Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
20 lat panowie, zostawiam
dla tego albumu, wyprzedził grę, dziś przesłuchałem w trasie i dalej można bujać głową do tych nawijek
MalinowyJogurt 2
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
to samo, puscilem z vinyla pare tygodni temu i bylem w szoku jak aktualny jest przekaz. I jak wiele z tego o czym nawijal Tedzik sie sprawdzilo.
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
nie pasuje coś?
morda
morda
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
zarówno na tej jak i innych starych płytach TDF potrafił rzucić prostą linijkę z taką charyzmą i delivery, że siedziała w głowie kilka dni i jarałeś się tym wersem mimo że na pierwszy rzut oka nic specjalnego w nim nie było, duży atut to był zatracony na przestrzeni lat i kolejnych miałkich cd
- gods bidness
- Posty: 4783
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
Kiedyś moja ulubiona płyta Teddy'ego. Sprawdzana rok temu ukazała straszliwość plastikowych chujowych bitów i wielu nieudanych linijek.
- gods bidness
- Posty: 4783
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
Co nie zmienia faktu, że zgadzam się że momentami to był raperski prime Teddy'ego, miał luz charyzmę lekkość rapu i rymu. Np. ten kawałek pokazuje, że miał luz, charyzmę i zajebisty niewymuszony głos.
- gods bidness
- Posty: 4783
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
Jednak to dalej najlepsza jego płyta, się okazało, mimo kilku strasznych potworków.
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
j/w najlepsze solo Tedego i raczej nie ma chyba za bardzo tutaj o czym dyskutować, ja jeszcze dorzucę, że zwykle nie zwracam na to jakiejś szczególnej uwagi ale ilość kozackich refrenów na tej płycie to jest coś pięknego, nawet te gorsze numery często dobrze bujają dzięki temu.
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
ale zajebioza, nie znałem tego, dobrze to idzie
jeśli to z 2001 to niezły progres względem sportu
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
na pętli do dzisiaj ten kawałek od czasu do czasu jak i kilka innych z HHH, no z żadną inną jego płyta tak nie mamgods bidness pisze: ↑01 lut 2024, 17:48 Co nie zmienia faktu, że zgadzam się że momentami to był raperski prime Teddy'ego, miał luz charyzmę lekkość rapu i rymu. Np. ten kawałek pokazuje, że miał luz, charyzmę i zajebisty niewymuszony głos.
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
słuchałem ostatnio, do niedawna moja ulubiona płyta tedzika, ale w sumie chyba notes lepszy
Dodano po 1 minucie 11 sekundach:
Dodano po 1 minucie 11 sekundach:
skąd to pobrać
jasny wracaj na forum
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
@8na10 jak się dowiesz to daj znać
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
te demówki wydał oficjalne Tede przy reedycji
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Re: Tede - Trzyha: Hajs Hajs Hajs (2003)
Dokladnie, dodawal do reedycji deluxe (kurwa nie wzialem
)
A udostepnil to wczesniej , kilkanlat temu z opisem ze myslal ze to zginelo na spalonym dysku ale jednak odnalazl jakos.
A udostepnil to wczesniej , kilkanlat temu z opisem ze myslal ze to zginelo na spalonym dysku ale jednak odnalazl jakos.









