzie. GKMC to pierwszy samochód i nakurwianie z transmitera tejże płyty. TPAB to z kolei pierwszy moment gdy zacząłem odchodzić od rapu i ta płytka mi uświadomiła że to nie będzie takie łatwe jak mi się wydawało.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Up ^
Skąd pomysł by odchodzić od rapu?
Chyba się nie udało.
Skąd pomysł by odchodzić od rapu?
Chyba się nie udało.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
No, ta płyta poszerza horyzonty muzyczne na pewno. Ja po niej miałem mocny wczów w jazz i alternatywę i zacząłem jeździć po koncertach i fajnie bo zobaczyłem zajebistego Glaspera na żywo, Kamasiego, Fly Lo a potem kolejne rzeczy same się nasuwały. No, magiczna jest to rzecz.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
- ConeyIsland
- Posty: 5902
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Wiesz co, miałem taki moment, gdzie po bardzo "intensywnych rapowo" latach 2008-2014 powiedzmy, gdzie przesłuchiwałem setki płyt rocznie, nadrabiałem klasykę, chłonąłem zarówno boombap jak i całe dyskografie znaczących (tak to nazwijmy) raperów, głównie zza Oceanu. W międzyczasie też romansowałem sporo z popkillerem chociażby. I przyszła chwila, że zdałem sobie sprawę, że coraz mniej nowości mnie jara, zwyczajnie. Zbiegło się to w czasie z wybuchem trapu, do którego było i jest mi - eufemistycznie ujmując - nie po drodze. Do tego doszło też sporo zmian w życiu prywatnym, ale o tym nie będę się rozwodził. Wymieniłem w tamtym czasie naście maili z Jimsonem właśnie rozmawiając o tym, czyli o "wyrastaniu" z rapu, poszerzaniu horyzontów, etc. Rap ze mną został ale w ostatnich latach nowości sprawdzam jedynie od kilku / kilkunastu artystów + to, co jest polecane czy to na forach czy w rankingach. Od kilku lat też uzupełniam mocno kolekcję CD więc siłą rzeczy nie odejdę tak łatwo od rapsów
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
dzisiaj sobie wrocilem do tej plyty, ahh, piekny album rap
pilkarz
- ConeyIsland
- Posty: 5902
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Gdzieś przeczytałem że to murzyńska płyta i to chyba najlepsza jej definicja. Ale imo jest co najmniej dobra.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
1+. Kompletnie nie rozumiem czemu ona jest w top rapu różnych magazynów o hh w kategoriach najlepszy album. Widać za stary jestem i nie znam się.
Ostatnio zmieniony 10 mar 2024, 18:47 przez Damglu, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Najgorsza płyta Kendrickq
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Nie, na pewno nie najgorsza. Choćby ta ostatnia jest gorsza. Ja też nie twierdze że TPAB jest niesłuchalne. Poprostu dla mnie osobiść przehypowana.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
bo wiesz wystarczy wziąć muzyków na płytę i już MUSISZ kurwa się podniecić bo inaczej chuja się znasz
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Mocne pierdolenie w tym temacie widzę płyta ofc sztos 9/10
Wszystko jest kawałem oraz żartem
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Żeby ten album pakować w top500 wszechczasów Rolling Stone i to gdzieś wysoko to ło panie trzeba mieć nierówno pod sufitem. Albo po prostu jestem za stary i się nie znam.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Jesteś za stary i nie znasz się.
To jest jeden z najlepiej zagranych i zarapowanych albumów wszechczasow. K. w swoim peaku, ponure treści pięknie kontrastujące z raczej ciepłym słonecznym funkiem, w środku trapowego bezkresu wtedy to było dla mnie ogromne wytchnienie. No i ta jego pewność siebie i robienie właśnie czegoś całkowicie po za nurtem i po za oczekiwaniami. W chuj mocna rzecz cały czas.
To jest jeden z najlepiej zagranych i zarapowanych albumów wszechczasow. K. w swoim peaku, ponure treści pięknie kontrastujące z raczej ciepłym słonecznym funkiem, w środku trapowego bezkresu wtedy to było dla mnie ogromne wytchnienie. No i ta jego pewność siebie i robienie właśnie czegoś całkowicie po za nurtem i po za oczekiwaniami. W chuj mocna rzecz cały czas.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
ja sie nie znam
https://www.discogs.com/seller/bialystok/profile - kup se winyla
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
Tyle mi wystarczy. Opinia wyrobiona.









