Nie chciałem dawać tego albumu do tych, o których nikt nie założy tematu ponieważ Joell Ortiz jest naprawdę dobrym MC. Również produkcja L'Orange jest ciekawa (niby klasyczny boom bap typu Apollo Brown ale jednak bardziej brudny i mroczny).
Nikt nie pamięta, że swego czasu Joell zakozaczył debiutem, potem podpisał go Dr Dre ale trafił do szuflady, był członkiem super grupy Slaughterhouse przed dekadą (nie kumam, że zrobili płytę na bitach Just Blaze'a, i jej nie wydali
Warto obadać ten projekt, jest inny niż poprzednie. Na gościnkach udzielają się Sheek Louch, CyHi i KXNG Crooked.







