Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Nie rozumiem, przecież Mezokracja to istna definicja zwrotu o wyprzedzaniu sceny o 10 lat który tak często pada na forum. Pod względem wpływu na PLHH - medialnie, muzycznie, memicznie - bez porównania z Eternią. Ja sam nie od dziś powtarzam, że dzisiejszy White czy Kizo powinni Meza całować po stopach, bo został ukrzyżowany dwadzieścia lat temu za ich dzisiejsze grzechy, do tego mimo bycia łysym raperem-emerytem wciąż rapuje lepiej od nich.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
właśnie on nie wyprzedził sceny o 10 tylko o 20 lat, bo o ile jeszcze jakiś czas temu rap był na lepszym poziomie, to 20 lat po mezokracji mamy jakieś ekipy, leosie, bambi, te dwa małpiszony alberto i ten drugi, jakieś cygany z niemiec , skurwiałe disco polowe refreny i podkłady oraz ruchanie psa w owczarzą japę przez największego hardkorowca
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Do dupy jeszcze z Klasyka bym wyjebal, nawet przed My lubimy sie najebac, bo te uliczne lovesongi zawsze są koszmarkami muzycznymi.8na10 pisze:my lubimy się najebac bym wyrzucił z bez cenzury klasyka, mega wieśniacki numer
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
w moich kręgach z kinematografii bo zamula
pili gin z 3h
seksualne żądze ze zwykłej codzienności
pili gin z 3h
seksualne żądze ze zwykłej codzienności
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
W Obiegu ft. D.W.A. z Krew pot i łzy Piha
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
to jeszcze z klucza ten kawałek wilku wdz o J E B A N K U
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Bierz mój miecz z Księgi Tajemniczej Prolog
Glidera z Materiału Producenckiego
Glidera z Materiału Producenckiego
- marmolad_k2
- Posty: 6151
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
SWN pisze: ↑11 lut 2024, 16:11 Nie rozumiem, przecież Mezokracja to istna definicja zwrotu o wyprzedzaniu sceny o 10 lat który tak często pada na forum. Pod względem wpływu na PLHH - medialnie, muzycznie, memicznie - bez porównania z Eternią. Ja sam nie od dziś powtarzam, że dzisiejszy White czy Kizo powinni Meza całować po stopach, bo został ukrzyżowany dwadzieścia lat temu za ich dzisiejsze grzechy, do tego mimo bycia łysym raperem-emerytem wciąż rapuje lepiej od nich.
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
w jaki sposób płyta mezokracja miała wpływ na scenę medialnie (wywiad u wojewódzkiego czy plakaty w bravo?), muzycznie (płaskie, nijakie bity, które można robić hurtowo po 3 miesiącach we fruity loopsie), memicznie owszem. Druga sprawa jakie znaczenie ma obecna sceny do tego, że jak wychodziła ta płyta to była mocno średnia a, że mezo został nadwornym grajkiem z hitami typu aniele to tylko dlatego o nim, ktokolwiek pamięta (no chyba, ze miałeś wtedy 8 lat jak wychodziło i tańczyłeś do tego pomiędzy słuchaniem smerfnych hitów wiadomo)
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Mezo w tamtych czasach (i jeszcze przez kilka lat później) był w gronie ksyw, które po usłyszeniu kategorii "raper" kojarzyły się tobie, twojej siostrze, szkolnej wychowawczyni i babie z kiosku. Wywiad u Wojewódzkiego to tylko namacalny szczyt góry lodowej zwanej karierą, a takowej łysawemu knypkowi odmówić nie można nawet będąc jego największym hejterem, chuj że jedni tkają ją z kilkupłytowej dyskografii, a inni do znudzenia muszą pałować na koncertach dwa-trzy wiadome utwory.
Chuj w te tracki i to gdzie były lepsze bity, mówiłem o odciśnięciu piętna. Dzięki tej płycie Mezo przez całe lata był archetypem rapera (swojej wersji, bo jest ich oczywiście kilka) tak samo jak są/byli nimi Peja czy Tede. Wszystkie te postaci łączy to, że były na tyle wyraziste i w swoim peaku świeciły tak jasno, że na podobnych im raperów i na podobną muzykę nie musiałeś szukać całych zdań - wystarczyło posłużyć się ksywą rzeczonego archetypu i każdy wiedział o jaki rap chodzi. Morda Mezo była naklejką podpisującą całą skrzynkę płyt zwanych wesoło hiphopolo i pobłogosławił tą mordą cały podgatunek. Można oczywiście się kłócić na ile pchanie tego było zabiegiem samego Mezo, a na ile jakiegoś tam pracującego w tle sztabu, ale na koniec dnia prawda jest taka, że chłop miał cały swój nurt, Eldo był jedynie rzemieślniczym odtwórcą już istniejącego.
A szkoda, bo zastanowiłem się chwilę i tu IMO Eldoka wygrywa.
Ano ma takie, że Mezo przez całe lata dostał niewspółmierną ilość hejtu, beki i uwag od osób, które x lat później podrapały się po głowie, stwierdziły "chociaż w suumie" i pieniądze, śpiewane refreny i telewizja nagle przestały im śmierdzieć, tak samo jak słuchaczy, którzy po latach jebania hiphopolo i unikania go jak ognia nagle zakochali się w skocznych, festyniarskich singlach Kizo wyjętych rodem z kurwa Polo TV czy White cyferki, który po odcięciu wtyczki do autotune i jakiejś tam niech będzie melodyjności (chociaż jednocześnie powtarzalnej, że ja pierdole), którzy RAPERSKO nie są w jednej trzeciej tak dobrzy jak Mezo. Bo widzisz, przez łatkę grajka z Vivy, smerfnych hitów i Aniele wielu ludziom umyka to, że chłop w 2003 czy którym tam roku podręcznikowo bawił się flow, w porównaniu do większości sceny biegał po tych chujowych bitach jak łasica, składał wielokrotne, rozumiał formułę czegoś takiego jak punchline i zrobił jeden dojebany skok na bombę do basenu, kiedy pozostali póki co woleli pobrodzić trochę nogą, a ostatecznie wpierdolili się tam po uszy w momencie, jak Mezo już wysychał po wyjściu.
Właśnie dlatego kurdupel zakolak jest Jezusem wszystkich wyjców grających swoje single w jakichś dyskotekach pod Grajewem, właśnie dlatego umarł na krzyżu pod naporem hejtów, które obecnie cichną w zalewie dużo większego gówna niż jakiekolwiek on dał, właśnie dlatego, że dyskutujemy o nim w 2024.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Jop. Rapowo mezo 100 leveli nad kizem. Dzisiejszy mainstreem to taka chujnia jebana ze gdyby dzis wyszla mezokracja to uznana bylaby za dlugo wyczekiwany oddech tej przyduszanej przez spierdolencow festyniarskich rap gry.
- gods bidness
- Posty: 4793
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Przestańcie już z tym Mezo bo to nie pierwszy raz się tu robi z niego męczennika i świętą krowę. Jakaś taka re-nobilitacja następuje i żale, jaki to on poszkodowany. Tak jakby się na swoich chałturach nie nachapał jak trzeba i tylko hejt go spotykał. On zaczynał jako taki wesoły, grzeczny truskul z chujowym gustem, a że mu parę razy wyszło disco polo i zobaczył jak to żre, to już bez żenady wszedł w to na grubo i chałturzył ile się da w czasach gdzie tzw. prawdziwi raperzy faktycznie chuja mieli za te swoje światła miasta.
Nikt jego kompromitacji w tym temacie nie wymienia, a on poza robieniem grzecznego wesołego disco polo, swoje też ma za uszami, m.in.:
- granie na festynie organizowanym przez policję
- występ u Wojewódzkiego gdzie "fristajlował na baczność" i mówił "podeszłem"
- bycie główną gwiazdą muzyczną w kampanii prezydenckiej Borowskiego i granie na tych kampanijnych festynach
- występy w programach typu jaka to melodia
- występy w srebrnych leginsach

Sęk w tym, że on oprócz robienia disco polo, był taki do bólu grzeczny i harcerski. Trzeba wystąpić w jaka to melodia? Jestem! Trzeba zatańczyć w tańcu z gwiazdami? Zgłaszam się! Taki Kizo może i robi disco polo, ale jest bardziej hip hopowy. Nawija o drągach, ruchaniu dup i ćpaniu na imprezach, podczas gdy Mezo rapował o randkach, piłkarzach i o aniele. I jeździł z tym repertuarem po programach dla starych Grażyn, którym mówili, że to jest właśnie hip hop.
Nikt jego kompromitacji w tym temacie nie wymienia, a on poza robieniem grzecznego wesołego disco polo, swoje też ma za uszami, m.in.:
- granie na festynie organizowanym przez policję
- występ u Wojewódzkiego gdzie "fristajlował na baczność" i mówił "podeszłem"
- bycie główną gwiazdą muzyczną w kampanii prezydenckiej Borowskiego i granie na tych kampanijnych festynach
- występy w programach typu jaka to melodia
- występy w srebrnych leginsach
Sęk w tym, że on oprócz robienia disco polo, był taki do bólu grzeczny i harcerski. Trzeba wystąpić w jaka to melodia? Jestem! Trzeba zatańczyć w tańcu z gwiazdami? Zgłaszam się! Taki Kizo może i robi disco polo, ale jest bardziej hip hopowy. Nawija o drągach, ruchaniu dup i ćpaniu na imprezach, podczas gdy Mezo rapował o randkach, piłkarzach i o aniele. I jeździł z tym repertuarem po programach dla starych Grażyn, którym mówili, że to jest właśnie hip hop.
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Gdzie minusy ?gods bidness pisze: ↑13 lut 2024, 4:18 Nikt jego kompromitacji w tym temacie nie wymienia, a on poza robieniem grzecznego wesołego disco polo, swoje też ma za uszami, m.in.:
- granie na festynie organizowanym przez policję
- występ u Wojewódzkiego gdzie "fristajlował na baczność" i mówił "podeszłem"
- bycie główną gwiazdą muzyczną w kampanii prezydenckiej Borowskiego i granie na tych kampanijnych festynach
- występy w programach typu jaka to melodia
- występy w srebrnych leginsach
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Bo ta dyskusja nie miała tematu "Jacek Mejer - ocena postaci" żeby to jakoś równoważyć, miałem opisać na czym polegał wpływ Mezo, to opisałem
Bycie u Wojewódzkiego zawsze było u fajnopolaków namacalnym symbolem sukcesu i tego że ci się udało. Aktualnie wydaje mi się że nastąpiła trochę dewaluacja tego i wizyta takiej Bambi mającej ile na koncie, jedną epkę? to nie ta sama półka co siedzący tam rozjebany na sofach Rychu Peja albo właśnie Mezo, inne czasy, znacznie większa trudność.
Masz mnie, nie wiem jak na to odpowiedzieć, wybiło mi to argumenty z ręki
Przecież to tylko udowadnia wspomniane przeze mnie wyprzedzenie o 10 lat i niebagatelny wpływ. Wyobrażasz sobie, że teraz Trzaskowski wziąłby na swój występ w Warszawie jakiegoś trzecioplanowca typu nie wiem, Gruby Mielzky? Nie, wziąłby Taco Hemingwaya, czyli postać pierwszoplanową i kojarzoną w danych czasach ze swoim gatunkiem.gods bidness pisze: ↑13 lut 2024, 4:18 bycie główną gwiazdą muzyczną w kampanii prezydenckiej Borowskiego
Spoiler

Spoiler

Błagam cię, Żabson czy Malik Montana zakładają teraz równie komiczne rzeczy. Różnica polega na tym, że Mezo zrobił tam dla zabawy cosplay tych chłopów z LMFAO i dostał za to pieniądze, a w.w. śliniliby się do największego przypału, bo ma metkę Gucci czy innego Balmain. Kolejne potwierdzenie tego, że wyprzedził.
Spoiler

Spoiler

No i chuj. Dużo bardziej wolę grzecznego harcerzyka składającego dwójki i trójki na wesołych bitach Donia, niż setną kopię groźnego drillowca, co nie przesłuchałem przez nich w zeszłym roku więcej niż 5 albumów i nie mam na co głosować w ślizgerach.
Proszę cię, teledyski Kizo wyglądają jak z wspomnianego przeze mnie Polo TV, biesiada, ore ore i dupeczki poprawiające włosy na wynajętym jachcie, Mezo RAPOWAŁ (skup się na tym słowie) nieporównywalnie lepiej.gods bidness pisze: ↑13 lut 2024, 4:18 Taki Kizo może i robi disco polo, ale jest bardziej hip hopowy.
Bo tutaj wracamy do tego co mówiłem o archetypach raperów. W 2004 mogłeś wybrać harcerza Mezo, a mogłeś ulicznika Pejego i to było spoko. Cztery lata temu mogłeś wybrać kulturalnego zięcia czytającego wyborczą i opowiadającego przejście na czerwonym w Warszawie jako szczyt przypału w postaci Taco Hemingwaya, a mogłeś Kaza Bałagane, z którego narracji wyczytujesz zupełnie inny obraz tego, co się dzieje w stolicy, bo tak właśnie działają obrazy raperów.gods bidness pisze: ↑13 lut 2024, 4:18 Nawija o drągach, ruchaniu dup i ćpaniu na imprezach, podczas gdy Mezo rapował o randkach, piłkarzach i o aniele.
No i wmówił i wszystkie Grażyny i Justyny wiedziały w 2004, że hip-hop to ten taki mały Mezo, i to jest właśnie kolejne potwierdzenie tego o czym pisałem. Bo wmówił im to, ludzie go znali i skojarzyli z rapem, a Eldo nadąsany składał palce w takie coś, bo on jest z Detroit.gods bidness pisze: ↑13 lut 2024, 4:18 I jeździł z tym repertuarem po programach dla starych Grażyn, którym mówili, że to jest właśnie hip hop.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
albo vienio i pele obrażający tam homoseksualność, gdzie by to dziś przeszło
- Oportunistycznyebaka
- Posty: 612
- Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Ale się burza rozpętała, gdybym mógł cofnąć post, to zamiast Mezokracji dałbym utwór z IQ wyrzucił Stasiaka.
A co do samego Mezo, był takim grzecznym chłopakiem, pewnie Remik i Urban postanowili zrobić coś w kontrofensywie do Pejowca, złego chłopak ze Slumsów. Poza tym czasy były takie, że nic innego poza Aniele czy mezokracją i dla mnie masz stajla nie przebijało się do mainstreamu i to nie wina Jacusia, tylko rynku muzycznego. Musiała nastąpić gruba zmiana pokoleniowa żeby zaczęto akceptować rap jako muzykę nie dla marginesu, a później już poszło. Fakt, że Mezo strasznie obniżył loty później i chyba klepał te hity, bo widział że z tego będzie hajs, a powrotu na scenę nie ma.
Zresztą sam zainteresowany odniósł się bardzo dobrze do zarzutów w utworze z Duże pe Nasze Życie.
Jak czarni robią porównania do NBA to spoko, jak biali chłopcy do futbolu to źle.
A jeszcze takie małe spojrzenie socjologiczne, Mezo najbardziej jebali później ludzie, którzy z rapu to słuchali wwo, firmy, Peji, Gurala, hg i na tym kończył się ich repertuar.
A co do samego Mezo, był takim grzecznym chłopakiem, pewnie Remik i Urban postanowili zrobić coś w kontrofensywie do Pejowca, złego chłopak ze Slumsów. Poza tym czasy były takie, że nic innego poza Aniele czy mezokracją i dla mnie masz stajla nie przebijało się do mainstreamu i to nie wina Jacusia, tylko rynku muzycznego. Musiała nastąpić gruba zmiana pokoleniowa żeby zaczęto akceptować rap jako muzykę nie dla marginesu, a później już poszło. Fakt, że Mezo strasznie obniżył loty później i chyba klepał te hity, bo widział że z tego będzie hajs, a powrotu na scenę nie ma.
Zresztą sam zainteresowany odniósł się bardzo dobrze do zarzutów w utworze z Duże pe Nasze Życie.
Jak czarni robią porównania do NBA to spoko, jak biali chłopcy do futbolu to źle.
A jeszcze takie małe spojrzenie socjologiczne, Mezo najbardziej jebali później ludzie, którzy z rapu to słuchali wwo, firmy, Peji, Gurala, hg i na tym kończył się ich repertuar.
- marmolad_k2
- Posty: 6151
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
Jak ja Cię @SWN szanuję
A co do utworu Jedno Życie, to według mnie to zwrotka gospodarza najsłabiej wypadła.
A co do utworu Jedno Życie, to według mnie to zwrotka gospodarza najsłabiej wypadła.
- yungXpaproch
- Posty: 4333
- Rejestracja: 01 mar 2020, 20:32
- Lokalizacja: grrr pow™
Re: Jakie kawałki wyjebałbyś z klasycznych albumów?
meh znowu dyskusja czy mezo to hyphap










