popełniłem czeski błąd a ty jak zwykle szukasz chuja do dupy, wypierdalaj słuchać guczi mnicha bo naprawde nic ci tym postem nei zrobilem a ty zesrałeś sie kurwo jak tadek pod jubilatem
płyta wybitna nie zapomne jej nigdy
ostatnio gadałem z jakąś starą punkówą o muzyce i podkusiło mnie spytać o opinie na temat projektu Burzum, takiej skwaszonej miny nie widzialem dawno
lygrys pisze: ↑27 lis 2023, 12:52
Mogę się bić z każdym, teraz i w każdej innej chwili.
Mam wyjebane na konsekwencje, niech świat zapłonie.
FruitOffTheWall pisze: ↑26 sty 2024, 21:09
popełniłem czeski błąd a ty jak zwykle szukasz chuja do dupy, wypierdalaj słuchać guczi mnicha bo naprawde nic ci tym postem nei zrobilem a ty zesrałeś sie kurwo jak tadek pod jubilatem
ale kumam taka konwencja śmieszka milego wieczoru
juz wczoraj zalozyles temat o jakims chujstwie obsranym ktore zostalo po paru minutach przeniesione i ladnie otagowane ale twoja przecpana dupa nie zauwazyla tego bo nic nie ogarniasz co sie wokol ciebie dzieje cymbale
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa
Bardzo się cieszę, że jest ten temat. Nadplyta z nadmuzyką. Pamiętam nawet jak wychodzil i jak bardzo się jaraliśmy. Cała otoczka i jego życiorys to 100% prawdziwości w grze.
eddy_wata pisze: ↑27 sty 2024, 16:46
nie romantyzuj, jebany morderca nadający się na krzesło elektryczne, a że zdarzyło mu się robić dobrą muzykę to chuj z tym
FruitOffTheWall pisze: ↑26 sty 2024, 21:09
popełniłem czeski błąd a ty jak zwykle szukasz chuja do dupy, wypierdalaj słuchać guczi mnicha bo naprawde nic ci tym postem nei zrobilem a ty zesrałeś sie kurwo jak tadek pod jubilatem
też wolę, najlepsa płyta varga. mi oczów na dungeon nie otworzył bo tam może jeszcze opr wongraven to nie ma nic ciekawego - może gdyby za ten gatunek wzieli się jacyś wizjonerzy z talentem do wymyślania spoko melodii to ok - ale wszystko co słuchałem w tym gatunku to takie ładnie opakowane jedno wielkie nic.
vampmoney pisze: ↑27 sty 2024, 12:15
Dwa pierwsze utwory są nie do za je ba nia
osobiśćie najczęściej wracam do rundganga. kocham ten pasaż.
a peak black metalu to albo drugi darkthrone albo hvis lyset tar oss, tutaj polgodzinny ambientowy track w srodku albumu jest do pizdy, ale za to dunkelheit to spoko piosenka do pokazania komus jako pierwsza piosenka metalowa w zyciu
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa
co do darkthrone - no w graniu takiego "po prostu" black metalu nie mieli sobie równych, najlepszy run w gatunku począwszy od a blaze aż po total death.
tyle, że to Varg był geniuszem. jego płyta to jest kosmos, a black metal to tylko jakiś silnik muzyczny którym się bawił jak zabawką. rundgang to jest pieprzony kontrapunkt na tej płycie, i zarazem dzieło które najlepiej unaocznia jego geniusz. pieprzony paleolit.
różnica między vargiem a resztą klasyków z noway jest taka jak między metallicą a jakimiś anthraxami i exodusami. jak posłuchasz więcej i szerzej to to załapiesz.