Fantano 6, Pitchfork 6.8, w sumie zgadzam się z takim 6.5.
Widać że chciał zrobić takie I am > I was na sterydach pokazując swoje różne odsłony, ale troche nie pykło, być może poprzeczka była zawieszona za wysoko. Poprzednie solo było bardziej spójne brzmieniowo i charakterystyczne, czego tutaj niestety zabrakło. Na plus na pewno highlighty (ten tryptyk Redrum, n.h.i.e, Sneaky

) oraz występy gościnne (szczególnie Doja i Travis), ale z tym też było bardzo dobrze na I am > I was. Marudzenie wynika głównie z bardzo dużych oczekiwań, wyszło poprawnie ale dla mnie to po prostu za mało jak na niego.