Kanye West - Graduation (2007)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
gawi
Posty: 3781
Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:12

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: gawi »



Wyciekł alternatywny teledysk do Flashing Lights
Awatar użytkownika
ART
Posty: 17258
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:50
Lokalizacja: trzy godziny od warszawy więc to żaden kłopot

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: ART »

bez podjazdu do oficjalki
co tydzień barber - normalna sprawa

rym| last.fm
Awatar użytkownika
instinkt
Moderator
Posty: 8052
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:29

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: instinkt »

Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10381
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Parlae »

Fajne. Klimat Graduation zachowany. Piękna to była płyta.
Awatar użytkownika
Finesta
Posty: 1331
Rejestracja: 17 kwie 2019, 21:01

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Finesta »

Dziś kolejna rocznica, właśnie nadeszła pełnoletniość.
Can't Tell Me Nothing jeden z największych utworów tego gatunku.
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10381
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Parlae »



KRÓL JEST TYLKO JEDEN
emdeer
Posty: 521
Rejestracja: 19 lip 2019, 17:14

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: emdeer »

Kolejny dowód na to że rap umiera. ( W sensie że jest tak mało dobrego materiału 2k25 że przebijają się stare albumy).
Co nie zmienia faktu że dojebany album i pewnie top 3 ye.
Chociaż chuj wie, ten człowiek nagrał prawie same wielkie rzeczy
Awatar użytkownika
JVCORE
Posty: 1726
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:15
Lokalizacja: WWA

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: JVCORE »

No skip album, ale jak kolega wyżej wspomniał, taka chujnie teraz nagrywają, że album sprzed 20 lat jest słuchany
#freefromage

GVMBLER
Awatar użytkownika
Krew
Posty: 2292
Rejestracja: 10 maja 2019, 9:49

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Krew »

Nie wiem czy najlepsza płyta Yezusa, ale na pewno moja ulubiona, banger na bangerze, repeat value jak widac na poziomie nieosiągalnym dla nikogo.
Awatar użytkownika
Malloy
Palma w Kali
Posty: 6464
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:08
Lokalizacja: Panoptykon

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Malloy »

can't tell me nothing przebanger, świetnie się zestarzał
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Quidquid agis, prudenter agas
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10381
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Parlae »

^ Co ciekawe, pierwotnie to miał być kawałek Jeezy'ego, ale ten oddał go Kanyemu:


I odpalcie sobie jeszcze ten numer Jeezy'ego. Te same drumsy tu są (DJ Toomp odpowiada za obydwa bity):
Awatar użytkownika
piernikowyskoczek
Posty: 9504
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: piernikowyskoczek »

ależ przepaść między tymi numerami, za dużo tam się w tle dzieje
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9776
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Jose »

a jak byście mieli zhierarchizować trzy pierwsze albumy Kanye, to jakby to u Was wyglądało? Bo u mnie to się mocno zmieniało na przestrzeni lat
Awatar użytkownika
dr zjeb
Posty: 4972
Rejestracja: 27 sty 2025, 17:32

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: dr zjeb »

Ale top 3 dyskografii, czy 3 pierwsze wydane ever?
Homeboy, throw in the towel
your girl got dicked by Ricky Powell
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9776
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Jose »

nie, chodzi mi o topkę z pierwszych trzech, bo potem to jedni wolą tjuna na 808, inni majestat MBDTF, inni wizje przeróżne na Yeezusie, a te pierwsze jednak podobne do siebie i dłuuuugo pokutowało myślenie, że TCD najlepsze, a finalnie nie wiem, czy u mnie to nie jest tak:

1. Graduation
2. TCD
3. LR

a kiedyś to Late Registration lubiłem o wiele bardziej, bo zaangażowane, mondre i głembsze, ale trochę mi się odmieniło i też już rzygam tymi singlami z Lupe i Legendem, bo słyszałem milion razy
Awatar użytkownika
horrypaz
Brak Kultury
Posty: 4759
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:43
Lokalizacja: Hands, Underwood

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: horrypaz »

Jose pisze: ↑02 sty 2026, 12:59 1. Graduation
2. TCD
3. LR
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 8207
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: marmolad_k2 »

Chomik, dzięki za top 3, ale kiedy special? Wielkie pozdrowienia i pamiętajcie, że cały czas czeka
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Obrazek
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9776
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Jose »

a normalnie 14. stycznia na live, pozdrawiam
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 981
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: Dzonson »

No u mnie na przestrzeni lat też się bardzo zmieniało. Podobnie do Ciebie, kiedyś dużo bardziej ceniłem LR, ale po czasie jednak męczy w całości. Chyba TCD > Graduation > LR. Honorable mention dla kawałka Barry Bonds, jaki to jest sztos do teraz :bowdown:
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM
tybdo_yntogliw
Posty: 374
Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON

Re: Kanye West - Graduation (2007)

Post autor: tybdo_yntogliw »

Absolutnie nie no-skip album, ale same hity, koleś na tym etapie rzeczywiście smażył se na patelni jak Barry Bonds odbijał piłeczkę. "I Wonder" to marnowanie bitu, "Drunk And Hot Girls" jest fajne teraz bo to jeden z blueprintów dla przyszłego autotunowego Kanye i żeśmy już tak do tego przywykli, buja to i rządzi tym pijackim vibem, ale to taki "Guilt Trip" z Yeezusa dla tej płyty. Ten hook Chrisa Martina też tak dziwnie na "Homecoming" siedzi, rozumiem że wzięcie go tuż przed Viva La Vida to było wydarzenie ogromne, ale można było więcej z tego wyciągnąć artystycznie mam wrażenie. No OG wersja rządziła.
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
ODPOWIEDZ